RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Obowiązkowe szczepienia przeciw COVID-19? „Przyniosłyby więcej szkody niż pożytku”

W konsekwencji przełożyłoby się negatywnie na cały proces szczepień (fot. PAP/Piotr Nowak)
W konsekwencji przełożyłoby się negatywnie na cały proces szczepień (fot. PAP/Piotr Nowak)

– Przymusowe szczepienia przeciwko COVID-19 mogłyby doprowadzić do poważnego zaognienia sytuacji, co w konsekwencji przełożyłoby się negatywnie na cały proces szczepień. To oznacza, że takie działanie przyniosłoby więcej szkody niż pożytku – powiedział w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk.

Koronawirus w Polsce. Najnowsze statystyki Ministerstwa Zdrowia

Koronawirus w Polsce. W poniedziałek 6 września Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 183 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Ostatniej doby...

zobacz więcej

Podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego Dworczyk powiedział, że nie ma żadnych decyzji co do szczepień obowiązkowych. Dodał, że z analiz i badań rządu wynika, że przymus szczepienny przeciwko SARS-CoV-2 byłby ograniczony do wąskich grup zawodowych, wśród których są nieprzejednani przeciwnicy szczepień. – Próba zmuszenia ich do zaszczepienia się bądź próba ograniczenia dostępu do zawodu mogłyby doprowadzić do poważnego napięcia, stąd decyzja o długofalowym i długoterminowym podejściu edukacyjnym do Polaków, żeby przekonać ich do szczepień – przekonywał szef KPRM.

Szczepienia dla dzieci do lat 12


Szef kancelarii premiera, zapytany o decyzję w sprawie szczepienia przeciwko COVID-19 dzieci do lat 12, odpowiedział, że cały czas nie ma decyzji w tej kwestii i rekomendacji. Dodał też, że „nie ma decyzji dotyczącej szczepienia seniorów trzecią dawką”. „W tej chwili jest tylko grupa osób zakwalifikowanych do tego szczepienia, licząca ok. 200 tys. osób, które mają problemy z odpornością. Innych decyzji w tym zakresie nie ma”.

Nowy reżim sanitarny. „Zaszczepieni nie będą objęci limitami”

Jeżeli będziemy obniżali limity osób, np. w kinach, to nie będą nimi objęte osoby zaszczepione – powiedział w Radiu ZET rzecznik rządu Piotr Müller.

zobacz więcej

– Mamy do czynienia z sytuacją, w której wyczerpał się ten naturalny zasób osób przekonanych do szczepień bądź takich, które stosunkowo prosto dzięki kampanii informacyjnej i profrekwencyjnej można było do szczepień przekonać. Teraz są realizowane długofalowe kampanie edukacyjne, ale one nie przynoszą efektów z miesiąca na miesiąc – poinformował.

„Nie ma żadnego przyspieszenia szczepień”


Dworczyk podkreślił, że nie ma żadnych zmian ani żadnego nagłego przyspieszenia w realizacji szczepień w Polsce. – Szczepienia są realizowane cały czas w oparciu o sieć punktów przede wszystkim populacyjnych, którą stworzyliśmy i która działa – zaznaczył.

Zobacz także: Czy warto się wybrać na COVID-party?

– W poniedziałek liczba szczepień przekroczyła 36,4 mln, a liczba osób w pełni zaszczepionych wynosi 18,9 mln. W przeliczeniu na 100 mieszkańców wynik ten podobny jest do Węgier, Grecji czy Czech – podsumował szef KPRM.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Polscy pacjenci otrzymują szczepionkę przeciw COVID-19 jednej z czterech firm. Preparatami firm AstraZeneca i Jannsen (Johnson & Johnson) szczepione są tylko osoby dorosłe. Preparatami firm Pfizer/BioNTech i Moderna, obok osób pełnoletnich, szczepione są także dzieci i młodzież w wieku 12-18 lat. Szczepionka Jannsen jest jednodawkowa. Pozostałe wymagają powtórzenia dawki.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej