RAPORT

Wojna na Ukrainie

Posłanka KO dalej na granicy. Grzmi o obozach koncentracyjnych

Straż graniczna w pobliżu miejscowości Usnarz Górny (fot. PAP/Artur Reszko)
Straż graniczna w pobliżu miejscowości Usnarz Górny (fot. PAP/Artur Reszko)

Posłanka Klaudia Jachira przyznała, że białoruskie służby dowożą na granicę z Polską kolejnych imigrantów. Podkreśliła, że koczującym przywożone są koce, ubrania i jedzenie. Atakując polski rząd, który sprzeciwia się wpuszczaniu nielegalnych imigrantów, nawiązała do najgorszych niemieckich zbrodni.

Opozycja planuje sabotaż w Sejmie. Wąsik: Stają w obronie interesów Łukaszenki

Prezydent Andrzej Duda spotkał się z szefami MSWiA, MON i MSZ. Zdaniem mediów już dzień później podpisze on rozporządzenie o stanie wyjątkowym i...

zobacz więcej

Na granicy Polski i Białorusi pojawiało się już wielu posłów opozycji: m.in.  Michał Szczerba, Dariusz Joński czy Franciszek Sterczewski. Domagają się przyjęcia imigrantów, których chcąc zdestabilizować sytuację w Europie, przywozi białoruski reżim.

Od kilku dni w okolicach Usnarza Górnego pojawia się również Klaudia Jachira.

W czwartek rano posłanka napisała na Twitterze, że „na granicy bez zmian”. „Wczoraj Polacy nie dopuścili lekarki, natomiast Białorusini przekazali koce, ubrania, jedzenie... i dowieźli dwie nowe Afganki” – relacjonuje Jachira.

Zobacz także:   Morawiecki wysyła kolejne transporty z pomocą na przejścia graniczne z Białorusią

„Jak nazywa się takie dobrze strzeżone miejsce, gdzie odbywają się już regularne transporty z ludźmi? Z czymś się wam to kojarzy?” – napisała próbując to porównywać do niemieckich obozów koncentracyjnych, w których zamordowano kilka milionów ludzi różnych narodowości, w tym miliony Polaków.

Straż Graniczna ujawnia kolejne ważne zdjęcia. Chodzi o imigrantów

Zdjęcia opublikowane w sieci przez Straż Graniczną dowodzą, że białoruski reżim znów wymienił część migrantów przy granicy z Polską. Fotografie...

zobacz więcej

Będzie stan wyjątkowy?


Ponieważ przywożenie imigrantów jest strategią reżimu Aleksandra Łukaszenki, polski rząd ma pełne poparcie Unii Europejskiej.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował we wtorek, że Rada Ministrów postanowiła wystąpić do prezydenta o wprowadzenie stanu wyjątkowego na okres 30 dni w przygranicznym pasie, czyli na części województwa podlaskiego i lubelskiego. Minister spraw wewnętrznych i administracji przekazał, że pas ten obejmie 183 miejscowości (115 w woj. podlaskim i 68 w woj. lubelskim) bezpośrednio przylegające do granicy i będzie sięgał na głębokość do 3 km.

Zobacz także:   Stan wyjątkowy przy granicy. Prawnik: Rozgrzanym głowom nie starcza rozumu

Zgodnie z ustawą o stanie wyjątkowym prezydent rozpatruje wniosek rządu o wprowadzenie stanu wyjątkowego niezwłocznie, a następnie wydaje rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na czas oznaczony nie dłuższy niż 90 dni lub postanawia odmówić wydania takiego rozporządzenia. Rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego prezydent przedstawia Sejmowi w ciągu 48 godzin od jego podpisania. Stan wyjątkowy obowiązuje od dnia ogłoszenia rozporządzenia. Sejm może w uchwale uchylić rozporządzenie i obowiązywanie stanu wyjątkowego.

Polska, Litwa, Łotwa i Estonia zarzucają Białorusi zorganizowanie przerzutu imigrantów na ich terytorium w ramach tzw. wojny hybrydowej. We wspólnym oświadczeniu premierzy Polski i krajów bałtyckich ocenili, że kryzys na granicach z Białorusią został zaplanowany i systematycznie zorganizowany przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Wezwali też władze białoruskie do zaprzestania działań prowadzących do eskalacji napięć. Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej