RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Co naprawdę dzieje się na pograniczu? Białoruski dziennikarz o kulisach operacji „Śluza” [WIDEO]

Lot samolotem z Bagdadu do Mińska to koszt około 550-700 dolarów, choć istnieje także opcja wykupienia „tygodniowej wycieczki”, co oferuje quasi-państwowe imperium biznesowe Alaksandra Łukaszenki: Centrkurort. Od maja zwiększyły się liczby połączeń lotniczych z Irakiem, a na internetowych forach pełno jest dokładnych instrukcji, gdzie, co i jak należy zrobić, by dostać się na terytorium Unii Europejskiej; a we wszystkim pomagają białoruskie służby – tak kulisy operacji „Śluza”, czyli prowokacji na polsko-białoruskiej granicy, opisuje białoruski dziennikarz Tadeusz Giczan.

Premier o taktyce białoruskiego reżimu: Łukaszenka wybrał niewłaściwą granicę [WIDEO]

Reżim Łukaszenki wybrał niewłaściwą granicę do dokonania prowokacji – powiedział w Kuźnicy na Podlasiu premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu...

zobacz więcej

Grupa migrantów od kilkunastu dni koczuje na Białorusi blisko granicy z Polską. W polskich, białoruskich i rosyjskich mediach od początku krążą fałszywe informacje – jak np. ta, że grupa jest na pasie „ziemi niczyjej” (choć nie ma takiego terytorium) oraz że to polskie służby „wypychają” cudzoziemców. To tezy zbieżne z dezinformacją suflowaną przez reżim Alaksandra Łukaszenki i wspierający go Kreml.

Nagrania agencji FRONTEX pokazują eskortę imigrantów przeprowadzaną przez białoruskich pograniczników.


Skąd na Białorusi imigranci z Iraku?


O tym, skąd akurat na Białorusi wzięli się imigranci chcący przedostać się przez białorusko-polską czy białorusko-litewską granicę na terytorium UE, pisze w szczegółach białoruski dziennikarz, były redaktor naczelny kanału Nexta Tadeusz Giczan.

W artykule opisuje kulisy operacji „Śluza” – już na początku sierpnia o nazywanej tak akcji pisał m.in. Biełsat, wyjaśniając, dlaczego Białoruś została bramą masowej nielegalnej migracji do Unii Europejskiej i jak rodzina Łukaszenki czerpie z tego zyski.

Białoruski dziennikarz demaskuje prowokację Łukaszenki


Także Giczan zwraca uwagę, że kiedy w Mińsku doszło do porwania samolotu Ryanair z Ramanem Pratasiewiczem, a Unia Europejska zaczęła przygotowywać szeroko zakrojone sankcje, Alaksandr Łukaszenka zapowiedział, że zaleje Europę nielegalnymi migrantami, narkotykami, a także odpadami radioaktywnymi – które wcześniej miał rzekomo „zatrzymywać” u progu UE. Zobacz także: Łukaszenka chce lotów na Krym

O odpowiednią infrastrukturę – czytamy dalej – białoruski reżim zadbał już zresztą wcześniej, mnożąc połączenia lotnicze z Irakiem i sprowadzając na lotnisko w Mińsku kolejnych przewoźników z Bliskiego Wschodu.

KE: Nie możemy zaakceptować przyzwolenia na nielegalną migrację do UE

Nie możemy zaakceptować jakichkolwiek prób podżegania lub przyzwolenia na nielegalną migrację do Unii Europejskiej przez państwa trzecie –...

zobacz więcej

Zacieśniono także współpracę z irackimi biurami podróży, sprzedającymi Irakijczykom wycieczki na Białoruś. Koszt? Od 600 do 1000 dolarów, w zależności od standardu wybranego hotelu, jednego z sześciu państwowych, w Mińsku.

Zamiast „zwiedzać” Białoruś, jadą od razu na granicę


Na miejscu Irakijczycy dostają od razu białoruskie wizy i część zostaje zwiedzać Białoruś, a pozostali – od razu lub po kilku dniach udają się na granicę z Polską lub Litwą.

Giczan opisuje też jedną z instrukcji, znalezionych na internetowych forach i grupach, opisujących w szczegółach, jak należy zachować się, by przedostać się z terytorium Białorusi do UE. Publikowane są też instruktażowe filmy wideo, pokazujące krok po kroku etapy exodusu. Zobacz także: Unia stanie murem za Polską ws. imigrantów. Czarnecki podaje 5 powodów

„Podczas przekroczenia granicy migranci mają wszechstronne wsparcie ze strony białoruskich służb. Białoruscy pogranicznicy opowiadają (oczywiście anonimowo), że dostali ustny rozkaz przymykać oko na nielegalnych migrantów. Poborowi mówią, że teraz ochroną i patrolowaniem granicy zajmują się nie zwykli pogranicznicy tylko OSAM – specnaz wojsk pogranicznych – najbardziej elitarna jednostka w kraju, gdzie swojego czasu służyli starsi synowie Łukaszenki. OSAM kieruje migrantów, gdzie mają iść itd.” – opisuje białoruski dziennikarz.

Operacja „Śluza” zaplanowana dekadę temu

Kamiński o sytuacji na granicy: To całkowicie sztucznie wykreowany problem [WIDEO]

O co chodzi Łukaszence? Mamy do czynienia z całkowicie sztucznie wykreowanym problemem migracyjnym, spowodowanym przez czystą politykę –...

zobacz więcej

Skąd operacja „Śluza”? Giczan wskazuje, że została opracowana dekadę temu przez szefa KGB oraz dowódcę OSAM, już wówczas planujących przerzut uchodźców przez granicę Białorusi z UE. Wówczas chodziło jedynie o „wymuszenie haraczu” – Białoruś dostała dziesiątki milionów euro z Brukseli na powstrzymywanie imigrantów. Teraz skala operacji została zwiększona, a nakaz pomocy imigrantom w szturmowaniu wschodniej granicy Unii Europejskiej popłynął z samej góry białoruskiego reżimu.

Przez tygodnie wszystko szło po myśli Łukaszenki, ale na początku sierpnia władze Litwy ogłosiły, że nie będą przyjmować już imigrantów, tylko zawracać ich na granicy. Podobne decyzje podjął rząd w Warszawie, a propagandowa akcja w białoruskich mediach wymierzona została w służby graniczne – litewskich pograniczników nazywano nazistami i oskarżano o torturowanie uchodźców.

W tę narrację w Polsce włączyli się m.in. dziennikarze i parlamentarzyści.

Zobacz także: Wałęsa wyszedł ze szpitala. Broni Frasyniuka i ostrzega przed wojną

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej