RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Tokio 2020: Rozmys poza podium, ale z rekordem życiowym

Michał Rozmys (fot. Getty)
Michał Rozmys (fot. Getty)

Michał Rozmys zajął ósme miejsce w finale biegu na dystansie 1500 metrów podczas igrzysk olimpijskich w Tokio. Polak dobiegł do mety z czasem 3:32.67, bijąc rekord życiowy o ponad dwie sekundy! Złoto wywalczył Norweg Jakob Ingebrigtsen (3:28.32), srebro padło łupem Kenijczyka Timothy'ego Cheruiyota (3:29.01), a brąz zdobył Brytyjczyk Josh Kerr (3:29.05).

Ważna deklaracja Marii Andrejczyk. „Chcę znacznie więcej niż to srebro!”

Maria Andrejczyk z wynikiem 64,61 m wyprzedziła Australijkę Kelsey-Lee Barber o pięć centymetrów i została wicemistrzynią olimpijską w rzucie...

zobacz więcej

Przed rozpoczęciem igrzysk polscy kibice wiązali medalowe nadzieje na tym dystansie z Marcinem Lewandowskim, który mógł się pochwalić szóstym najlepszym wynikiem na tym dystansie w tym sezonie. Niestety - w półfinale biegacz nabawił się kontuzji łydki i nie wywalczył awansu.

Problemy w półfinale miał również Michał Rozmys. Na początku swojego biegu... stracił buta. Do mety dobiegł na ostatniej pozycji ze sporą stratą, jednak po kilkudziesięciu minutach uwzględniono odwołanie polskiej strony. Biegacz stracił obuwie po tym, jak nieumyślnie nadepnął na niego jeden z rywali.

W decydującej rozgrywce wzięło udział 13 zawodników. Ostatecznie niespodzianki nie było - po porywającym finiszu i ataku na ostatniej prostej złoto zgarnął Ingebrigtsen, bijąc przy okazji rekord olimpijski i rekord Europy. Drugi był Cheruiyot, który minimalnie wyprzedził ostro finiszującego Kerra.

Polak mimo najsłabszego rekordu życiowego w gronie finalistów i półfinałowych perypetii długo trzymał się czołówki. Ostatecznie zajął ósme miejsce, poprawiając rekord życiowy o ponad dwie sekundy.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej