RAPORT

Wojna na Ukrainie

Durczok „wygumkowany” na 20-lecie TVN24. Zabrał głos nt. byłego pracodawcy

Kamil Durczok przez lata kierował redakcją „Faktów” TVN (fot. FORUM/ Krzysztof Jarosz)
Kamil Durczok przez lata kierował redakcją „Faktów” TVN (fot. FORUM/ Krzysztof Jarosz)

Kamil Durczok nie kryje żalu i złości wobec TVN, swojego byłego pracodawcy, który obchodzi właśnie 20-lecie istnienia kanału TVN24. Były dziennikarz został „wygumkowany” z archiwalnych materiałów – zauważają internauci i sam zainteresowany, który to działanie nazywa „brutalnym wycięciem”. Zapewnia jednak, że stoi murem za stacją.

Gdzie mieści się spółka, która ma 100 procent akcji TVN?

Nowelizacja ustawa o KRRiT ma uszczelnić obchodzone przepisy dotyczące struktury właścicielskiej mediów. Niemożliwe będzie – jak jest teraz – że...

zobacz więcej

W związku z pominięciem w spotach TVN postaci Kamila Durczoka w mediach społecznościowych wybuchła gorąca dyskusja – dlaczego jedna z twarzy głównego programu informacyjnego jest zupełnie pominięta w rocznicowych spotach z okazji 20. rocznicy powstania TVN24. Internauci zauważają zresztą, że podobny los spotkał Tomasza Lisa.

Dyskusję zauważył także Durczok, który do sprawy odniósł się na Twitterze: „Duma, że mogłem przez 10 lat kierować najlepszym zespołem newsowym w Polsce. Żal pomieszany ze złością po brutalnym wycięciu ze WSZYSTKICH materiałów w archiwum”.

Mimo rozczarowania, były dziennikarz zapewnia, że stoi „murem za TVN”.

Nie są znane oficjalne powody „wygumkowania” Durczoka z archiwalnych materiałów stacji. Swego czasu głośno było jednak o rozstaniu z pracodawcą – gdy w 2015 roku dziennikarz zakończył pracę w TVN, krótko po zarzutach o mobbing wobec podwładnych (dziennikarza obciążały także wnioski wewnętrznej komisji TVN). W sumie spędził tam blisko dekadę, prowadząc m.in. „Fakty”. Zobacz także: Założyciel TVN: Komuniści zastrzelili mi ojca, a ja zapisałem się do PZPR, żeby robić karierę

Po zniknięciu z ogólnopolskich mediów Durczok przypomniał o sobie w lipcu 2019 roku, gdy na autostradzie A1 spowodował kolizję, prowadząc swoje BMW pod wpływem alkoholu. Został skazany w pierwszej instancji na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata, pozbawiono go także uprawnień do prowadzenia pojazdów na pięć lat. Przed byłym dziennikarzem jeszcze sądowa batalia po oskarżeniu o podrobienie podpisu żony w celu wyłudzenia kredytu, za co grozi mu kara więzienia.

Mimo to za Durczokiem w mediach tęskni jezuita o. Grzegorz Kramer, który przyznał, że „cieszy się, że Fakty współtworzył Kamil Durczok”.

„Nie współtworzył. Przyszedł na gotowe – i redakcja nie przyjęła go kwiatami. To tak gwoli prawdy historycznej” – nie zgadza się z Kramerem Grzegorz Kuczyński. Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej