RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Były „król” Europy aktualnym „królem reform” w Polsce

(fot. PAP/Tomasz Waszczuk)
(fot. PAP/Tomasz Waszczuk)

Biedny ten Rafał Trzaskowski. Tylko mu współczuć. Wszyscy przeciwko niemu. A najgorszy ten Tusk. Przed sobą stawia najwyższe poprzeczki polityczne, a przed Rafałem Trzaskowskim wysokie zasieki z drutu kolczastego - nie mogę się oderwać, na szczęście nie tylko ja, od aktualnych skojarzeń - które uniemożliwiają prezydentowi Warszawy zajęcie miejsca na fotelu lidera Platformy Obywatelskiej. A jeszcze dwa miesiące temu zdobycie funkcji przewodniczącego partii przez Rafała Trzaskowskiego wydawało się rzeczą dziecinnie prostą. Głównie ze względu na skrajne niedostatki osobowości politycznej Borysa Budki. I jego ogólne rozmamłanie i nieudolność. Donald Tusk polityczny zabójca swoich rywali, który niczym kobra paraliżuje ich wzrokiem, brutalnie te sny Rafała Trzaskowskiego rozwiał. Dopełnienie procesu odsunięcia prezydenta Warszawy od funkcji lidera Platformy nastąpiło w piątek podczas otwarcia Campusu Polska Przyszłości.

Unika tych tematów jak ognia. Tak Donald Tusk chce wygrać wybory

Donald Tusk chętnie zabiera głos ws. głupot i wszelkich tematów zastępczych. Gdy pojawiają się realne problemy: Afganistan, Fit For 55, relacje...

zobacz więcej

Chłop, mam na myśli Rafała Trzaskowskiego, natrudził się przy organizacji imprezy. Starał się bardzo przy układaniu harmonogramu tematów spotkań i dyskusji panelowych, doborze gości prowadzących. Zabiegał o pożywne menu w kantynie Uniwersytetu Olsztyńskiego nad jeziorem Kortowo. Ten ponad ludzki wysiłek, jak na jego codzienne nawyki, w zamyśle miał być otwarciem bramy do świetlanej perspektywy politycznej. A tu na głównej scenie Campusu obok pomysłodawcy i twórcy stanął Donald Tusk. Spojrzał na niego, powiedział: - „Teraz ja. A ty zrób mi kawę. Tylko dobrze zamieszaj cukier”. Nagle Rafał Trzaskowski jakby cały nieco się skurczył.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Wprawdzie pozostał na scenie, ale raczej w charakterze nieruchomej planszy z jego portretem, na którym się bezradnie uśmiecha i od czasu do czasu otwiera usta, z których wylatują banalne słowa o roli samorządów. Może jeszcze dla zarysowania w pełni dramatu Rafała Trzaskowskiego powiem, skąd na początku zdanie „Wszyscy przeciwko niemu”. Otóż okazuje się, co właśnie podczas Campusu ujawnił burmistrz Londynu Sadiq Khan, przygotowywana jest rzecz straszna. - „Centralny rząd w Polsce chce odebrać władzę prezydentowi Warszawy”. Nic nie dzieje się bez powodu. Burmistrz Londynu ujawnia kolejna tajemnicę. Rządzący w Polsce „zdają sobie sprawę z tego, że Rafał Trzaskowski jest bardzo popularnym politykiem, a jednocześnie jest po przeciwnej stronie sceny politycznej”.

Legitymacja: - Wie jak pogonić PiS


Za to Donald rozwinął skrzydła. Pierwotną tezę, wygłoszoną na początku lipca podczas swojego inauguracyjnego wystąpienia z aktywem Platformy, mówiącą, że PiS we wszystkich swoich postaciach i przejawach jest wyłącznie przesiąknięty złem w czystej postaci, wzbogacił projektami, które mają przesądzić o odsunięciu Zjednoczonej Prawicy od władzy.

Oto ilustracja wszechobecnego zła PiS w inscenizacji reżyserowanej przez Donalda Tuska: - „Kiedy mamy do czynienia z politykami, którzy nie mają granic etycznych, są zdolni do podłych rzeczy, a równocześnie są kompletnie bezsilni, tacy nieprzyzwoici nieudacznicy, to wtedy ten problem jest poważny dla nas wszystkich. Dzisiaj mamy do czynienia z taką władzą”.

Opozycja nie ma racji bytu. Białoruś zdaje celująco egzamin u Putina

Rok po tym, jak Alaksandr Łukaszenka sfałszował wybory prezydenckiej, dziś na Białorusi likwidowane są ostatnie przejawy wolnej myśli. Kolejne...

zobacz więcej

Czy można się dziwić, że Donald Tusk wrócił z Brukseli, żeby zrealizować swoją dziejową misję zbawienia Polski, zgodną z hasłem swego wielkiego sojusznika na antypisowskim froncie, Lecha Wałęsy – „Nie chcem, ale muszem”? Donald Tusk jest gotowy do wypełnienia tego historycznego zadania tylko dlatego, iż jest przekonany, że on jedyny na świecie wie „jak pogonić tych wszystkich, którzy z polskiej polityki czynią takie piekło nie do zniesienia”.

O ile dobrze pamiętam, Donald Tusk już w kołysce przeczuwał, że gdy dorośnie, będzie musiał w Polsce pogonić „współczesnych bolszewików”.

Dziś podczas Campusu tylko potwierdził swoje przeznaczenie. Pogonienie PiS-u to ledwie pierwszy – choć kluczowy - krok w drodze do zbudowania nowej Polski. Donald Tusk okazał się wielkim mistrzem w zapowiadaniu reform, jakich zamierza dokonać. Mają one zmienić oblicze Polski nie do poznania.

Zielone światło dla małżeństw homoseksualnych


Mogę powiedzieć tak. Dzięki reformom Donalda Tuska, zapowiedzianym podczas Campusu Polska Przyszłości, nasz kraj zamieni się dla wszystkich w raj pełen dostatku i pomyślności. Za wyjątkiem tych, którzy na to nie zasługują. Tacy mogą nawet zostać ukarani. Powszechnie wiadomo, że to trudne sprawy. Jeśli jednak w państwie ma zapanować sprawiedliwość, trzeba i z tym się będzie uporać – zapowiada Tusk. Najważniejsze, że wie jak to zrobić. To będzie jedna z wielu zasadniczych reform. Wie też doskonale, co jeszcze należy zreformować.

Czytaj także: Balcerowicz pisze przemówienia Tuska? Internauci wyłapali pewien zbieg okoliczności

Karnkowski: Odwrót Donalda Tuska?

Donald Tusk wrócił do polskiej polityki na początku lipca. Minęły więc prawie dwa miesiące od tego wydarzenia, na które niektórzy czekali kilka...

zobacz więcej

Na pewno – wedle Donalda Tuska - należy przeprowadzić reformę tradycyjnej, przestarzałej struktury rodziny. Oprócz dotychczasowych związków małżeńskich między kobietą a mężczyzną, które wprawdzie zostaną utrzymane, zostanie otwarta droga do powstawania innego rodzaju rodziny. Będą nimi związki między osobnikami tej samej płci. Zdaniem Donalda Tuska, jest to rzecz konieczna, choć przedtem wymaga reformy przepisów.

- Jeżeli będę stał na czele większości parlamentarnej, jedną z pierwszych moich decyzji będzie zgoda na związki partnerskie – obiecał obecnym na Campusie. Czyżby była wśród nich duża grupa oczekujących na tę reformę, gdyż słowa przewodniczącego Platformy Obywatelskiej wywołały gromką i długą owację zgromadzonych.

Warto zwrócić uwagę na plan reform zamierzonych przez Donalda Tuska. W jego koncepcji wszystko jest ze sobą wzajemnie powiązane. Jedna reforma wpływa na inną. Pomysły reform nie są od Sasa do Lasa. Odwrotnie – są to projekty wnikliwie przemyślane.

Jak wiadomo po wprowadzenia nowych przepisów, trzeba umieć je interpretować w duchu pożądanych zmian. Mogą to robić nowi sędziowie. Będzie więc, co zrozumiałe, niezbędna także reforma w sądownictwie. Toteż kiedy zmieni się władza – w domyśle zaś: „a ja będę stał na czele większości parlamentarnej” - to sędziowie powołani przez nielegalnie wybraną Krajową Radę Sądownictwa - przestaną być sędziami – zapowiedział Donald Tusk.

Fałszują wyniki wyborów


Warunkiem wspomnianych tu reform jest zmiana najważniejsza. Nie tylko pozbawienie władzy PiS, ale kierowanie państwem przez Donalda Tuska. Drogą do tego jest zwycięstwo w wyborach. W tym miejscu w jego koncepcji zmian pojawia się konieczność przeprowadzenia jeszcze jednej reformy, która jest warunkiem wygrania wyborów przez partię Donalda Tuska. To reforma zakonów, głównie żeńskich. Ale nie tylko. Także męskich. Szczególnie tych wszystkich zgromadzeń zakonnych, które opiekują ośrodkami dla ludzi chorych i starszych.

W czasie wyborów takie placówki opiekuńcze mają status obwodów zamkniętych, w których skład komisji wyborczych stanowią stali opiekunowie głosujących w ośrodkach ich mieszkańców.

Czytaj także: Campus Polska. „Opozycja oferuje młodym jedynie polityczne wiece, hasła ideologiczne”

Karnkowski: Polityczne powtórki i konserwy wieprzowe

Uchodźcy, wykorzystywani jako mięso armatnie wojny hybrydowej Łukaszenki, są na polskiej granicy. Gdy na tej kwestii skupia się polskie życie...

zobacz więcej

W ostatnich wyborach prezydenckich padały tam tajemnicze wyniki – podkreślał Donald Tusk, podczas wystąpienia na Kampusie Polska Przyszłości. Sto procentowe poparcie uzyskiwał w tych obwodach Andrzej Duda.

Ten wywód Donalda Tuska został zrozumiany zgodnie z intencją mówiącego, który zasugerował niebezpieczeństwo fałszowania wyborów przez zakonnice i zakonników. Ten kierunek myślenia Donalda Tuska mówi wiele o jego trosce przestrzegania demokratycznych reguł w funkcjonowania państwa , ale także o jego osobistej wrażliwości, która z czułością sejsmografu rejestruje najmniejsze drgania, zakłócające przebieg procesów demokratycznych.

Czytaj także: Tusk ma rozwiązanie kryzysu na granicy. Chce wysłać biskupa [WIDEO]

 Zarazem ujmujące jest dążenie Donalda Tuska do reformowania naokoło siebie tego wszystkiego, w czym dostrzeże wady i niedoskonałości.

Jedynie sam jest niereformowalny. W kłopotliwych sprawach – związanych z zasiekami z drutu kolczastego, a więc z tym co się dzieje na granicy białorusko – polskiej, jak zwykle siedzi okrakiem. Musimy kierować się sercem, ale przestrzegać procedur - mówi. Wilk syty ( opozycja) i koza cała (Unia Europejska).

Gubią się w jego wywodach nawet uczeni doktorzy w jego szeregach. Dziś usłyszałem jak Robert Kropiwnicki ułożył w swojej głowie przekaz Donalda Tuska. – Tych ludzi koczujących po stronie białoruskiej powinniśmy wpuścić do Polski. Nakarmić ich, podleczyć i odstawić z powrotem na Białoruś.

Jak takie absurdy może mówić człowiek, który, sądząc po ilości posiadanych mieszkań – 9 sztuk - nie jest w ciemię bity?

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej