RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Zbrodnia i prezydentura

Nowy prezydent Iranu Ebrahim Raisi chce wrócić do porozumienia nuklearnego (fot. Meghdad Madadi/ATPImages/Getty Images)
Nowy prezydent Iranu Ebrahim Raisi chce wrócić do porozumienia nuklearnego (fot. Meghdad Madadi/ATPImages/Getty Images)

Iran zaostrzy kurs? Taki sygnał może płynąć z Teheranu po zaprzysiężeniu prezydenta Ebrahima Raisiego, ultrakonserwatywnego duchownego. W tym przypadku sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Owszem, pod względem doktrynalnym władza z pewnością będzie bardziej fundamentalistyczna, z drugiej strony już pojawiły się sygnały mogące świadczyć o potrzebie rozładowania napięcia w stosunkach z Zachodem, choć do tego grona Iran nie zalicza USA, czyli „Wielkiego Szatana”.

Iran wróci do negocjacji nuklearnych? UE wskazuje możliwy termin

Iran jest gotowy do kontynuowania negocjacji w sprawie umowy nuklearnej, a rozmowy mogą zostać wznowione w Wiedniu na początku września –...

zobacz więcej

Ostatnie miesiące to na ogół stałe zaostrzanie stosunków między Iranem a społecznością międzynarodową. Incydenty w Cieśninie Ormuz czy ostatni na Morzu Arabskim, gdy w ataku drona na izraelski tankowiec „Mercer Street” zginęły dwie osoby, zdają się potwierdzać, że Teheran wybrał kurs kolizyjny.

Zaprzysiężenie Raisiego, bliskiego współpracownika Najwyższego Przywódcy Islamskiej Republiki Iranu Alego Chameneia, jest zapowiedzią kontynuacji tej polityki. Co wiemy o następcy Hassana Rouhaniego, który mimo wszystko potrafił czasem działać jako polityk niezależny, a nawet krytyczny wobec teherańskiego establishmentu?

Ebrahim Ra’isossadat ma 60 lat. Pochodzi z rodziny szyickich duchownych; w wieku pięciu lat stracił ojca. Jego rodzinny Meszhed zawsze był rewolucyjnie nastawiony.

Gdy Ebrahim dorastał, odbywały się tam krwawo tłumione wystąpienia przeciwko szachowi Mohammadowi Rezie Pahlawiemu. Raisi również brał czynny udział w protestach.

W opozycji do szacha


Ukończył szyicką hauzę, czyli seminarium duchowne w świętym mieście Kom. Urzędował tam wielki ajatollah Ruhollah Chomejni i stąd wygłaszał swoje przemówienia, które poprowadziły Irańczyków do obalenia Mohammada Rezy Pahlawiego i jego zbrodniczego reżimu.

Kształcił się między innymi pod kierunkiem ajatollahów Haszemiego Szahrudiego i Alego Chameneia. Szahrudi został później głową irańskiego wymiaru sprawiedliwości, Chamenei – prezydentem i w końcu następcą Chomejniego.

Zmiana polityki USA. Skorzystają na tym Rosja i Iran?

Administracja prezydenta USA Joe Bidena planuje złagodzić politykę sankcji wobec krajów nieprzyjaznych – informuje we wtorek „Wall Street Journal”....

zobacz więcej

Po rewolucji islamskiej w 1979 roku ajatollah Mohammad Beheszti wyznaczył młodego prawnika, specjalistę między innymi od szariatu, na zastępcę prokuratora w mieście Karadż, a potem równolegle także w Hamadanie. W 1985 roku był już zastępcą prokuratora Trybunału Rewolucyjnego w Teheranie i przeniósł się do stolicy.

Kariera Raisiego rozwijała się jak należy. Wkrótce Chomejni nadał mu nadzwyczajne uprawnienia dające władzę sądowniczą między innymi w prowincjach Lorestan i Kermanszah. Surowe prawo irańskie, przestrzegane z całą stanowczością, sprawiło, że młody prokurator szybko miał krew na rękach, a potem stale jej przybywało.

Masakra więźniów


W lipcu 1988 roku Raisi był zaangażowany w jedną z największych zbrodni krzepnącego reżimu ajatollahów, czyli masowe egzekucje osadzonych w więzieniach po rewolucji islamskiej. Przynależność do organizacji Ludowych Mudżahedinów, komunistycznej partii Tude czy Organizacji Irańskich Fedainów Ludowych kosztowała życie około 5 tys. osób. Mordy trwały przez pięć miesięcy. Amnesty International uznało je za zbrodnię przeciwko ludzkości.

Wielki ajatollah Hussein-Ali Montazeri, walczący o demokratyzację Iranu i prawa człowieka, wymienił Raisiego jako jednego z czterech najważniejszych wykonawców woli Chomejniego. Jako pozostałych z „Komisji śmierci” wskazał prokuratora Teheranu Mortezę Eshraghiego, sędziego Hosseina-Alego Nayerego i Mostafa Pourmohammadiego z Ministerstwa Informacji.

W wywiadzie dla izraelskiej telewizji publicznej Kan byli więźniowie polityczni, którzy uciekli z Iranu, porównali prezydenta Raisiego do przywódcy III Rzeszy Adolfa Hitlera za jego domniemaną kluczową rolę w pozasądowych egzekucjach.
Raisi jest współodpowiedzialny za masakrę więźniów politycznych w 1988 roku (fot. PAP/EPA/FILIP SINGER)
Raisi jest współodpowiedzialny za masakrę więźniów politycznych w 1988 roku (fot. PAP/EPA/FILIP SINGER)

Iran uruchomił zaawansowane wirówki do wzbogacania uranu

Prezydent Iranu Hassan Rouhani nadzorował w sobotę uruchomienie zaawansowanych wirówek w podziemnej elektrowni atomowej w Natanz. Oświadczył, że...

zobacz więcej

– To było dokładnie jak w przypadku ostatecznego rozwiązania, które Hitler urządził dla Żydów. Raisi był zabójcą – mówił były więzień polityczny Iraj Masadagi, który spędził 10 lat w irańskich więzieniach i był poddawany torturom.

– Rozmawiał ze mną i powiedział, że nie chcą mieć więcej więźniów politycznych. Powiedział, że chcemy rozwiązać „problem” – ujawnił.

„Szef Auschwitz”


– Wysłali setki więźniów na szubienicę. Kiedy go widzę, widzę twarz tego, który zabił moich współwięźniów, moich przyjaciół, moich ukochanych – mówił Masadagi, który nazwał Raisiego „szefem Auschwitz”.

Siamak Naderi, inny więzień polityczny, również zwrócił uwagę na tortury, po których wielu osadzonych traciło zmysły albo popełniało samobójstwo. System został zatem przejęty i twórczo rozwinięty po niesławnym SAWAK-u, tajnej policji politycznej, służbie bezpieczeństwa i wywiadu szacha Rezy.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

– Dla mnie sytuacja wygląda tak, jakby wzięli najgorszego człowieka i zrobili z niego prezydenta. To zdrada i zniewaga dla narodu irańskiego oraz całego świata – ocenił Naderi.

Nie ulega wątpliwości, że Raisi odpowiada za masakrę tysięcy – jak wynika z dekretu Chomejniego – „hipokrytów” „toczących wojnę przeciwko Bogu” oraz „zdrajców”. To uczestnictwo w zbrodni związało prokuratora z najwyższymi kręgami władzy. Dzięki temu został po śmierci Najwyższego Przywódcy prokuratorem Teheranu.

ONZ zdecydowała. Iran straci prawo głosu w Zgromadzeniu Ogólnym

Iran i Republika Środkowoafrykańska stracą prawo do głosowania w 193-osobowym Zgromadzeniu Ogólnym - zapowiedział szef ONZ w liście rozesłanym do...

zobacz więcej

Prokurator generalny


Raisi pełnił funkcje nie tylko w wymiarze sprawiedliwości – w 2014 roku został prokuratorem generalnym – ale i w życiu religijnym Iranu. W 2016 roku Najwyższy Przywódca Iranu Chamenei mianował go przewodniczącym fundacji religijnej Astan Ghods Razawi i strażnikiem świątyni imama Rezy w Meszhedzie. W tym roku został też prokuratorem Specjalnego Sądu Duchownego, zajmującego się sądzeniem szyickich duchownych.

Mimo tych wszystkich funkcji długo nie występował jako polityk. Dopiero w 2017 roku po raz pierwszy starał się o urząd polityczny, ale od razu znaczący: wystartował w wyborach prezydenckich. Oficjalnie jako kandydat niezależny, w praktyce – popierany przez konserwatywny Ludowy Front Sił Rewolucji Islamskiej.

Przekonywał, że start w wyborach to jego „religijny i rewolucyjny obowiązek”. Dowodził przy tym potrzeby „fundamentalnej zmiany w kierownictwie kraju” oraz „walki z ubóstwem i korupcją”. Mimo pośredniego poparcia Chameneia dla Raisiego, na swoją drugą kadencję został wybrany Rouhani. Po przegranych wyborach Raisi regularnie krytykował Rouhaniego. Domagał się jeszcze twardszego kursu w polityce zagranicznej. Bycie częścią zbrodniczego reżimu i odpowiedzialność za masakrę więźniów sprawiły, że został objęty amerykańskimi sankcjami. Jego pozycja rosła i pojawiły się głosy, że właśnie on zastąpi Chameneia na stanowisku Najwyższego Przywódcy po śmierci swojego nauczyciela z Kom.

Walka z korupcją i gospodarka


W tegorocznych wyborach prezydenckich Raisi był faworytem i pewnie wygrał. Dzięki szermowaniu hasłami o walce z korupcją i rozwiązaniem problemów gospodarczych otrzymał niemal 62 proc. głosów.

Skomplikowana sytuacja międzynarodowa to zmartwienie głównie dla polityków, ludzi interesują przede wszystkim sprawy doraźne – jak im się będzie powodzić i czy władza będzie uczciwa. Raisi dobrze rozegrał tę kartę.

Iran po pięciu latach uwolnił Brytyjkę, ale to nie koniec problemów

Przetrzymywana od 2016 r. w irańskim areszcie obywatelka Wielkiej Brytanii i Iranu Nazanin Zaghari-Ratcliffe została w niedzielę wypuszczona na...

zobacz więcej

Z drugiej strony obserwatorzy zwracają uwagę na niską frekwencję, wynoszącą około 48,5 proc., i bardzo duży mimo grożącej fatwy odsetek wrzuconych pustych kart do głosowania (niemal 4 mln z 28,75 mln wszystkich głosów). Do wyborów nie poszedł między innymi były prezydent Mahmud Ahmadineżad i namawiał rodaków do tego samego.

– Nie chcę brać udziału w grzechu – powiedział na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

W miniony czwartek odbyła się ceremonia zaprzysiężenia prezydenta z udziałem dyplomatów z ponad 70 krajów. – Będę poświęcał się służbie ludowi, kraju, krzewieniu religii i moralności oraz wspieraniu prawdy i sprawiedliwości – zapewnił Raisi. Po uroczystości przekonywał, że poprze „każdy plan dyplomatyczny”, który pozwoli na zniesienie amerykańskich sankcji.

– Naród irański oczekuje, że nowy rząd poprawi jego warunki życia (...) Wszystkie nielegalne sankcje USA wobec narodu irańskiego muszą zostać zniesione. Poprzemy każdy plan dyplomatyczny, dzięki któremu będziemy mogli osiągnąć ten cel – powiedział Raisi, dodając, że Iran będzie niezmiennie bronił swoich praw.

– Polityka nacisku i sankcji nie zniechęci Iranu do obrony jego praw – podkreślił. Była to część „cywilna”, druga uroczystość odbyła się w ostatni wtorek u Chameneia.

Raisi gotowy do rozmów


Pewna otwartość nowego prezydenta na poprawę relacji ze społecznością międzynarodową to dobry prognostyk, tym bardziej że poszły za tym konkretne sygnały. Agencja AFP podała, że Iran jest gotowy do kontynuowania negocjacji w sprawie umowy nuklearnej (JCPOA), a rozmowy w Wiedniu mogą zostać wznowione już we wrześniu. Wcześniej się nie da – Irańczycy muszą sformułować rząd, mianować nowego ministra spraw zagranicznych oraz stworzyć zespół negocjacyjny, który weźmie udział w rozmowach w stolicy Austrii.

Wśród gości na zaprzysiężeniu Raisiego był negocjator Unii Europejskiej odpowiedzialny za irańskie dossier nuklearne, Hiszpan Enrique Mora. Dyplomata był przedstawicielem Josepa Borrella, szefa dyplomacji europejskiej i koordynatora wspólnego komitetu JCPOA.
Raisi może w przyszłości zastąpić Alego Chamaneia i zostać nowym Najwyższym Przywódcą (fot. PAP/EPA/IRAN'S SUPREME LEADER OFFICE HANDOUT)
Raisi może w przyszłości zastąpić Alego Chamaneia i zostać nowym Najwyższym Przywódcą (fot. PAP/EPA/IRAN'S SUPREME LEADER OFFICE HANDOUT)

Iran twierdzi, że zidentyfikowano sprawcę ataku na ośrodek atomowy

Irańskie media poinformowały w sobotę, że udało się zidentyfikować sprawcę sabotażu w zakładach wzbogacania uranu w Natanz. „Władze twierdzą, że...

zobacz więcej

Umowa nuklearna z Iranem z 2015 roku przewidywała, że Teheran znacząco zmniejszy produkcję uranu, a społeczność międzynarodowa zdejmie sankcje gospodarcze, nałożone na ten kraj. W 2018 roku ówczesny prezydent USA Donald Trump wycofał Waszyngton z porozumienia i nałożył na Iran nowe sankcje gospodarcze, które są dotkliwe dla Teheranu szczególnie w czasie pandemii COVID-19.

Mora rozmawiał z Hosseinem Amirem Abdollahianem, który być może zostanie nowym szefem irańskiej dyplomacji. – Rozmowy były bardzo udane, ponieważ dzięki nim udało się wyrazić obawy, związane z irańską działalnością nuklearną w ostatnich tygodniach – powiedziało źródło agencji AFP.

Irańczycy powiedzieli mu, że chcą wznowić rozmowy w Wiedniu tak szybko, jak to możliwe – wyjawiło źródło AFP. – Powiedzieli także, że są gotowi wrócić do Wiednia, ale nie chcą dyskutować bez efektu. Chcą porozumienia, chcą sukcesu – podkreślił wysoki rangą urzędnik UE.

Negocjacje w Wiedniu


Na ożywieniu porozumienia nuklearnego zależy obu stronom, ale z realizacją tego celu może być już duży problem. Do tej pory odbyło się sześć rund negocjacji w Wiedniu, które nie przybliżyły stron rozmów do odnowienia JCPOA. Do tego w Iranie oczekuje się, że nowy prezydent przyjmie twardszą linię w negocjacjach.

Takie oczekiwanie może mieć również Chamanei, którego środowisko po zaprzysiężeniu Raisiego ma monopol we wszystkich rodzajach władzy – ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Są kontrolowane – jak wskazuje Agencja Reutera – przez „twardogłowych lojalnych wobec duchowo-politycznego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneia”.

Pytanie, jakie są proporcje między determinacją Raisiego, żeby wypracować porozumienie i doprowadzić do zdjęcia amerykańskich sankcji, a chęcią trzymania się twardszego kursu i spełnienia oczekiwań Najwyższego Przywódcy. Pozostaje mieć nadzieję, że ważniejszym dla prezydenta „sukcesem”, na jaki liczy, będzie odnowiony pakt, choćby kosztem pewnych ustępstw, a nie pokazanie światu, jak się wymachuje pięściami.

Iran znów narusza umowę nuklearną. Zachód „poważnie zaniepokojony”

Wielka Brytania, Francja i Niemcy wyraziły „poważne zaniepokojenie” decyzją Iranu o rozpoczęciu produkcji metalicznego uranu, wzbogaconego do 20...

zobacz więcej

Irańczycy z większym zadowoleniem przyjmą renegocjowany pakt niż kolejne przykłady agresywnej retoryki i obwinianie świata, który po złości sprzeciwia się rozbudowie irańskiego programu jądrowego. Także gospodarka potrzebuje zdjęcia sankcji. Właśnie wskaźniki ekonomiczne to teraz największy problem, obok epidemii koronawirus.

Koronawirus atakuje


Statystyki zakażeń są tam najwyższe od początku pandemii. 7 sierpnia zmarła rekordowa liczba osób – 542, przez trzy dni z rzędu odnotowywano też rekordową liczbę zakażeń, dochodząc do niemal 40 tys. nowych przypadków. Łączna liczba zgonów zbliża się do 100 tys. i jest jedną z najwyższych na świecie.

Teheran skarży się, że przez sankcje ma trudności z transferem funduszy za granicę w celu nabycia szczepionek przeciw COVID-19. Do tej pory w kampanii wykorzystano preparaty firm Sputnik, Sinopharm, Bharat i AstraZeneca. Irańskie władze zatwierdziły również stosowanie dwóch preparatów produkowanych lokalnie, w tym szczepionki COViran Barakat, chociaż jej podaż jest nadal niewystarczająca.

Raisi wezwał już urzędników do przyspieszenia szczepień i wykorzystania „wszystkich niezbędnych środków” w celu ograniczenia pandemii. Słowa takie musiały paść, ale nie muszą mieć przełożenia na poprawę sytuacji epidemicznej, ponieważ najzwyczajniej cały system jest niewydajny.

Problemem dla nowej władzy są również choćby protesty w południowo-zachodniej części kraju, spowodowane niedoborami wody. Uspokojenie sytuacji w kraju i wypracowanie porozumienia ze społecznością międzynarodową to największe wyzwanie dla nowego prezydenta. Raisi doskonale zdaje sobie z tego sprawę, ale jest pytanie, czy rąk nie zwiążą mu potężniejsze siły.

Zbytnia pobłażliwość nie spodoba się Chamaneiemu, a irańska teokracja jest zorganizowana w ten sposób, że to właśnie Najwyższemu Przywódcy podlega elitarny Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Nieraz brutalnie powstrzymał on wybrany rząd przed rozmaitymi działaniami, które były nie po myśli równoległego obozu władzy.

Taka kontrola prowadziła do paraliżu administracji rządowej. Raisi, jeżeli chce zastąpić w przyszłości swojego nauczyciela Chameneia, musi o tym pamiętać.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej