RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Komendant Wiernych i „wielka trójka”

Talibowie przejęli kontrolę nad Afganistanem (fot. PAP/EPA/AKHTER GULFAM)
Talibowie przejęli kontrolę nad Afganistanem (fot. PAP/EPA/AKHTER GULFAM)

Pierwsi ministrowie już są. Ale to nie oni stoją na czele Talibanu. Nie wiadomo nawet jeszcze, jak będzie wyglądał nowy system rządów w Afganistanie. Pewne jest jedno, wiele się w ruchu talibów zmieniło przez te 20 lat, gdy walczyli o powrót do władzy.

Im upadek Afganistanu nie przeszkadza. Chiny i Rosja już dogadują się z talibami

Podczas gdy zachodnie kraje ewakuują swoich obywateli z Afganistanu, Chiny i Rosja zachowują spokój. W przeciwieństwie do reszty świata, państwa te...

zobacz więcej

24 sierpnia ogłoszono, że talibowie powołali swoich pierwszych ministrów. Finansami zajmie się Gul Agha, sprawy wewnętrzne będą domeną Sadra Ibrahima, zaś szefem wywiadu został niejaki Nadżibullah. Wiadomo też, że kandydaci talibów zaczynają obejmować stanowiska gubernatorów i burmistrzów w całym kraju.

Parę dni wcześniej zapowiedziano, że nowy system rządów zostanie przedstawiony w ciągu najbliższych kilku tygodni. Wtedy też będzie wiadomo więcej o kluczowych decyzjach personalnych. A na ich podstawie będzie można prognozować, czy Taliban przyjmie ostry kurs, czy jednak będzie mu zależało na poprawnych stosunkach z Zachodem.

Przyjaznym talibom krajom, jak Rosja czy Chiny, zależy, aby nowy rząd miał charakter koalicyjny, nie składał się wyłącznie z talibów. Wtedy łatwiej będzie współpracować. Już prowadzone są rozmowy z byłym prezydentem Hamidem Karzajem i byłym wiceprezydentem Abdullahem Abdullahem. 18 sierpnia rozmawiał z nimi Anas Hakkani, brat Siradżuddina, lidera siatki Hakkaniego.

Taliban 2.0


Ruch talibów wywodzi się z grupy skupionych wokół mułły Omara pasztuńskich studentów szkół koranicznych. Zyskał poparcie obiecując stabilność po czterech latach walk (1992-1996) między rywalizującymi grupami mudżahedinów. Talibowie wkroczyli do Kandaharu w listopadzie 1994 r., a do września 1996 r. przejęli Kabul. W tym samym roku talibowie ogłosili Afganistan emiratem islamskim, z mułłą Mohammedem Omarem na czele.

Talibowie stracili władzę, gdy w 2001 roku inwazji dokonały Stany Zjednoczone – dążąc do zniszczenia kryjówek cieszącej się protekcją talibów Al-Kaidy. Dziś talibowie są dość mocno zróżnicowanym wewnętrznie ruchem. Są tam z jednej strony grupy chcące prowadzić globalny dżihad, ale jest też skrzydło Pasztunów dążących do stworzenia etnicznego państwa, nie tylko na obecnym terytorium Afganistanu, ale i części Pakistanu.

Kabul jak Sajgon. Afgańska klęska Zachodu

Zdobycie przez talibów władzy w Kabulu to klęska Zachodu, który nie umiał znaleźć przez prawie dwa dziesięciolecia recepty na samodzielne...

zobacz więcej

W tym pierwszym kraju Pasztunowie stanowią około 40-45 proc. populacji, zaś w drugim około 15 proc. W latach 1996-2001 talibowie byli ruchem zdominowanym przez Pasztunów, stąd zresztą ówczesne kłopoty z zajęciem północy kraju. Dziś w szeregach talibów walczy też duża liczba Uzbeków, Tadżyków, nawet Turkmenów i Hazarów.

Na północy kraju odpowiedzialność za pięć rejonów graniczących z Tadżykistanem ponoszą teraz członkowie Dżamaat Ansarullah, grupy islamistycznej założonej dekadę temu przez byłego komendanta opozycji tadżyckiej. Celem organizacji – uznawanej w Tadżykistanie za terrorystyczną – jest obalenie obecnych świeckich władz w Duszanbe.

Z kolei w północno-zachodniej części Afganistanu obecni są uzbeccy bojownicy powiązani z Islamskim Ruchem Uzbekistanu (IMU) stawiającym sobie od wielu lat za cel obalenie świeckich rządów w Taszkiencie. Na przykład do prowincji Badghis już w 2018 roku przybyło około 100 Uzbeków z Pakistanu. To głównie dzieci członków IMU, którzy zbiegli do Pakistanu po amerykańskiej inwazji w 2001 r. Zaangażowanie lokalnych przedstawicieli takich grup etnicznych, jak Uzbecy czy Tadżycy, w połączeniu z doświadczonymi bojownikami tej samej narodowości, pozwala lepiej zrozumieć blitzkrieg Talibanu w północnej części kraju.

Rzecznik talibów Mohammad Naim powiedział 22 sierpnia w wywiadzie dla saudyjskiej telewizji Al-Hadath, że Al-Kaida nie działa w Afganistanie i nie ma żadnych powiązań z talibskimi bojownikami. Taliban twierdzi też, że w Afganistanie w ogóle nie ma zagranicznych bojowników. Jest to oczywistym kłamstwem. Pod sztandarami talibów walczą tysiące zagranicznych islamistów, z Bliskiego Wschodu, z Pakistanu, z Azji Środkowej. Niedawny raport dla Rady Bezpieczeństwa ONZ szacuje, że na około 85 tys. aktywnych bojowników, około 10 tys. to obcokrajowcy. Około 6,5 tys. z nich to obywatele Pakistanu. Inni pochodzą z Azji Środkowej, Czeczenii, są też niedobitki Al-Kaidy z Bliskiego Wschodu. Kluczową rolę we współpracy Talibanu z Al-Kaidą odgrywa siatka Hakkaniego.

Organizacja


Najwyższą władzę w Talibanie sprawuje Rahbari Szura („szura” czyli rada) – lepiej znana jako Kwetta Szura, nazwana tak od miasta w Pakistanie, w którym Omar i doradcy prawdopodobnie schronili się po inwazji USA. Szura podejmuje decyzje we wszystkich „sprawach politycznych i wojskowych Emiratu”, a na jej czele stoi mułła Mawlawi Haibatullah Ahundzadeh (Omar zmarł w 2013 r., a jego następcą został mułła Akhtar Mohammad Mansour, który zginął podczas amerykańskiego nalotu w Pakistanie w 2016 r.).

Talibowie spalili park rozrywki. Wcześniej sami się bawili [WIDEO]

Spłonął park rozrywki w Afganistanie. Dzień wcześniej w internecie krążyły filmiki, jak talibscy bojownicy bawią się podczas przejażdżek...

zobacz więcej

Przywódcę wspierają zastępcy, obecnie najważniejszymi są: mułła Muhammad Yaqoub, syn Omara, współzałożyciel ruchu, mułła Abdul Ghani Baradar oraz Siradżuddin Hakkani, który kieruje też tak zwaną siatką Hakkaniego, organizacją bojowników w południowo-wschodniej i północno-zachodniej części Afganistanu, która ma bliskie powiązania z talibami, Al-Kaidą i pakistańskim ISI.

Szura nadzoruje różne komisje, podobne do ministerstw działających przed obaleniem talibów, oraz organy administracyjne. Komisja Spraw Politycznych (z siedzibą w Katarze) to tylko jedna z wielu komisji i biur podległych przywódcy Talibanu. Na przykład Komisja Spraw Wojskowych nadzoruje całą strukturę dowódczą zbrojnych oddziałów ruchu – od samego szczytu, przez poziom prowincji, po poziom rejonów.

Jak wygląda struktura wojskowa Talibanu? Jeśli wierzyć informacjom przekazywanym przez rzeczników ruchu mediom zachodnim, na szczycie jest Komisja Spraw Wojskowych. Jej szef ma dwóch zastępców. Jeden odpowiada za 21 prowincji tak zwanej strefy zachodniej. Drugi odpowiada za 13 prowincji „strefy wschodniej”. Niższy szczebel dowódczy to siedem regionalnych „okręgów” tworzących dwie wspomniane „strefy”. W każdy z „okręgów” wchodzą co najmniej trzy dowództwa prowincji. Z kolei dowództwu prowincji podlegają dowództwa rejonów wchodzących w jej skład.

Co ważne, Komisja Spraw Wojskowych jest też odpowiedzialna za nominację i nadzór wszystkich talibańskich „gubernatorów”, czyli szefów „administracji” w prowincjach i rejonach. Decydujący głos w Komisji Spraw Wojskowych mają mułła Yaqoub (odpowiedzialny za prowincje południowe) i Siradżuddin Hakkani (odpowiedzialny za prowincje wschodnie).

Najwyższe kierownictwo Talibanu składa się w większości z ludzi, których łączą trzy rzeczy. Po pierwsze, część z nich była mudżahedinami walczącymi z Sowietami. Po drugie, są to w zdecydowanej większości Pasztuni. Po trzecie, odgrywali ważne role już w czasach pierwszego panowania talibów (1996-2001).
Mułła Ahundzadeh jest liderem Talibanu PAP/EPA/AKHTER GULFAM)
Mułła Ahundzadeh jest liderem Talibanu PAP/EPA/AKHTER GULFAM)

Nadciąga migracyjna fala z Afganistanu. Kryzysem może chcieć rozgrywać Rosja

Przejęcie władzy w Afganistanie przez talibów oznacza, że będzie z niego uciekać jeszcze więcej osób, niż miało to miejsce w latach poprzednich....

zobacz więcej

Lider...


Amir al-mu’minin, czyli Komendant Wiernych. Mułła Ahundzadeh jest znany przede wszystkim jako autorytet religijny i prawny, nie wojskowy. Od czasu objęcia władzy nie był publicznie widziany. Niezwykle rzadko też wydaje publiczne oświadczenia. Znane jest tylko kilka jego zdjęć z przeszłości. Jest trzecim emirem talibów; wybrano go na to stanowisko w 2016 r. Jego poprzednikami byli mułła Omar – założyciel ruchu i jego wieloletni przywódca, który w latach 1996-2001, gdy talibowie rządzili Afganistanem, był też głową tego państwa – oraz mułła Mansur – zabity w amerykańskim ataku w 2016 r.

Haibatullah Ahundzadeh urodził się w 1961 roku w prowincji Kandahar. Ojciec był wiejskim imamem. Po inwazji sowieckiej na Afganistan, rodzina przeniosła się do sąsiedniego Pakistanu. W Kwetcie Ahundzadeh studiował w jednej z lokalnych medres. Podobno był zaangażowany w wojnę mudżahedinów z armią sowiecką, ale nie walczył z bronią w ręku. Wrócił do Afganistanu w latach 90. XX w. i przystał do talibów. Szybko zyskał zaufanie założyciela ruchu mułły Omara.

Gdy talibowie zdobyli władzę w Afganistanie, Ahundzadeh stanął na czele sądu wojskowego i jednocześnie został zastępcą przewodniczącego sądu najwyższego. Po inwazji USA na Afganistan w 2001 r. i upadku rządu talibów Ahundzadeh zbiegł do Pakistanu. Stał się jednym z najważniejszych autorytetów religijnych i prawniczych talibów. Gdy zginął mułła Omar, a nowym liderem Talibanu został wybrany Mohammad Mansur, Ahundzadeh został jednym z jego zastępców. Miał odgrywać ważną rolę w organizowaniu zamachów terrorystycznych. Gdy w 2016 roku w Pakistanie zginął mułła Mansur bardzo szybko jego następcą ogłoszono Ahundzadeha. Eksperci mówili wówczas, że pierwszym zadaniem nowego lidera talibów będzie konsolidacja ruchu, wewnątrz którego za czasów Mansura dochodziło do poważnych sporów. Uważano, że w przeciwieństwie do poprzednika, Ahundzadeh może zgodzić się na pokojowe rozmowy.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Jeśli wierzyć dziennikarzom, którzy mieli styczność z mułłą Ahundzadehem, ma on wśród talibów opinię konserwatywnego teologa, który nie umie korzystać ze smartfona i nie lubi pojawiać się publicznie. Z drugiej strony budzi szacunek, a nawet strach z racji na jego przeszłość: surowe wyroki wydawane w czasach pierwszego Talibanu i doświadczenie terrorystyczne. Zresztą w 2017 roku w zamachu samobójczym zginął jego 23-letni syn (wjechał wyładowaną materiałem wybuchowym ciężarówką na teren bazy armii rządowej). W 2019 roku w zamachu bombowym w meczecie w Kwetcie zginął zaś brat Ahundzadeha.

Przedstawiciel talibów: obcokrajowcy są przesłuchiwani przed wyjazdem

– Talibowie nie porwali żadnych obcokrajowców, ale niektórzy są przesłuchiwani, zanim otrzymają pozwolenie na opuszczenie Afganistanu – powiedział...

zobacz więcej

...i jego ludzie


Stosunkowo najmniej wiadomo – jeśli mowa o ścisłym kierownictwie talibów – o mulle Mohammedzie Yaqoubie. Jest młody jak na liderów ruchu (około 30 lat). Ma oczywiście wpływ na sprawy wojskowe (ma nadzorować sieć komendantów polowych), ale też są informacje, że zajmuje się kwestiami ideologicznymi i religijnymi. Najważniejsze jest chyba jednak coś innego. O pozycji Yaqouba decyduje to, kim był jego ojciec. Jako syn mułły Omara jest symboliczną postacią jednoczącą ruch talibów.

Dużo bardziej znany jest inny zastępca mułły Ahundzadeha. Siradżuddin Hakkani jest synem Dżalaluddina – bohatera wojny z armią sowiecką w latach 80. XX w. i założyciela silnej grupy mudżahedinów, znanej później jako siatka Hakkaniego. Kierowana obecnie przez Siradżuddina grupa z czasem sprzymierzyła się z talibami, a w 2012 r. została uznana przez USA za organizację terrorystyczną. Ocenia się, że podległe mu oddziały kontrolują niedostępne górskie tereny wschodniego Afganistanu, przy granicy z Pakistanem. Został jednym z zastępców emira, gdy Ahundzadeh położył kres waśniom wewnętrznym. Hakkani jest kluczową postacią na styku Afganistanu i Pakistanu oraz głównym łącznikiem talibów z Al-Kaidą.

Nie jest formalnym zastępcą emira, ale podobno jest najbardziej zaufanym jego współpracownikiem. Abdul Hakim Haqqani (tak naprawdę Abdul Hakim Ishaqzai) stoi na czele religijnych struktur talibów, kieruje również wymiarem sprawiedliwości organizacji. Był także głównym negocjatorem talibów w rozmowach z afgańskim rządem.

Twarzą Talibanu (i zarazem faworytem do najwyższego stanowiska politycznego w nowym układzie sił w Afganistanie) jest od lat mułła Abdul Ghani Baradar. Główny dyplomata, ale i wojenny strateg ruchu. Urodził się w 1968 roku w prowincji Uruzgan, jest Pasztunem z klanu Popalzaj. Walczył z Sowietami w latach 80. XX wieku Gdy Sowieci wyszli z Afganistanu, Baradar i mułła Omar otworzyli medresę w Kandaharze. Baradar był jednym ze współtwórców Talibanu, miał największy wpływ na strategię działań zbrojnych. Odgrywał też ważną rolę w finansowaniu ruchu. Podobno miał się ożenić z siostrą Omara. Gdy w 2001 roku weszli Amerykanie, Baradar był wiceministrem obrony. Uciekł do Pakistanu.

Został schwytany w Karaczi w 2010 roku w wyniku operacji służb amerykańskich i pakistańskich.

Afganistan. Mudżahedini odmówili przekazania swoich terytoriów talibom

Talibowie poinformowali w niedzielę na Twitterze, że kilkuset ich bojowników zostało wysłanych do Doliny Pandższeru, północno-wschodniego obszaru...

zobacz więcej

W więzieniu w Pakistanie spędził osiem lat. Nie przeszkodziło mu to zostać zastępcą lidera talibów po śmierci Omara. Działając spokojnie i w cieniu, odegrał dużą rolę w kształtowaniu strategii ruchu i miał wpływ na nominacje dla komendantów Talibanu.

Wyszedł na wolność na prośbę wysłannika USA ds. Afganistanu Zalmaya Chalizada, który chciał żeby to Baradar był kluczowym przedstawicielem talibów w rozmowach pokojowych. Udał się do Kataru i został szefem Komisji Spraw Politycznych oraz grupy negocjacyjnej. Spotykał się nie tylko z Amerykanami, ale też choćby szefami dyplomacji Chin i Rosji. W lutym 2020 r. w imieniu talibów podpisał porozumienie pokojowe z USA. Według umowy Amerykanie mieli wycofać się z Afganistanu, a talibowie zrezygnować z działań terrorystycznych i podjąć negocjacje z rządem w Kabulu.

Mułła Baradar jest postacią mającą ogromne wpływy w ruchu, szanowaną za umiejętności wojskowe, jak i negocjacyjne. Pochodzi z tego samego plemienia, co Hamid Karzaj. To może ułatwiać dziś rozmowy o włączeniu innych sił politycznych do rządu talibów. W wywiadzie dla „Newsweeka” w 2009 roku, Baradar zapewnił, że talibowie nie złożą broni, dopóki ostatni amerykański żołnierz nie opuści Afganistanu. Wrócił do kraju krótko po zajęciu Kabulu.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej