RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

The Rolling Stones wyruszą w trasę po USA. Watts sam wyznaczył następcę

Jaka będzie przyszłość zespołu The Rolling Stones? (fot. PAP/EPA/ANDY RAIN)
Jaka będzie przyszłość zespołu The Rolling Stones? (fot. PAP/EPA/ANDY RAIN)

Śmierć Charliego Wattsa nie wpłynie na najbliższe plany jego kolegów z zespołu – twierdzą brytyjskie media. Planowana na koniec września trasa koncertowa The Rolling Stones „No Filter Tour” po Stanach Zjednoczonych odbędzie zgodnie z wcześniejszymi założeniami. Muzycy w czasie koncertów chcą złożyć zmarłemu perkusiście hołd.

Śmierć Charliego Wattsa, perkusisty The Rolling Stones, wstrząsnęła jego kolegami z zespołu i całym muzycznym światem. 80-letni muzyk odszedł 24 sierpnia w szpitalu w Londynie.

Muzycy i fani z całego świata uczcili pamięć perkusisty, publikując w mediach społecznościowych wzruszające wpisy. Mick Jagger podzielił się wyjątkowym zdjęciem zmarłego kolegi, na którym Watts siedzi roześmiany przy perkusji.

Kondolencje płynęły także od innych wielkich muzyków, m.in. Paula McCartneya, Ringo Starra, Eltona Johna i Axla Rose'a.

Oprócz kondolencji i wspomnień, od razu pojawiły się też pytania o to, czy śmierć Wattsa oznacza koniec działalności The Rolling Stones. To jednak na razie nie nastąpi. Jak podają brytyjskie media, zaplanowana na jesień pierwsza po pandemii trasa koncertowa „No Filter Tour” po Stanach Zjednoczonych dojdzie do skutku. Legendarny perkusista i tak nie wziąłby w niej udziału, ponieważ po operacji serca, którą przeszedł w Londynie kilka tygodni temu, miał się poddać kilkumiesięcznej rekonwalescencji.

Nie żyje Charlie Watts, perkusista Rolling Stones

Nie żyje Charlie Watts, perkusista Rolling Stones – poinformowała Agencja Reutera. Muzyk miał 80 lat.

zobacz więcej

„Poprosiłem przyjaciela, aby mnie zastąpił”


Watts sam wybrał swojego zastępcę – perkusistę sesyjnego i przyjaciela zespołu Steve'a Jordana. Tak o nim mówił po ogłoszeniu, że wycofuje się z koncertów w Stanach Zjednoczonych:

Po rozczarowaniu, jakie czuliśmy wszyscy, przekładając trasę z powodu COVID-19, naprawdę nie chcę, aby fani Stonesów w Stanach, którzy kupili bilety, przeżyli je kolejny raz. Dlatego poprosiłem mojego wspaniałego przyjaciela Steve'a Jordana, aby mnie zastąpił”.

Według dziennika „The Sun”, który powołuje się na wypowiedź osoby z otoczenia The Rolling Stones, zespół wystąpi na koncertach w Stanach Zjednoczonych, bo muzycy wiedzą, że właśnie tego chciałby Charlie Watts. Trasę rozpoczyna koncert w St. Louis w stanie Missouri 26 września.

„Zespół chce, aby ten koncert był celebracją jego życia. Był dla nich jak brat, ale wiedzą, że oprotestowałby myśl o odwołaniu koncertów. Charlie udzielił im błogosławieństwa, aby mogli grać bez niego po jego operacji, więc uszanują jego życzenie” – twierdzi źródło dziennika.

„The Sun” zdradza też, że podczas koncertu muzycy planują oddać zmarłemu koledze wyjątkowy hołd, jednak szczegóły nie są jeszcze znane. Tę samą informację podaje także „The Mirror”.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej