RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Guns N' Roses wygonieni ze sceny. Podano przyczynę [WIDEO]

Guns N' Roses nie dokończyli występu (fot. Gary Miller/Getty Images)
Guns N' Roses nie dokończyli występu (fot. Gary Miller/Getty Images)

Status megagwiazdy rocka nie chroni przed lokalnymi przepisami. Podczas występu Guns N' Roses na festiwalu BottleRock w Kalifornii nagle przestało działać nagłośnienie. Nie z powodu awarii czy niecenzuralnych treści, a dlatego, że... minęła godz. 22.

Opolski festiwal niezmiennie przyciąga widzów

Po raz kolejny gwiazdy na scenie opolskiego Amfiteatru porwały do zabawy publiczność i miliony widzów Telewizji Polskiej. W momencie najwyższej...

zobacz więcej

BottleRock to coroczny festiwal muzyczny organizowany w kalifornijskim hrabstwie Napa Valley. W miniony weekend gwiazdami imprezy były grupy Guns N'Roses i Foo Fighters.

Ta pierwsza zagrała w sobotę. W finale występu GN'R do zespołu dołączył frontman Foo Fighters David Grohl.

W trzeciej minucie ich wspólnego występu nagle przestał działać mikrofon Axla. Słabo słyszalne stały się też instrumenty, głównie gitary Grohla oraz Slasha.

W ten sposób organizatorzy dali do zrozumienia gwiazdorom, że minęła już godzina, po której w Napa Valley obowiązuje cisza nocna. Sugestia organizatorów, by zespół zszedł już ze sceny z początku nie docierała do muzyków.

Axl Rose próbował jeszcze wykrzykiwać słowa piosenki „Paradise City”, gitarzyści szarpali struny, a perkusista walił w bębny. W końcu dali za wygraną.



W ten sposób tradycji stało się zadość. Grohlowi zdarzyło się to na BottleRock po raz drugi, pierwszy raz – w 2017 r. Inni wykonawcy także zaliczyli związane z ciszą nocną w Napa Valley nagłe odłączenie prądu: w 2014 r. Robert Smith z The Cure, w 2019 – Neil Young.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej