RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Fala Afgańczyków zaleje Europę? „Droga prosta. Wiele zależy od Rosji i talibów”

Afganistan. Jakie będą skutki zmiany władzy w Kabulu? (fot. EPA/STRINGER, PAP/EPA)
Afganistan. Jakie będą skutki zmiany władzy w Kabulu? (fot. EPA/STRINGER, PAP/EPA)

Afganistan pogrążył się w chaosie. Ludzie desperacko próbują uciec z kraju, wskakują na skrzydła odlatujących samolotów, a kilkanaście sekund po starcie giną spadając na ziemię. – Nigdy czegoś takiego nie widziałem – przyznaje portalowi tvp.info dziennikarz Marcin Mamoń, który pracował w wielu regionach ogarniętych konfliktami zbrojnymi (m.in. Syrii, Iraku, Afganistanie, Pakistanie). Podkreśla jednak, że media rzadko pokazują obrazki Afgańczyków radośnie witających talibów, a gdyby nie poparcie społeczne, ci ostatni tak łatwo nie przejęliby rządów w całym kraju. – Co więcej, uciekają głównie ci, dla których talibowie są realnym zagrożeniem, bo przez lata budowali swoje majątki na pieniądzach od Amerykanów – podkreśla.

Premier: Podjęliśmy decyzję. Rząd pośle samoloty do Afganistanu

– Podjęliśmy decyzję o posłaniu do Afganistanu naszych samolotów, żeby w bezpieczny sposób ewakuować zarówno obywateli polskich, jak i pracowników...

zobacz więcej

Rzadko zdarza się, by relacje mediów w Polsce zdominował temat wydarzeń w Azji Południowej. Jednak od kilkunastu godzin Afganistan to absolutny temat numer jeden. Oceniając te wydarzenia z perspektywy Europy widać potężny chaos, ale niełatwo zrozumieć istotę zachodzących właśnie procesów. 

O komentarz poprosiliśmy więc Marcina Mamonia, dziennikarza i reżysera, który pracował w wielu państwach tego regionu, był aresztowany w Rosji, przetrzymywany w Egipcie i porwany w Syrii.

Europę zaleje kolejna fala imigracji?


Internet obiegły dziesiątki zdjęć i filmów pokazujących tysiące Afgańczyków próbujących uciec z kraju. Na lotnisku w Kabulu mężczyźni wdzierali się do samolotów albo przywiązywali do startujących maszyn. Czy Europa powinna się przygotować na kolejną falę imigracji?

Zobacz także:   Przedstawiciel Afganistanu przy ONZ: Los mojego narodu wisi na włosku

Marcin Mamoń podkreśla, że poza głównymi miastami większość ludzi nie ma prądu i żyje w trudnych warunkach. Z drugiej strony docierają do nich obrazki z tego, jak żyje się w Europie i dostrzegają „niesamowitą przepaść”.

„Financial Times” o Afganistanie: Establishment potępiłby Trumpa, ale ws. Bidena cisza

Brytyjski dziennik o międzynarodowym zasięgu „Financial Times” ocenił, że gdyby na czele Białego Domu stał teraz Donald Trump, „establishment...

zobacz więcej

– Ale czy z Afganistanu ruszy fala? To zależy od tego, czy talibowie zdołają zorganizować w miarę działające państwo, które będzie odpowiadało oczekiwaniom społeczeństwa. Może rozpoczną współpracę z Chinami lub jakimś innym państwem i chociaż trochę poprawią sytuację bytową swoich obywateli. Ale jeśli tego nie zrobią, a dodatkowo zdecydują się na fundamentalistyczne rządy prowadzące do konfliktów i wojny domowej, to fala ruszy – mówi Mamoń.

Podkreśla, że droga tych imigrantów byłaby jednak nieco inna niż choćby w przypadku uchodźców z Bliskiego Wschodu, którzy szli przez Turcję.

Zobacz także:   Angela Merkel: Niemcy będą ewakuować 10 tys. osób z Afganistanu

– Bo Ankara dogadała się już w tej kwestii z Unią Europejską. Tym razem główne szlaki szły by zapewne przez Rosję. To stosunkowo prosta droga, bo są tam tylko republiki takie jak Tadżykistan, Uzbekistan czy Kazachstan, a później już Rosja, kraje bałtyckie i choćby Polska. O ile Rosja uzna, że jest to dobry sposób na sianie chaosu w Unii, taka droga dla uciekinierów może się okazać bardzo prosta – wskazuje w rozmowie z portalem tvp.info.

Kto ucieka?


Marcina Mamonia pytamy o tłumy Afgańczyków, pokazywanych w serwisach informacyjnych na całym świecie. Jak zaznacza nasz rozmówca, zdeterminowana grupa osób, które chcą jak najszybciej uciec, nie oznacza, że nagle na Europę ruszy fala milionów uchodźców z Afganistanu. 

Sikorski atakuje chrześcijan ws. Afganistanu. Dostał mocną odpowiedź

Europoseł PO Radosław Sikorski stwierdził, że opanowanie Afganistanu przez talibów powinno ucieszyć m.in. słuchaczy Radia Maryja. „Talibowie...

zobacz więcej

– Uciekają głównie ci, dla których talibowie są realnym zagrożeniem. To osoby, które przez ileś lat budowały swoje majątki na pieniądzach od Amerykanów. Ale to, czy do Europy ruszy wielka imigracja, zależy od tego, czy w kraju wciąż będą tliły się konflikty i panowała nędza, czy jednak to się zmieni. Ciężko jednoznacznie określić, jak to się skończy, ale z pewnością nie będzie to stabilny region – przyznaje dziennikarz.

Eksperta pytamy również, czy właściwe jest wyobrażenie większości Polaków o tym, że talibowie to mała i radykalna grupa, która nie cieszy się poparciem społecznym, a u większość obywateli wywołuje lęk.

Zobacz także:   „Der Spiegel”: Obrazy z Kabulu mogą zrujnować prezydenturę Bidena

Jak zaznacza Mamoń, talibowie zajęli praktycznie cały kraj w bardzo krótkim czasie i w zdecydowanej większości bez żadnego wystrzału. To nie był szturm na jedno miasto, ale ofensywa w wielu różnych regionach Afganistanu. 

– Wydaje się, że taki sukces nie byłby możliwy, gdyby nie mieli poparcia wśród lokalnych społeczności. Media społecznościowe obiegają głównie nagrania uciekających Afgańczyków, ale zapewne równie dużo jest przykładów pokazujących, że miejscowi cieszą się z obecności talibów i są ich zwolennikami – stwierdza komentując, że wśród obywateli Afganistanu, jak w każdym innym społeczeństwie, panuje wiele nieoczywistych podziałów.

„Zagrożenie terroryzmem wzrośnie”. Ekspert o sytuacji w Afganistanie

– W Afganistanie dużą rolę odegrały media społecznościowe i przekaz, że siły talibów nic nie powstrzyma. Oficjalne siły rządowe tylko na papierze...

zobacz więcej

Co czeka pracowników ambasad?


Marcin Mamoń pracował m.in. w Somalii, Strefie Gazy, Czeczenii czy Kongo. Przyznaje, że szczególnie w Afryce pojawiały się sytuacje, gdy po obaleniu rządu część obywateli opuszczała kraj w popłochu. Gdy pytamy jednak o ludzi łapiących się skrzydeł startujących samolotów, przyznaje: „Nigdy czegoś takiego nie widziałem”.

Zaznacza, że wszystkie te osoby znalazły się zapewne w śmiertelnym zagrożeniu, a obawa przed talibami pchnęła je do tragicznych posunięć. 

Zobacz także:   Dramatyczne sceny na lotnisku w Kabulu. Pojawiły się nagrania [WIDEO]

Z drugiej strony nie jest do końca jasne, czy poszczególne kraje muszą w ogromnym pośpiechu ewakuować swoich dyplomatów i biznesmenów przebywających w Afganistanie. 

– Talibowie zapewniają, że nie będą się mścili na dyplomatach, a ambasady mogą spokojnie się ewakuować, a w niektórych przypadkach nawet funkcjonować dalej. Nie ma informacji o tym, żeby niszczono placówki dyplomatyczne, więc uciekają głównie ci Afgańczycy, którzy z różnych powodów wyjątkowo obawiają się konfrontacji z talibami – zaznacza.

Ucieczka afgańskich żołnierzy. Dziesiątki samolotów i śmigłowców lecą do Uzbekistanu

W dramatycznej sytuacji znaleźli się afgańscy żołnierze, którzy masowo uciekają do Uzbekistanu. Władze tego, graniczącego z Afganistanem kraju...

zobacz więcej

Biden się mylił. Ameryka zaskoczona


W lipcu prezydent USA Joe Biden komentował sytuację w Afganistanie. Jak przekonywał, to mało prawdopodobne, by talibowie opanowali cały Afganistan. Dziś już wiemy, że się mylił.

– Amerykanie zostali zaskoczeni. Prezydent USA Joe Biden dostaje informacje z wywiadu, źródeł wojskowych i jeśli je przekazuje dalej, powinien mieć zebranych wiele danych. Wywiad oceniał, że talibowie przejmą władzę, ale myśleli, że ten przełom może nastąpić nawet dopiero po zimie. Tymczasem stało się to w kilkanaście dni – zaznacza w rozmowie z portalem tvp.info dziennikarz.

Zobacz także:   Tragiczne sceny w Herat. Talibowie ciągną mężczyzn ze sznurami na szyjach

Podkreśla, że być może Amerykanie nie przewidzieli, jak bardzo niepewni są ich sojusznicy, czyli elity proamerykańskie i rząd afgański. Z jednej strony obserwujemy bowiem błyskawiczną ofensywę talibów, ale z drugiej kompletny upadek dotychczasowych struktur państwa.

– Państwa tworzonego przez Amerykańców i emigrację prozachodnią, czyli Afgańczyków, którzy pouciekali na Zachód jeszcze po wkroczeniu Sowietów. Teraz okazało się, że ten projekt rozpadł się momentalnie. Amerykanie wycofali się, bo uznali, że z tym państwem i rządem nie da się funkcjonować. Z jednej strony Kabul przedstawiał się jako sojusznicy USA, a z drugiej nie byli w stanie uporać się z żadną partyzantką, z żadnymi problemami gospodarczymi, praktycznie z niczym. Wciąż byli sponsorowani przez Amerykanów i w końcu trzeba było powiedzieć „dość”. Największy problem Białego Domu polega dziś na tym, że myśleli, iż proces dochodzenia talibów do władzy będzie o wiele dłuższy. Okazało się, że byli w błędzie – komentuje.

Kabul jak Sajgon. Afgańska klęska Zachodu

Zdobycie przez talibów władzy w Kabulu to klęska Zachodu, który nie umiał znaleźć przez prawie dwa dziesięciolecia recepty na samodzielne...

zobacz więcej

Co z kobietami w Afganistanie?


Wielu komentatorów ocenia, że dojście do władzy talibów będzie oznaczać radykalne ograniczenie praw kobiet. Fundamentalistyczne ugrupowanie islamistyczne nie pozwoli bowiem na dalszą emancypację kobiet w przestrzeni publicznej. Wśród opinii pojawiają się informacje, że zakażą choćby edukacji dziewcząt powyżej 12. roku życia. Jak będzie w rzeczywistości? Tego jeszcze nie wiadomo.

– Sytuacja kobiet z pewnością ulegnie pogorszeniu. Część talibów na pewno chce, by jedyną przestrzenią życia społecznego kobiety był dom i realizowanie się w tradycyjnych rolach, jak rodzenie dzieci, gotowanie i sprzątanie. Ale z drugiej strony nawet bywając w większych miastach Afganistanu nie widziałem nigdy zbyt wiele kobiet choćby z odsłoniętymi twarzami – relacjonuje nam Marcin Mamoń.

Zobacz także:   Francuski dziennik: Ogromna porażka wywiadu USA w Afganistanie

Sytuacja w Afganistanie zmieni się po 20 latach względnej stabilizacji i niełatwo przewidzieć, jaki model państwa zaproponują nowi przywódcy. 

Zagadką pozostaje również to, jak szerokie relacje nawiążą ze światem i na ile się wzbogacą. Internet obiegają już informacje o tym, że przez talibów przejmowane są broń i sprzęt wojskowy zachodnich armii stacjonujących dotąd w regionie. Łupem fundamentalistów mogą też paść potężne pieniądze.

Brytyjskie reakcje na triumf Talibów. „Opuściliśmy Afgańczyków”

– Opuściliśmy Afgańczyków. Łamie mi się serce – mówi Tom Tugendhat szef komisji spraw zagranicznych Izby Gmin, komentując triumf Talibów....

zobacz więcej

– Niewątpliwie to, co zostało, wpadnie w ręce talibów, jak wcale nie małe rezerwy Banku Afganistanu. Z kolei w przypadku sprzętu takiego jak śmigłowce czy samoloty pojawia się raczej pytanie, czy znajdą się wśród talibów tacy, którzy będą potrafili latać i wykorzystywać taki sprzęt – zaznacza Mamoń.

Więzienia nagle opustoszały. Kto w nich siedział?


Od kilku godzin internet obiegają również nagrania więźniów, którzy wypuszczeni z aresztów rozbiegają się na wszystkie strony. Kim są ci ludzie? Czy w większości są to więźniowie polityczni, czy zwykli kryminaliści i przestępcy?

Zobacz także:   Pentagon rozważa wysłanie dodatkowych wojsk do Kabulu

– Zapewne jedni i drudzy. Zupełnie otwarte zostało m.in. więzienie Pul-e-Charki w Bagram, uchodzące za podobny typ zakładu jak te w Guantanamo na Kubie czy Abu Ghraib w Iraku. To więzienie również zostało wyzwolone, bo było tam wielu bojowników, czyli talibów lub członków innych organizacji, takich jak Al–Kaida czy tzw. Państwo Islamskie. Ale tak jest zawsze, że gdy dochodzi do rewolucji, nagle uwalnianych jest tysiące więźniów – stwierdza dziennikarz.

W tym miejscu przypomina, że sprawa przestępczości w krajach islamskich, gdzie panuje szariat, jest rozwiązywana zdecydowanie inaczej niż w Europie.

– Za kradzież obcina się ręce, za sodomię się kamienuje, a za morderstwo wymierza karę śmierci. Jeżeli chodzi o elementarne bezpieczeństwo na ulicach, też potrafią o to odpowiednio zadbać, jakkolwiek dziwnie by to zabrzmiało – podkreśla w rozmowie z portalem tvp.info Marcin Mamoń. Marcin Mamoń – od czerwca 2021 r. wicenaczelny „Dziennika Polskiego”. Jako freelancer wyprodukował kilkanaście filmów dokumentalnych z regionu Bliskiego Wschodu, Kaukazu i Azji. Należy do organizacji Reporters Without Borders oraz Frontline Freelance Register. Relacjonował konflikty zbrojne, współpracował z TVP, TVN i BBC. W 2005 r. aresztowany w Rosji (na Kaukazie), w 2013 r. przetrzymywany w Egipcie, w 2015 r. porwany na terenie Syrii.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej