RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Polacy chcą karania celebrytów. Prawnik wskazuje na ważny problem

Kamil Durczok, Beata K., Piotr Najsztub (fot. PAP/Hanna Bardo, Wojciech Olkuśnik, StrefaGwiazd/Marcin Kmieciński)
Kamil Durczok, Beata K., Piotr Najsztub (fot. PAP/Hanna Bardo, Wojciech Olkuśnik, StrefaGwiazd/Marcin Kmieciński)

Kolejna gwiazda została złapana na łamaniu prawa. Polacy debatują o zaostrzaniu kar dla piratów drogowych i oceniają, że celebrytom wolno więcej. Czy odpowiedzialność kierowców powinna być większa? Mec. Lech Obara ocenia, że kary powinny być zindywidualizowane, bo dla zwykłego Kowalskiego mandat 30 tys. zł jest nieludzki, ale prezes dużego koncernu może zapłacić nawet i 100 tys. euro. – Co innego, gdy w grę wchodzi alkohol, a tym bardziej mamy zdarzenie ze skutkiem (naruszeniem czyjegoś zdrowia – przyp. red.). Tam nieuchronność jest niezbędna – podkreśla.

Coca-Cola o zatrzymaniu Beaty K. „Potępiamy jazdę po alkoholu”

Gwiazda polskiej sceny muzycznej Beata K. była jedną z ambasadorek kampanii Coca–Coli. Teraz firma odniosła się do informacji policji o zatrzymaniu...

zobacz więcej

Znana piosenkarka Beata K. została zatrzymana za jazdę po alkoholu. Prowadząc swoje BMW, miała w organizmie dwa promile. To potężny problem. W 2020 r. z winy pijanych kierowców doszło do 1 656 wypadków, w których zginęło 216 osób, a rannych zostało 1 847 osób.

Tym razem na szczęście obyło się bez tragedii, ale internauci przypominają, że alkohol wśród gwiazd to prawdziwa zmora. „Na podwójnym gazie” byli już zatrzymywani m.in. Kamil Durczok, Borys Szyc, Daniel Olbrychski, Renata Dancewicz, Joanna Liszowska i żona polityka Lewicy Ryszarda Kalisza.

Zobacz także:   Piosenkarka Beata K. usłyszała zarzuty

Tymczasem w lipcu  rząd zapowiedział, że jeszcze do końca roku możliwe jest zaostrzenie kar dla kierowców. W jakim kierunku powinny pójść te zmiany?

– Są dwie główne ścieżki. W PRL–u panowała zasada, że przepisy miały być bezwzględne, czyli na przykład zakładać, że nie ma możliwości zawieszenia kary albo ustalano sztywne dolne i górne granice. To system, który odbierał orzekającemu sędziemu całą swobodę decyzji. Nie uważam tego za najlepsze rozwiązanie – mówi portalowi tvp.info mecenas Lech Obara.

Przyznaje, że zostawienie sędziemu zbyt dużej swobody też może się jednak wiązać z „samowolą” i tym, na co tak wyczulona jest większość Polaków – łagodnym traktowaniem osób mających lepsze znajomości od innych. Sprawa nie jest więc prosta i jednoznaczna.

Wysokie mandaty? Tak, nawet 650 tys. euro, ale…


Lech Obara ocenia w rozmowie z nami, że samo podniesienie mandatów, jako czysta represja, nie spełni cechy indywidualizacji.

Mandaty do 5 tys. zł, punkty karne ważne 2 lata. Rząd chce zaostrzyć przepisy

Mandaty do 5 tysięcy złotych za przekroczenie prędkości, wyższe OC dla nagminnych piratów drogowych, punkty karne będą kasowane po dwóch latach, a...

zobacz więcej

Podkreśla, że w Skandynawii policja ma możliwość ustalenia dochodów osoby, która przekroczyła prawo. – Uzależniają wtedy swoją decyzję od stopnia majętności konkretnego człowieka – zaznacza.

Jak donosiły media, najwyższy mandat zapłacił szwedzki biznesmen, który pędził swoim mercedesem 290 km/h po szwajcarskich drogach. Kosztowało go to 650 tys euro, czyli prawie 3 mln zł.

Zobacz także:  Beata K: chciałabym zaśpiewać ze Stingiem

– To działanie w myśl zasady, że kara nie może być represją nieludzką, ale musi być dotkliwa. Odpowiedzialność za popełnione wykroczenie powinna być uzależniona od sytuacji – przekonuje prawnik.

– Dla osoby, która zarabia mniej niż średnia krajowa, zapowiadane przez rząd 30 tys. zł mandatu może być rujnujące. Natomiast dla dyrektora wielkiego koncernu dalej będzie to coś nieodczuwalnego. Ważne więc, żeby analizować konkretny przypadek konkretnej osoby. Kara musi być zindywidualizowana. Proste represje nie będą przynosić skutku – uważa Obara.

Były szef "Faktów" TVN skazany

zobacz więcej

Renta jak alimenty? To ważne


Prawnik ocenia, że pomysł zaostrzenia kar wydaje się słuszny. Ważne jednak, by nowe przepisy były dobrze przemyślane. Jedna z propozycji zakłada bowiem, że osoba, która w stanie nietrzeźwości spowoduje śmiertelny wypadek, będzie płaciła rentę bliskim ofiary.

Ale kwota wolna od potrąceń musi działać tak, jak przy alimentach, czyli… nie obowiązywać. Zobacz także:   Kontrowersje ws. wyroku Durczoka. „To ewidentne lekceważenie sądu”

– Bo co z tego, że będzie zasądzona renta, skoro kwota wolna od potrąceń dotyczy tylko alimentów? – zaznacza. Przestrzega, że wiele osób ucieka przed podatkami w minimalne pobory i wtedy wyegzekwowanie renty byłoby bardzo skomplikowane.

Ekspert ocenia, że wszystkie te pomysły, gdzie odpowiedzialność jest zindywidualizowana, to dobre propozycje – jak na przykład wskazanie, by wysokość składki OC uzależniona była od liczby punktów karnych.

Morawiecki: Nikt nas nie będzie pouczał, czym jest praworządność

Nikt nie będzie nas pouczał, czym jest demokracja i praworządność, gdyż Polska ma bardzo długą i szlachetną historię walki z wszelkiego rodzaju...

zobacz więcej

Za alkohol do więzienia?


Mecenas Obara przyznaje, że głośne sprawy dotyczące celebrytów poruszają opinię publiczną. Wskazuje na sytuację z 2017 r., gdy dziennikarz Piotr Najsztub nie mając prawa jazdy, ubezpieczenia OC ani ważnego przeglądu potrącił przechodzącą przez pasy 77-letnią kobietę. Sąd uniewinniał celebrytę od zarzutu popełnienia przestępstwa.

Ekspert zaznacza, że sędziowie muszą mieć swobodę działania, ale nie powinni jej nadużywać.

Zobacz także:   Sprawa Piotra N. Prokuratura wniosła kasację ws. wyroku znanego dziennikarza

Ocenia, że nieuchronność kary powinna się pojawiać szczególnie tam, gdzie w grę wchodził alkohol i zostały poszkodowane osoby trzecie. – Tam nieuchronność jest niezbędna – mówi.

Jakie zmiany prawa proponuje rząd?


Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej