RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Skalpel Grodzkiego, piła Nitrasa, pręgierz Balcerowicza

Polityczny Przegląd Tygodniowy (fot. PAP/Andrzej Lange, Leszek Szymański, Darek Delmanowicz)
Polityczny Przegląd Tygodniowy (fot. PAP/Andrzej Lange, Leszek Szymański, Darek Delmanowicz)

Campus Polska Przyszłości przekonał bardzo wielu wyborców, że nie mogą głosować na Platformę Obywatelską. W strefie przygranicznej wprowadzony został stan wyjątkowy, ale opozycja w Sejmie nie zamierza go popierać.

Skandaliczne słowa na Campusie Polska. Czarnek: Grodzki natychmiast do dymisji

Poseł PO Sławomir Nitras na Campusie Polska mówił, że niebawem katolicy w Polsce staną się mniejszością i wtedy trzeba ich będzie „opiłować z...

zobacz więcej

Niedziela. Campus Polska i nożyce Kramka


Do tej pory w filozofii znana była „brzytwa Ockhama”, zasada, według której w wyjaśnianiu zjawisk należy dążyć do prostoty, wybierając takie wyjaśnienia, które opierają się na jak najmniejszej liczbie pojęć i założeń. Tradycyjnie wiązana jest z nazwiskiem średniowiecznego franciszkańskiego teologa Williama Ockhama. Zostawmy jednak filozofię i to całe średniowiecze, którego tak nie cierpią współcześni wyznawcy postępu. W XXI wieku w polskiej polityce pojawiła się nowa „brzytwa” – zasada wyjaśniania zjawisk w sposób tak prosty, że nie wymagający już w ogóle myślenia.

Aby uhonorować twórcę tej koncepcji współczesnej „brzytwy” proponuję w sposób bardziej adekwatny zasadę tę nazwać „skalpelem Grodzkiego”. Jak ma działać w praktyce „skalpel Grodzkiego” twórca tej koncepcji wyjaśnił osobiście podczas imprezy Campus Polska Przyszłości w Olsztynie. Prof. Tomasz Grodzki, lekarz i marszałek Senatu zaproponował uzdrowienie sytuacji w polskiej opiece zdrowotnej poprzez likwidację większości szpitali.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Grodzki stwierdził, że szpitali w Polsce powinno około 130, co oznacza, że prawie 900 powinno się zlikwidować. A to według Grodzkiego podniesie poziom świadczonych usług w pozostałych.

„Skalpel Grodzkiego” można odnieść do wielu dziedzin życia, nie tylko zdrowia publicznego. Jeśli mamy problem ze spóźniającymi się pociągami, to korzystając z zasady „skalpela Grodzkiego” rozwiązaniem jest likwidacja większości połączeń kolejowych. Jeśli uważamy, że mamy za niski poziom nauczania w szkołach, to trzeba większość z nich zamknąć. Jeśli mamy zbyt wolno pracujące urzędy, to trzeba je zlikwidować. „Skalpel Grodzkiego” to zasada idealnie oddająca sposób myślenia o państwie liderów PO.

Innym politycznym narzędziem, które pojawiło się w arsenale PO podczas kampusu w Olsztynie jest „piła Nitrasa”. Cóż, nie każdy dysponuje taką subtelnością, precyzją i zręcznością, by operować narzędziem chirurgów. Dla posła Sławomira Nitrasa bardziej adekwatna jest piła, choć trzeba uczciwie przyznać, że efekty i „piły Nitrasa” i „skalpela Grodzkiego” są generalnie podobne. Poseł Nitras mówił o potrzebie „odpiłowywania katolików” od ich przywilejów jako zasłużonej kary i doprowadzenie do sytuacji, w której katolicy staną się mniejszością. Za co ta kara? Oczywiście za głosowanie na PiS. Zdaniem polityka, nie można dopuścić do tego, aby katolicy „znów podnieśli głowy” – i jak się domyślamy za to właśnie będzie odpowiadać „piła Nitrasa”, która wprawiona w ruch będzie działać niczym ta ze słynnego filmu, którego akcja toczy się Teksasie.

„Opiłowywanie” katolików na Zachodzie już trwa. Nitrasy w Polsce też chcą rewolucji

Słowa Sławomira Nitrasa o „opiłowywaniu” katolików, to nie jedynie wybuch zbyt narwanego posła KO, ale element planu, który totalna opozycja będzie...

zobacz więcej

Trzeba docenić, że po wielu latach programowej nijakości i niespójności PO, „skalpel Grodzkiego” i „piła Nitrasa” nie tylko dobrze się uzupełniają, ale i mogą być dalej poszerzane o kolejne narzędzia. Na przykład „nożyce Bartosza Kramka”, którego służba graniczna zatrzymała, na granicy polsko-białoruskiej. Kramek przewodził grupie 13 osób, które niszczyły zasieki zbudowane przez wojsko.

Poniedziałek. Pręgierz Balcerowicza


W poniedziałek nie cichły komentarze na temat słów polityków PO podczas Campus Polska Przyszłości. - Wypowiedź posła KO Sławomira Nitrasa ws. Kościoła to kolejny przykład, że środowisko, które na sztandarach ma tolerancję, nic sobie z tych szczytnych haseł nie robi, tak naprawdę jest przepełnione nienawiścią do każdego, kto myśli inaczej niż oni – mówił wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. – Gdy dotarły do mnie te słowa byłem przekonany, że jest to jakieś przekłamanie – mówił o pomyśle Tomasza Grodzkiego na likwidowanie szpitali w Polsce Bolesław Piecha, były wiceminister zdrowia, lekarz i poseł PiS. Piecha dodał, że szczególnie w dobie epidemii byłoby to duże zagrożenie.

Właśnie w sprawie przygotowań na kolejną falę epidemii prezydent Andrzej Duda zwołał posiedzenie Rady Gabinetowej. - Rok szkolny rozpoczyna się normalnie. Nie zakłada się absolutnie żadnego lockdownu, żadnej nauki w jakieś specjalnych systemach hybrydowych czy innych – powiedział prezydent Andrzej Duda po posiedzeniu Rady.

Dłuższe „posiedzenie” czeka byłego senatora Platformy Obywatelskiej Józefa Piniora, który został skazany na 1,5 roku więzienia za poświadczenie nieprawdy w zeznaniach majątkowych. Jego były asystent za korupcję usłyszał wyrok 5 lat więzienia. Sąd Rejonowy we Wrocławiu nie zawiesił im warunkowo wykonania tych kar. To kolejny wyrok w tym roku na Piniorze za korupcję.

Natomiast w Olsztynie na Campusie ku chwale Donalda Tuska, środowisko Platformy Obywatelskiej kreatywnie rozwija instrumenty przemocowe. Do Polski Przyszłości swoje narzędzie wniósł ekonomista, prof. Leszek Balcerowicz, który zaproponował młodzieży zrobienie pręgierza dla dziennikarzy Telewizji Polskiej. – Zróbcie internetowy pręgierz, tak jest o wiele łatwiej – zachęcał, gdyby ktoś miał obawy, że metod ze średniowiecza nie można tak zwyczajnie przenosić do XXI wieku.

Czytaj także: Balcerowicz kpił z młodzieży na Campus Polska. Teraz się tłumaczy

Campus zaskoczył wszystkich. Politycy PiS są zachwyceni, oferują pieniądze

Campus Polska Przyszłości miał dać Platformie Obywatelskiej nowy wiatr w żagle. Tymczasem absurdalne wypowiedzi polityków PO – Grodzkiego o...

zobacz więcej

Tymczasem w sondażach Prawo i Sprawiedliwość zwiększa przewagę nad Koalicją Obywatelską. W najnowszych badaniach opinii publicznej pracowni United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski wynosi już ona 11 pkt. proc.

Wtorek. Rocznica Sierpnia ’80


Prezydent Andrzej Duda wziął udział w warszawskich uroczystościach z okazji rocznicy wydarzeń sierpniowych: - Wielki strajk lata 1980 roku zmienił Polskę; mam ten zaszczyt, że mogę dziś oddać hołd robotnikom Sierpnia '80, którzy w Hucie Warszawa, ale i w całej Polsce zażądali praw dla ludzi pracy, elementarnej realizacji zobowiązań międzynarodowych – mówił prezydent Andrzej Duda.

W historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej odbyło się uroczyste posiedzenie Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” z udziałem m.in. premiera Mateusza Morawieckiego. Do uczestników posiedzenia swój list skierował prezes Prawa i Sprawiedliwości, wicepremier Jarosław Kaczyński: „Nie wszystko idzie po naszej myśli, nie wszystko nam się udaje, ale generalnie, systematycznie, krok po kroku, zdążamy drogą prowadzącą do polskiej wersji państwa dobrobytu – do silnej, sprawiedliwej Rzeczypospolitej” – napisał w liście Jarosław Kaczyński.

Tymczasem Lech Wałęsa, jeden z uczestników sierpniowych wydarzeń w Gdańsku, komentując w „Radio Zet” sytuację związaną z migrantami koczującymi na Białorusi przy polskiej granicy stwierdził, że funkcjonariusze Straży Granicznej wykonują rozkazy „jak hitlerowcy”. – Ale hitlerowcy mordowali ludzi – zwróciła mu uwagę prowadząca wywiad. – A czy tu nie dojdzie do morderstwa? – odpowiedział pytaniem były prezydent. Do sprawy odniósł się m.in. prezydent Andrzej Duda: – Wszelkie próby atakowania tych, którzy pełnią dzisiaj służbę na granicy polsko-białoruskiej, są działaniem nieodpowiedzialnym i antypolskim – powiedział prezydent Duda po spotkaniu z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem.

Sprawa jest bardzo poważna, a Straż Graniczna podała, że w tym roku w sierpniu odnotowano 3,5 tysiąca prób nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej przez imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki. W sierpniu 2020 r. takich prób w ogóle nie było - Dzisiaj Rada Ministrów postanowiła wystąpić do prezydenta o wprowadzenie stanu wyjątkowego na okres 30 dni w przygranicznym pasie, na części woj. podlaskiego i lubelskiego – poinformował premier Mateusz Morawiecki. Premier skomentował również sprawę „skalpela Grodzkiego”: - Chcę z całą mocą podkreślić, że my, w przeciwieństwie do tego, co mówił marszałek Senatu Tomasz Grodzki współpracujący blisko z panem Tuskiem, nie będziemy zamykać szpitali – powiedział we wtorek premier.

Czytaj także: Trzaskowski o słowach Nitrasa: Mówił z pozycji zatroskanego katolika [WIDEO]

Trzaskowski ujawnił największy błąd rządu PO–PSL

Podczas Campusu Polska Przyszłości Rafał Trzaskowski został zapytany o trzy największe błędy Platformy Obywatelskiej popełnione w czasach rządów z...

zobacz więcej

Zostańmy jeszcze przez chwilę z myślą w Gdańsku, bo tam pojawił się nowy dowód na ewolucję człowieka. Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz przyznała, że gdy obejmowała urząd, nie była jeszcze przygotowana na pewne rzeczy. Przeszła jednak – jak stwierdziła – ewolucję i jest już gotowa na „akceptację związków nieformalnych, jednopłciowych czy różnopłciowych”. „Dziś bardzo bym chciała udzielić takiego ślubu w Gdańsku” – powiedziała wyewoluowana prezydent Gdańska.

Środa. 1 września - rocznica napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę


Prezydent Andrzej Duda wziął udział w uroczystościach rocznicowych w Wieluniu, gdzie rozpoczęły się niemieckie działania wojenne podczas II wojny światowej. Wieluń został zbombardowany przez Luftwaffe o świcie 1 września 1939 r. chociaż nie było w nim żadnych obiektów wojskowych. - Wieluń jest symbolem okrucieństwa, złamania zasad, jest symbolem tamtej wojny dla Polaków; zginęło nas 6 mln, a niecałe 250 tys. z tego to byli żołnierze (…) Byliśmy ofiarą od pierwszego momentu; nikt przyzwoity nie może się zgodzić na to, by podle oskarżać Polaków o jakikolwiek udział w zbrodniach II wojny światowej – mówił w Wieluniu prezydent Andrzej Duda.

Premier Mateusz Morawiecki rano 1 września wziął udział w uroczystościach w innym symbolicznym miejscu, na Westerplatte, polskiej placówce wojskowej na terenie Gdańska. - Myli się katów z ofiarami, przypisując odmienne role tym, którzy bronili człowieczeństwa, i tym, którzy bestialsko od pierwszych dni niszczyli cały naród, całe państwa. Ta wojna została wywołana przez niemieckich najeźdźców (…) Polacy bili się o wolność, lepszy świat, wolną ojczyznę i Europę, o świat bez wojny. To właśnie Polacy ponieśli największą ofiarę – mówił na Westerplatte premier Morawiecki.

1 września to także uroczysty początek roku szkolnego. Premier Morawiecki wraz z ministrem edukacji i nauki Przemysławem Czarnkiem wziął udział w inauguracji nauki w Branicy Radzyńskiej w województwie lubelskim. Życzę, żebyście chorągwie waszych marzeń trzymali wysoko; żebyście mieli w sobie siłę i dumę ucznia oraz potrzebę sięgania ciągle wyżej – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Tego samego dnia szef rządu uczestniczył także w Forum Strategicznym w Bledzie, w Słowenii. „Polska, Czechy czy Węgry powstały przed 1100 lat i niektóre instytucje demokratyczne mają dłużej niż kraje w Europie Zachodniej (…) i nie chcemy być pouczani przez nikogo z Europy Zachodniej, czym jest demokracja, czym jest praworządność, ponieważ wiemy to najlepiej” – mówił Mateusz Morawiecki.

Czytaj także: Campus zaskoczył wszystkich. Politycy PiS są zachwyceni, oferują pieniądze

Fajna ta Polska Przyszłości, taka sprzed 2015

Gdy Donald Tusk opowiada o miłości do małych ojczyzn, Tomasz Grodzki chce ludziom likwidować masowo szpitale w tych małych ojczyznach. Każdy sam...

zobacz więcej

Czwartek. Stan wyjątkowy


– Prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o wydaniu rozporządzenia o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na terenie wskazanym we wniosku Rady Ministrów – przekazał rzecznik prasowy prezydenta RP Błażej Spychalski. Nawet posłanka KO Klaudia Jachira już przyznaje, że białoruskie służby dowożą na granicę z Polską kolejnych imigrantów. Podkreśliła, że koczującym przywożone są koce, ubrania i jedzenie. Nadal jednak atakowała polski rząd, który sprzeciwia się wpuszczaniu nielegalnych imigrantów, nawiązując do najgorszych niemieckich zbrodni. Może posłanka za kilka tygodni zrozumie sytuację w pełni, jest w każdym razie jakaś nadzieja.

Nie ustają naciski ze strony instytucji unijnych, żeby premier Mateusz Morawiecki wycofał swój wniosek do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem o relację między polską konstytucją a prawem unijnym. Komisarz Unii Europejskiej do spraw gospodarczych Paolo Gentiloni potwierdził, że Bruksela wstrzymuje się z akceptacją polskiego Planu Odbudowy. Z kolei wiceminister Funduszy i Polityki Regionalnej Waldemar Buda wyjaśnił, że „Komisja Europejska nie podjęła żadnej decyzji o odrzuceniu Krajowego Planu Odbudowy lub zawieszeniu środków”. Były premier Donald Tusk zasugerował w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych, że KE nie wypłaci Polsce miliardów euro z Krajowego Planu Odbudowy dlatego, że „PiS niszczy polską praworządność i europejski ład prawny”. Na jego słowa zareagował szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch. Jako były ambasadora RP w Turcji przypomniał, że nawet przeciwnicy Recepa Erdogana apelowali, aby UE nie nakładała sankcji na Turków.

Sprawę przecięła sama Komisja Europejska, która poinformowała, że „rozmowy z Polską ws. KPO wciąż trwają”. Rzecznik Komisji Eric Mamer powiedział Polskiemu Radiu, że nieprawdziwe są informacje medialne o blokadzie wypłaty 57 miliardów euro dla Warszawy.

Kongres Polski 2050. Szymon Hołownia zaprezentował „Jaśminę”

Zapowiadanym i trzymanym w tajemnicy gościem specjalnym Kongresu Polski 2050 okazała się „Jaśmina”, aplikacja polityczna, umożliwiająca bezpośredni...

zobacz więcej

Piątek. 41. rocznica Porozumień Jastrzębskich


W piątek przypadła kolejna rocznica Porozumień Jastrzębskich. - Fakt, że jeden zakład po drugim stawały do strajków, spowodował, że cała Polska stała się areną solidarnościowej insurekcji; tej insurekcji władze komunistyczne nie były w stanie zgasić – mówił premier Mateusz Morawiecki podczas obchodów 41. rocznicy podpisania Porozumienia Jastrzębskiego. Do uczestników uroczystości list wystosował prezydent Andrzej Duda: „Wywalczone przez protestujących Porozumienie Jastrzębskie było jednym z najważniejszych osiągnięć w pokojowej walce o wolną i sprawiedliwą Polskę” – napisał prezydent RP.

A skoro już o porozumieniach, to lider partii Porozumienie, Jarosław Gowin jako były wicepremier próbował być jednocześnie w rządzie i zarazem w opozycji. Zdymisjonowany kilka tygodni temu przez premiera Mateusza Morawieckiego teraz już oficjalnie jest po stronie opozycji, ale nadal chciałby zostać jeszcze trochę w rządzie. A przynajmniej cieszyć się przywilejami. Polityk wniósł o zachowanie ochrony SOP i rządową limuzynę z kierowcą.

Z kolei byli członkowie Porozumienia Jarosława Gowina pozostający w Zjednoczonej Prawicy, założyli stowarzyszenie „OdNowa Rzeczypospolitej Polskiej”. Poinformował o tym podczas konferencji prasowej wiceminister obrony narodowej Marcin Ociepa, prezes nowej organizacji.

Bez porozumienia natomiast nadal w sprawie stanu wyjątkowego. Opozycja chciała go wprowadzić z powodu pandemii na terenie całego kraju, a teraz nie chce, żeby wprowadzać go w gminach przygranicznych z powodu działań hybrydowych reżimu Łukaszenki i wspólnych manewrów wojskowych Białorusi i Rosji. - Dziś nie widzimy powodu, aby poprzeć rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie granicznym z Białorusią – oświadczyli politycy PO Tomasz Siemoniak, Bartłomiej Sienkiewicz i Radosław Sikorski. Dyskusja i głosowanie w Sejmie odbędzie w poniedziałek.

Tymczasem poseł Sienkiewicz arogancko odmówił odpowiedzi na pytanie dziennikarza TVP: - Czy opozycja ma jakiś plan na działanie na granicy na przyszłość? Sienkiewicz najpierw próbował obrazić dziennikarza, a następnie stwierdził: – Za dwa dni będziemy rozmawiać z gazdą, więc nie ma powodu rozmawiać z juhasem – powiedział przedstawiciel elit III RP w Sejmie.

Czytaj także: Gliński o słowach Nitrasa: Bardzo niebezpieczne; na świecie chrześcijanie są mordowani

Krzysztof Karnkowski: Campus Polska 1991

Campus Polska Przyszłości, impreza zorganizowana przez Rafała Trzaskowskiego, trwał ponad tydzień i mógł imponować rozmachem. Rozmowy, warsztaty,...

zobacz więcej

W Polsce wszyscy mówią o Lewandowskim, ale głównie o Robercie. Sławy piłkarzowi pozazdrościł przewodniczący Rady Dzieci i Młodzieży RP przy Ministrze Edukacji i Nauki Jakub Lewandowski, który postanowiła wypromować się, chociaż nie atakiem na bramkę czy innymi wynikami sportowymi. Lewandowski (Jakub) nazwał szkołę pod rządami ministra Przemysława Czarnka „szczujnią”. Szef MEiN wezwał go na rozmowę, po której resort stwierdził, że „przewodniczący nie przedstawił żadnych merytorycznych racji”. I teraz jest afera. Media się cieszą, bo tytuły z nazwiskiem Lewandowskiego dobrze się klikają, więc celowo nie dodają, że nie chodzi o słynnego piłkarza.

Sobota. „Jaśmina” Hołowni


Wprowadzenie rozporządzeniem prezydenta Andrzeja Dudy stanu wyjątkowego na części terytorium Polski zostało w imieniu Ministerstwa Spraw Zagranicznych notyfikowane Sekretarzowi Generalnemu ONZ – poinformował w sobotę stały przedstawiciel RP przy ONZ Krzysztof Szczerski.

Premier Mateusz Morawiecki stanowczo odniósł się do zmian w prawie medialnym, które przez opozycję są przedstawiane jako zamach na wolne media w Polsce. – Jak patrzę na to, jaki gigantyczny hejt wywołuje stacja TVN, np. wobec lidera Kukiz'15 Pawła Kukiza, jak zachowuje się absolutnie stronniczo, to wydaje mi się, że to nie są wolne media, to są wolne żarty – mówił w RMF FM szef rządu.

Tymczasem hejt ze strony aktywisty LGBT Barta Staszewskiego wylał się w stronę rzecznika MSZ, którego Staszewski zaatakował z powodu jego rzekomej orientacji seksualnej. Nie ma się co dziwić, w czasach, kiedy Nitras chwyta za piłę, Balcerowicz chce pręgierza a Marta Lempart mówi „wyp*****ć”, nikt nie spodziewa się tolerancji ze strony bojowników o tolerancję. „Łukasz Jasina został zatrudniony w MSZ, bo ma do tego świetne kwalifikacje. Motywowane nienawiścią i nietolerancją ataki na niego oceniamy bardzo negatywnie” – napisał w sobotę w mediach społecznościowych wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

Miał być hit, a wyszło, tak jak zwykle. Szymon Hołownia, którego partia od powrotu Donalda Tuska do PO spada w sondażach na łeb na szyję (w jednym z nich zrównała się już z Konfederacją), planował ofensywę jesienną. Żeby odbudować poparcie w pierwszy weekend września zorganizował I Kongres Polski 2050. Dziennikarze niemieckiego portalu działającego w Polsce spekulowali, że gościem specjalnym kongresu Hołowni będzie Barack Obama, a co najmniej jego żona Michelle. Po raz pierwszy w historii gościem kongresu nie był człowiek, a aplikacja na komórki… Hołownia ogłosił, że gościem specjalnym jest apka „Jaśmina”, za pomocą której członkowie Polski 2050 będą mogli się komunikować. Na kolejnych kongresach Polski 2050 gościem specjalnym może być arkusz kalkulacyjny do liczenia wpłat na partię albo kamera internetowa, na której Hołownia nagrywa swoje kazania do sieci. O ile oczywiście kolejne kongresy w ogóle odbędą, bo, „Jaśmina” podobno wiesza się i nie jest nazbyt dopracowana. Jak i cała Polska 2050 Szymona Hołowni.

Czytaj także: Kryzys klimatyczny i transformacja – Campus Polska pokłócił się z Balcerowiczem

 Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej