RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Polacy rozgromili San Marino. Sousa: Mogliśmy zdobyć więcej goli, bramki są seksowne

Tak Polacy cieszyli się z jednego ze strzelonych goli w meczu przeciwko San Marino (fot. Emmanuele Ciancaglini/Getty Images)
Tak Polacy cieszyli się z jednego ze strzelonych goli w meczu przeciwko San Marino (fot. Emmanuele Ciancaglini/Getty Images)

– Mogliśmy zdobyć więcej goli – ocenił selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa po meczu eliminacji piłkarskich mistrzostw świata z San Marino. W Serravalle biało-czerwoni pokonali rywali 7:1. Do przerwy reprezentacja Polski strzeliła w wyjazdowym meczu z San Marino 4 gole po strzałach Roberta Lewandowskiego, Karola Świderskiego i Karola Linetty'ego. Potem było już tylko lepiej.

Eliminacje MŚ 2022: O której i gdzie oglądać dziś mecz San Marino – Polska?

Po Albanii kolejnym rywalem reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw świata będzie San Marino. Mecz na Stadio Olimpico San Marino rozpocznie...

zobacz więcej

Każdy inny wynik niż wyraźna wygrana Polaków byłby nie lada sensacją. I to najlepiej dużą liczbą bramek, bo na koniec eliminacji w przypadku równej liczby punktów o kolejności decydować będzie liczba zdobytych bramek.

A wszystko wskazuje na to, że rywalizacja w naszej grupie będzie niezwykle wyrównana. Zwłaszcza po tym, jak Albania pokonała Węgrów i włączyła się do walki o drugie miejsce.

Choć dziś graliśmy z pół amatorami, to nasi piłkarze nie pokpili sprawy. Strzelanie rozpoczął już w 5. minucie Robert Lewandowski, wykorzystując zamieszanie w polu karnym zawodników z San Marino.

Kilka chwil później cieszyliśmy się z drugiego gola dla Biało-Czerwonych. Świetnym rajdem popisał się Tymoteusz Puchacz, podał do Karola Świderskiego, który nie miał problemów z wpakowaniem piłki do siatki.

W 21. minucie Lewandowski strzałem z najbliższej odległości dał Polakom trzeciego gola. Dzięki temu trafieniu kapitan Biało-Czerwonych awansował na drugie miejsce w historii najskuteczniejszych piłkarzy eliminacji mistrzostw świata w Europie. Lewandowski uzbierał już 27 goli, a w niedzielny wieczór wyprzedził Andrija Szewczenkę (26 trafień). Prowadzi Cristiano Ronaldo - 33 bramki.

Czwartą bramkę wybrańcy Paulo Sousy zdobyli chwilę przed końcem regulaminowego czasu gry. Lewandowski tym razem wystąpił w roli asystenta, który świetnie obsłużył Karola Linetty'ego.

Druga połowa rozpoczęła się od gola dla San Marino. Ale to nie był koniec festiwalu bramek. później Polacy strzelili jeszcze 3 bramki.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Mecz Brazylii z Argentyną przerwany. Na boisko wszedł Sanepid

Przedstawiciele brazylijskiej Narodowej Agencji Nadzoru Sanitarnego (Anvisa) krótko po rozpoczęciu weszli na boisko w towarzystwie policji i...

zobacz więcej

3 gole Buksy. „Bramki są seksowne”


– Taką drużynę kocham oglądać, gole są najlepszą częścią meczu, są najbardziej seksowne. Nakłaniam cały czas piłkarzy, żeby atakowali. Podobali mi się też nowi zawodnicy. Nie jestem trenerem, który wyróżnia indywidualnie piłkarzy, ale muszę powiedzieć o Nicoli (Zalewskim). To był jego debiut. Pokazał się z dobrej strony, pokazał swoją osobowość, grał na dwóch pozycjach. W przyszłości może pomóc zespołowi - powiedział Sousa w wywiadzie dla TVP Sport.

Portugalski szkoleniowiec chwalił też Adama Buksę. Napastnik amerykańskiego New England Revolution zdobył w drugiej połowie aż trzy bramki. Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej