RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Uciekł z Kabulu, udając przed talibami dyplomatę. „Wszyscy są analfabetami”

Talibskie punkty kontrolne w Afganistanie (fot. Stringer/Anadolu/Getty Images)
Talibskie punkty kontrolne w Afganistanie (fot. Stringer/Anadolu/Getty Images)

Asib Malekzada, Niemiec o afgańskich korzeniach, użył podstępu, aby wydostać się z Afganistanu. Udawał przed talibami dyplomatę. Pomogła mu w tym legitymacja partyjna socjaldemokratycznej SPD – pisze dziennik „Bild”.

Afganistan o krok od wojny domowej? To oni szykują opór przeciwko talibom

Ahmad Masud, syn przywódcy mudżahedinów i Sojuszu Północnego Ahmada Szaha Masuda, oznajmił na łamach „Washington Post”, że kontroluje część...

zobacz więcej

Asib Malekzada, który mieszka w Niemczech od 10. roku życia i ma niemiecki paszport, utknął w swojej byłej ojczyźnie, Afganistanie. Jego narzeczona Mehria, z którą chce się ożenić w październiku w Niemczech, nie ma niemieckiego paszportu, nie miała też jeszcze wizy.

Nie chciał zostawiać swojej przyszłej żony, a sam mógł wylecieć. Przez kilka dni oboje ukrywali się przed talibami u krewnych. „Jestem zły. Od 16 roku życia angażuję się w wolontariat w Niemczech, nawet w partii SPD. A teraz po prostu nas porzucają!” – mówił dziennikowi „Bild”.

W końcu otrzymali informację, że Meharia dostanie wizę, a samolot Bundeswehry zabierze ich do Niemiec. W drodze na lotnisko para musiała jednak przejść przez trzy talibskie punkty kontrolne.

Zobacz także: Klęska niemieckiej polityki wobec Afganistanu. Wyniki sondażu


Przy pierwszych kontrolach talibowie tylko zaglądali do samochodu, ale przy trzecim punkcie kontrolnym uzbrojeni mężczyźni zaczęli zadawać pytania.

Tragiczne sceny w Herat. Talibowie ciągną mężczyzn ze sznurami na szyjach

Po zajęciu niemal całego Afganistanu przez talibów w mediach pojawiły się zdjęcia ukazujące dwójkę mężczyzn ze sznurami na szyjach prowadzonych...

zobacz więcej

„Powiedziałem, że jestem niemieckim dyplomatą” – opowiada „Bildowi” Malekzada. „Oni wszyscy są analfabetami. Są z tego znani na całym świecie. Wziąłem do ręki książeczkę partyjną SPD, a oni najwyraźniej wzięli to za coś oficjalnego. Przepuszczono nas” – relacjonuje mężczyzna i dodaje: „W końcu legitymacja partyjna uratowała mi życie”.

Asib opowiadał też „Bildowi” o sytuacji na lotnisku w Kabulu. „To, co działo się na lotnisku, było niewiarygodne. Trzeba było przejść po trupach, dzieci leżały na ziemi (...) może już martwe. Nikt się nimi nie zajmował, tysiące ludzi pchały się do przodu” – relacjonował.

Według Asiba amerykańscy żołnierze, którzy mają zabezpieczać lotnisko, również byli przytłoczeni sytuacją. „Oni po prostu strzelali dookoła, nawet bezpośrednio do ludzi” – opowiadał.

Zobacz także: Ewakuacja z Afganistanu. „USA prosi Polskę o wsparcie”


W środę późnym popołudniem Asib i Mehria opuścili Afganistan – informuje „Bild”. Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej