RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

„Zagrożenie terroryzmem wzrośnie”. Ekspert o sytuacji w Afganistanie

Ekspertka dodała, że Afgańczycy wciąż są społeczeństwem bardzo ubogim (fot. Haroon Sabawoon/Anadolu Agency via Getty Images)
Ekspertka dodała, że Afgańczycy wciąż są społeczeństwem bardzo ubogim (fot. Haroon Sabawoon/Anadolu Agency via Getty Images)

– W Afganistanie dużą rolę odegrały media społecznościowe i przekaz, że siły talibów nic nie powstrzyma. Oficjalne siły rządowe tylko na papierze miały ogromną przewagę – oceniła w rozmowie z PAP dr Beata Górka-Winter, ekspertka ds. bezpieczeństwa międzynarodowego z Uniwersytetu Warszawskiego. Dodała, że zagrożenie terroryzmem znacznie wzrośnie.

Ucieczka afgańskich żołnierzy. Dziesiątki samolotów i śmigłowców lecą do Uzbekistanu

W dramatycznej sytuacji znaleźli się afgańscy żołnierze, którzy masowo uciekają do Uzbekistanu. Władze tego, graniczącego z Afganistanem kraju...

zobacz więcej

– To, co dzieje się w tej chwili w Afganistanie, jest efektem bardzo wielu lat różnego rodzaju zaniedbań, złych strategii, a także kłamstw, które politycy mówili podatnikom, aby uzasadnić wydatki na misję afgańską, myślę tu szczególnie o Stanach Zjednoczonych, które po 2001 roku pojawiły się w Afganistanie , aby zlikwidować terrorystyczną siatkę Al-Kaidy – powiedziała dr Górka-Winter. Jak wyjaśniła, projekt ewoluował w pomoc w odbudowywaniu państwa po wielu dekadach zniszczeń wojennych, a „zapewnienie bezpieczeństwa postanowiono kreować poprzez budowanie afgańskiej armii”. – Projekt budowy afgańskiej armii w momencie, kiedy społeczeństwo jest tak podzielone etnicznie, lojalnościowo, a także religijnie, napotykał od początku na wiele przeszkód – powiedziała.

Szkolenia Afgańczyków


Ekspertka wyjaśniła, że dowódcy amerykańscy, którzy asystowali Afgańczykom w szkoleniach, „bardzo szybko zauważyli, że afgańskie oddziały operują w boju dosyć dobrze, ale tylko do czasu, kiedy towarzyszą im szkoleniowcy z państw zachodnich”. Dodała, że ogromnym problemem była kwestia dezercji. – Afgańczycy wciąż są społeczeństwem bardzo ubogim, więc wielu mężczyzn zaciągało się do armii z powodów socjalnych, czyli po to, żeby dostać żołd, ale także wyposażenie, broń, którą po dezercji można było sprzedać na czarnym rynku – wyjaśniła dr Górka-Winter. Powiedziała, że wielu żołnierzy afgańskich nie chciało służyć pod dowództwem, które było innego pochodzenia etnicznego, a część wracała do rodzinnych wiosek, żeby pomagać przy zbiorach. – Wielu z nich także nie chciało walczyć w większym oddaleniu od swojego miejsca zamieszkania, dlatego że społeczeństwo afgańskie jest społeczeństwem plemiennym, dla nich pierwszy punkt odniesienia, jeżeli chodzi o lojalność, to lojalność lokalna. Pojęcie państwowości jest paradygmatem dosyć teoretycznym dla większości Afgańczyków, którzy głównie czują się związani ze swoją rodziną, klanem, plemieniem – podkreśliła.

„Der Spiegel”: Obrazy z Kabulu mogą zrujnować prezydenturę Bidena

Decyzja o wycofaniu wojsk USA z Afganistanu „w pośpiechu” była „katastrofalnym błędem” Joe Bidena - ocenia „Der Spiegel”. Zdaniem niemieckiego...

zobacz więcej

Dr Górka-Winter wyjaśniła, że oficjalne siły rządowe tylko na papierze miały ogromną przewagę nad talibami. – Ta przewaga okazała się mitem. W większości prowincji oddziały afgańskie nie podjęły żadnej walki. Mamy w tej chwili informacje, że rozkazy, żeby żołnierze nie walczyli, poszły z góry, była to decyzja dowódców – powiedziała. – To wskazuje przede wszystkim na niechęć do walki, obawy przed późniejszymi represjami, gdyż możemy zakładać, że te oddziały, które postawiłyby się napierającej fali talibów, zostałyby później przez talibów rozliczone – dodała.

– Wydaje mi się również, że społeczność międzynarodowa nie doszacowała skali infiltracji talibów w oddziałach afgańskiej armii narodowej. Były oczywiście incydenty zabijania przez bojowników talibskich żołnierzy afgańskich, po tym jak oni zaciągnęli się oficjalnie do armii, a potem atakowali swoich kolegów, natomiast dzisiaj wiemy, że ta skala infiltracji musiała być dużo większa, skoro tak wiele oddziałów po prostu zdecydowało się od razu poddać – stwierdziła ekspertka.

„Efekt domina”


– W momencie, kiedy padła jedna, druga, piąta prowincja, to wywołało ogromny efekt psychologiczny – oceniła dr Górka-Winter. – Na pewno dużą rolę odegrały media społecznościowe i przekaz, że siły talibów nic nie powstrzyma. Zadziałało to trochę na zasadzie samospełniającej się przepowiedni, a w momencie, kiedy talibowie, zdobywając kolejne prowincje, okrążyli centrum i Kabul, władzom afgańskim nie pozostało już nic innego jak dobrowolne oddanie władzy. Przypomnę, że wejście talibów do Kabulu, gdzie zebrało się tysiące uchodźców, osób przemieszczonych z innych prowincji, zakończyłoby się masakrą ludności cywilnej. Dlatego decyzja (prezydenta Aszrafa) Ghaniego o ustąpieniu, poddaniu się bez walki, była zapewne również podyktowana tym, by nie doszło do ciężkich walk w stolicy. Wydaje mi się, że jednak była to decyzja rozsądna – oceniła.

Angela Merkel: Niemcy będą ewakuować 10 tys. osób z Afganistanu

– Niemcy będą musieli ewakuować nawet 10 tys. osób z Afganistanu – powiedziała w poniedziałek kanclerz Angela Merkel.

zobacz więcej

– Talibowie przejęli wszystko, nie tylko sprzęt, broń, ale również zasoby państwa afgańskiego – dodała.

– Sama kondycja gospodarcza Afganistanu i struktura gospodarki do dzisiaj nie pozwala na to, żeby to państwo funkcjonowało samodzielnie, dlatego możemy przypuszczać, że talibowie będą szukać poparcia międzynarodowego. Opanowanie szlaków dystrybucyjnych opium i wielu innych inwestycji, które stanowią o dochodzie Afganistanu, to wciąż za mało, by byli samowystarczalni. Będą szukać źródeł sponsorowania. Przypuszczam, że takie źródła będą pochodziły głównie z Chin, ale także Rosji, Pakistanu, Iranu. Iran ma sporo inwestycji w Afganistanie, nie sądzę, by je zlikwidował, raczej dojdzie do porozumienia. Jeśli chodzi o te kwestie gospodarcze, to myślę, że talibowie będą w stanie porozumieć się z sąsiadami – powiedziała ekspertka.

Zobacz także: Premier: Podjęliśmy decyzję. Rząd pośle samoloty do Afganistanu

Odnosząc się do sytuacji kobiet pod rządami talibów, dr Górka-Winter zaznaczyła, że „w Afganistanie od wielu dekad nie jest (ona) dobra, a prześladowania kobiet nie są wyłącznie domeną talibów”. – Oczywiście w okresie panowania talibów miały miejsce najdramatyczniejsze sceny publicznego upokarzania kobiet poprzez różnego rodzaju akty barbarzyństwa. Kamienowanie, biczowanie - tego typu dramatyczne obrazy pamiętamy z lat 90. – powiedziała.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej