RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Migranci przy granicy z Białorusią. Grupa jest coraz mniejsza

Straż Graniczna pilnuje granicy w Usnarzu Górnym (fot. PAP/A.Reszko)
Straż Graniczna pilnuje granicy w Usnarzu Górnym (fot. PAP/A.Reszko)

Na terenie Białorusi, tuż przy granicy z Polską, koczuje grupa migrantów, wypychana przez białoruskie służby. Z informacji portalu tvp.info wynika, że w ostatnich kilkunastu godzinach grupa znacząco się zmniejszyła; osoby te powróciły na Białoruś. Polska Straż Graniczna i wojsko zabezpieczają granicę.

Podlasie. Grupa migrantów koczuje blisko polskiej granicy, za nimi – białoruscy żołnierze

Kilkudziesięciu migrantów koczuje tuż przy polsko-białoruskiej granicy obok miejscowości Usnarz Górny w województwie podlaskim. To grupa około 50...

zobacz więcej

W okolicy miejscowości Usnarz Górny na Podlasiu już od kilku dni koczuje grupa migrantów – m.in. z Iraku. Mimo fałszywych twierdzeń niektórych mediów, że migranci znajdują się na pasie ziemi niczyjej, faktem jest, że osoby te znajdują się na terenie Białorusi.

Polskiej granicy przed jej nielegalnym przekroczeniem strzegą funkcjonariusze Straży Granicznej i wojsko. Migrantów z drugiej strony pilnuje też białoruskie wojsko; żołnierze nie pozwalają im cofnąć się na Białoruś.

Jeszcze w środę koczowisko tworzyła grupa około 50 osób, z której większość to mężczyźni. Jak wynika z informacji portalu tvp.info, w czwartek nad ranem grupa jest już mniejsza o około połowę; obecnie jest to od 25 do 30 osób. Część osób zdołała cofnąć się na Białoruś.

Aby starać się o azyl, migranci muszą udać się na przejście graniczne.

Wąsik o sytuacji przy granicy: Nie ma mowy o żadnym „koczowaniu”, zwłaszcza rodzin

Po polskiej stronie granicy nie „koczują” jakiekolwiek grupy migrantów, zwłaszcza kobiet z dziećmi, natomiast sytuacja po białoruskiej stronie...

zobacz więcej

MSWiA poinformowało, że poprzedniej doby SG odnotowała 138 osób, które próbowały nielegalnie dostać się do Polski. Udaremniono przekroczenie granicy 130 osobom, a 8 cudzoziemców zostało zatrzymanych. Do ochrony granicy polsko-białoruskiej skierowano dodatkowych funkcjonariuszy SG i tysiąc żołnierzy.

Podczas konferencji w Kamieńcu Ząbkowickim premier Mateusz Morawiecki zapytany o sprawę powiedział: „Co do uchodźców, którzy są wykorzystywani przez pana Łukaszenkę, mogę powiedzieć, że musimy chronić terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i oczywiście od nas musi zależeć, kogo my wpuszczamy, a kogo nie. Nie może być tak, aby szantaż pana Łukaszenki zmuszał nas do przyjmowania kogokolwiek” – odpowiedział Morawiecki.

– Poważne, suwerenne państwo chroni swoje granice zewnętrzne. Dzisiaj w sukurs Straży Granicznej pojechało również wojsko, dziękuję żołnierzom, dziękuję Straży Granicznej za skuteczną ochronę naszej granicy wschodniej – dodał.

– Po polskiej stronie granicy nie „koczują” jakiekolwiek grupy migrantów, zwłaszcza kobiet z dziećmi, natomiast sytuacja po białoruskiej stronie granicy jest w 100 procentach celowym działaniem służb Łukaszenki – powiedział wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Przy polskiej granicy działania ochronne prowadzą funkcjonariusze SG i około tysiąc żołnierzy. Do tej pory ogrodzeniem z drutu kolczastego zabezpieczono blisko 100 km granicy na odcinku ochranianym przez Podlaski Oddział SG. Planowane jest dodatkowo zabezpieczenie ogrodzeniem kolejnych 50 km na odcinku ochranianym przez Podlaski Oddział SG.

Wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz informował, że napływ migrantów z Bliskiego Wschodu do Polski przez terytorium Białorusi to element wojny hybrydowej, prowadzonej przez Aleksandra Łukaszenkę. Dodał, że według raportów polskich służb, migranci przylatują samolotami na lotnisko w Mińsku, a następnie w zorganizowany sposób są transportowani na granicę.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej