RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Kabul jak Sajgon. Afgańska klęska Zachodu

Postawa Joe Bidena wobec Afganistanu kolejny raz podważyła wiarygodność USA (fot. Haroon Sabawoon/Anadolu Agency via Getty Images)
Postawa Joe Bidena wobec Afganistanu kolejny raz podważyła wiarygodność USA (fot. Haroon Sabawoon/Anadolu Agency via Getty Images)

Zdobycie przez talibów władzy w Kabulu to klęska Zachodu, który nie umiał znaleźć przez prawie dwa dziesięciolecia recepty na samodzielne funkcjonowanie Afganistanu. Konsekwencje tego dramatu będą długofalowe, zarówno dla tego państwa, dla regionu, jak i dla samego Zachodu, w tym przede wszystkim Stanów Zjednoczonych, których wiarygodność znów została podważona. Dramatyczne wydarzenia w Kabulu jak żywo przypominają ewakuację Amerykanów z Sajgonu w 1975 roku po tym, jak miasto to zostało zdobyte przez siły wietnamskich komunistów.

Ucieczka afgańskich żołnierzy. Dziesiątki samolotów i śmigłowców lecą do Uzbekistanu

W dramatycznej sytuacji znaleźli się afgańscy żołnierze, którzy masowo uciekają do Uzbekistanu. Władze tego, graniczącego z Afganistanem kraju...

zobacz więcej

Najnowsze doniesienia z Afganistanu wzbudzają przerażenie i zniechęcenie. Coś, co przed laty wydawało się niemożliwe, biorąc pod uwagę skalę zaangażowania militarnego i finansowego Zachodu, znów powraca jak koszmar.

Talibowie praktycznie bez trudu przejęli władze w Afganistanie i ustanawiają swoje prawa. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, by domyślać się, jak to wygląda na miejscu i co to oznacza dla lokalnej ludności, w szczególności dla tych jej członków, którzy uwierzyli, że w ich kraju można żyć inaczej niż pod reżimem sfanatyzowanych terrorystów islamskich.

Już świat obiegają materiały pokazujące brutalność ich działań. Znamienne są m.in zdjęcia ukazujące dwójkę mężczyzn ze sznurami na szyjach prowadzonych przez islamskich bojowników ulicami Heratu. Ich twarze pokrywa sadza – będąca ostrzeżeniem dla naruszających religijne prawo. Gdy znów złamią zasady – czeka ich odcięcie ręki.

Najgorszy los, podobnie jak przed interwencją amerykańską przed 20 laty, czeka kobiety i wszelkiego rodzaju mniejszości religijne.

„The Guardian” podaje, że afgańskie dziennikarki błagają o pomoc i starają się zniszczyć ślady swojego istnienia, w obawie przed zemstę. – Dookoła widzimy ciszę wypełnioną strachem przed talibami – cytuje jedną z nich gazeta.

Angela Merkel: Niemcy będą ewakuować 10 tys. osób z Afganistanu

– Niemcy będą musieli ewakuować nawet 10 tys. osób z Afganistanu – powiedziała w poniedziałek kanclerz Angela Merkel.

zobacz więcej

Decyzja Bidena wycofania wojsk z Afganistanu została przez talibów potraktowana jako zachęta do przejęcia kontroli nad krajem. Chociaż od początku maja wojska lojalne rządowi stawiały im opór w dużych miastach, to do przełamania ich obrony doszło 8 sierpnia, gdy padł Kunduz, a przy tym padło morale armii i urzędników, z których wielu już wtedy zdecydowało się na ucieczkę.

Nie bez powodu walki intensyfikowały się też przede wszystkim w północnych rejonach kraju, który zamieszkiwany jest przez Pasztunów, z których to rekrutuje się większość talibów.

Zdobycie przez nich Kabulu w przeciągu kilku godzin przelało czarę goryczy.

Obecnie trwa ewakuacja obywateli państw UE i NATO - dramatyczna, pośpieszna, gdyż w przeprowadzana z obawami, że talibowie w każdym momencie mogą obrać na cel zachodnich cywilów.

Do dramatycznych i symbolicznych wydarzeń doszło dziś rano na płycie lotniska w Kabulu, gdzie żołnierze amerykańscy byli zmuszeni strzelać w powietrze, by powstrzymać kilkuset cywilów afgańskich, którzy mieli nadzieje na wydostanie się z kraju.

Lokalne media podają, że żołnierze zaczęli strzelać w tłum i zginęło 5 osób. Nie ma jednak potwierdzenia tej informacji. Możliwe jest też, że były to ofiary stratowania.

Ewakuacja Bundeswehry z Kabulu. Samoloty nie mogą lądować [WIDEO]

Opóźnia się misja ewakuacyjna Bundeswehry w stolicy Afganistanu, Kabulu. Dwa wojskowe samoloty transportowe Airbus A400M zostały zatrzymane w...

zobacz więcej

Dramatyzmu sytuacji dodaje fakt, że talibowie już uwalniają swoich towarzyszy broni i ludzi Al-Kaidy, przetrzymywanych do tej pory w więzieniach m.in. w bazie w Bagram, a także, że przejęli nowoczesny sprzęt amerykański, którym rząd w Waszyngtonie uzbrajał afgańską armię.

Liberalno-lewicowe media robią tymczasem wszystko, by zarzuty jak najdalej padały od Joe Bidena. Ciężko jednak zrzucić z niego odpowiedzialność, skoro wbrew realiom i zdrowemu rozsądkowi dążył on za wszelką cenę do opuszczenia tego kraju przez siły amerykańskie.

Zwraca na to uwagę m.in. brytyjski dziennik „Financial Times”, który słusznie ocenił, że gdyby na czele Białego Domu stał teraz Donald Trump, „establishment polityki zagranicznej USA głośno potępił nieodpowiedzialność i niemoralność amerykańskiej strategii”.

Tak się jednak nie stało, gdyż w Białym Domu zasiada hołubiony przez światową lewicę prezydent Demokrata, który jeszcze niedawno przekonywał, że można spokojnie wycofywać amerykańskie wojska, gdyż afgańska armia poradzi sobie z zagrożeniem.

Premier: Podjęliśmy decyzję. Rząd pośle samoloty do Afganistanu

– Podjęliśmy decyzję o posłaniu do Afganistanu naszych samolotów, żeby w bezpieczny sposób ewakuować zarówno obywateli polskich, jak i pracowników...

zobacz więcej

Trump tymczasem wezwał z powodu kompromitacji w Afganistanie Bidena do ustąpienia ze stanowiska. „To, co tam zrobił, przejdzie do legendy jako jedna z największych porażek w historii Ameryki” – napisał w oświadczeniu.

Biały Dom i wspierające go media starają się tymczasem przerzucić odpowiedzialność za obecną sytuację na byłego prezydenta, którego ludzie zawarli zaakceptowane przez rząd w Kabulu porozumienie z talibami. Według tejże umowy jednak – amerykańska armia miała wycofać się do maja 2021 roku – ale wtedy, gdy spełnione zostaną konkretne warunki, m.in. to, że talibowie wstrzymają ataki, zaangażują się w negocjacje i zerwą związki z Al-Kaidą.

Gdy jednak na fotelu prezydenta zasiadł Biden, zdecydował się na przyspieszenie tego kroku, nie sprawdzając nawet, czy talibowie wypełnili umowę, czy w ogóle mają zamiar ją wypełnić – w rezultacie ci, widząc, że nie muszą nic oferować, rozpoczęli ofensywę.

„Financial Times” podkreślił również w swoim komentarzu, że „z punktu widzenia globalnej pozycji Ameryki, błędna ocena będzie prześladowała Bidena do końca jego prezydentury”.

Zdaniem gazety, upadek tego kraju nie jest jedynie efektem błędów militarnych i wywiadowczych, ale również tego, że przez 20 lat nie udało się tam zbudować funkcjonującego państwa. Nie przeznaczono wystarczających środków na budowę struktur państwowych, a afgańskie rządy pogrążone były w korupcji i chaosie.

„Zrozumiałe jest pragnienie Białego Domu, aby uporać się z uporczywymi problemami polityki zagranicznej i skupić się na Chinach. Jednak porzucenie Afganistanu budzi wątpliwości co do głębi zaangażowania USA w sprawy domniemanych sojuszników i determinacji w doprowadzeniu militarnego uwikłania do gorzkiego końca”– zaznacza „FT”.

Premier zapowiada samolot do Afganistanu. „Część z tych z działań musi pozostać niejawna”

– Stale monitorujemy sytuację w Afganistanie; na moje polecenie wkrótce wylatuje pierwszy samolot do Afganistanu, który posłuży do ewakuacji osób...

zobacz więcej

„The Times” pisze z kolei, że zwycięstwo talibów oznacza prześladowania społeczeństwa afgańskiego, a także, że „zagrożenie dla zachodniego bezpieczeństwa będzie tylko rosło”. „Stany Zjednoczone i ich sojusznicy nie mogą odwracać wzroku od tego, co teraz wydarzy się w Afganistanie i w regionie. Mogą jedynie próbować łagodzić szkody” – ocenia gazeta.

Nawet w większości życzliwa amerykańskiemu prezydentowi prasa niemiecka krytykuje go za dramat Afganistanu. „Der Spiegel” ocenił jego decyzję o pospiesznym wycofaniu sił jako „katastrofalną” i że może to „zrujnować jego prezydenturę”.

„Trudno powiedzieć, co jest poważniejsze: brak planu przy ogłoszeniu przez Bidena zakończenia wojny, która trwała dłużej niż jakakolwiek inna w historii USA? Naiwność, a może ignorancja, z jaką pozwolił talibom przejąć w ciągu kilku tygodni dużą część Afganistanu (...)? Brak skrupułów, z jakim USA (i ich sojusznicy) zostawiają z tyłu wszystkich, którzy wierzyli, że Zachód na poważnie mówi o demokracji i prawach człowieka?” – ocenia „Der Spiegel”.

Suchej nitki na Bidenie nie pozostawiają Republikanie, którzy zarzucają mu, że w tak dramatycznym czasie przebywa na wakacjach w rezydencji w Camp David. „Nikt, kto uważa się za prezydenta USA, nie powinien być na wakacjach, gdy wokół rozpada się świat. To dalszy ciąg zaniedbywania obowiązków...” - napisała na Twitterze republikańska kongresmenka Lauren Boebert.

Ewakuacja z Afganistanu. Szef MON przekazał nowe informacje

Wszyscy współpracujący z Polską, którzy byli zainteresowani wyjazdem, zostali ewakuowani z Afganistanu w czerwcu – poinformował w poniedziałek...

zobacz więcej

Krytykuje go również część Demokratów. Kongresmen Vincente Gonzalez napisał na Twitterze, że jest to kolejny „powód do wstydu dla tej administracji”, a sam proces wycofywania amerykańskich sił „nie zapowiadał się łatwo, ale nie musiało do tego dojść”.

Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan powiedział z kolei w wywiadzie w telewizji ABC, że prezydent wkrótce publicznie odniesie się do sprawy. Podkreślił przy tym, że Biden spodziewał się, że afgańskie siły bezpieczeństwa odeprą ofensywę talibów, ale w kluczowym momencie tego nie zrobiły.

Powiedział również, że prezydent stał przed decyzją, czy wysłać żołnierzy USA „w środek afgańskiej wojny domowej” i podjął decyzję, że tego nie zrobi.

Te tłumaczenia, wyraźnie pod amerykańską publikę, zmęczoną prowadzeniem wieloletnich, kosztownych wojen, nie przekonają jednak tych, którzy liczą, że USA pozostaną gwarantem zachodnich wartości i obrońcą przed państwami, które dążą do ich zanegowania.

Petar Petrović

Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej