RAPORT

Wojna na Ukrainie

Niemieckie zbrodnie wojenne. Kilkanaście osób ma stanąć przed sądem

Przed sądem stanie m.in. stuletni były strażnik Sachsenhausen (fot. IPN)
Przed sądem stanie m.in. stuletni były strażnik Sachsenhausen (fot. IPN)

Po decyzji o postawieniu przed sądem stuletniego byłego strażnika obozu Sachsenhausen niemieckie media donoszą, że wszczęte zostaną sprawy sądowe kilkunastu kolejnych nazistowskich zbrodniarzy wojennych – podaje izraelski dziennik „Jerusalem Post”.

Zbrodniarzami byli „naziści”, getta były „polskie”? Muzeum Auschwitz o „przeprosinach” DW

Niemiecki nadawca Deutsche Welle po fali krytyki i apeli, także polskiej dyplomacji, przeprasza za użycie zwrotu szkalującego nasz kraj. W...

zobacz więcej

Kilka niemieckich krajów związkowych poinformowało, że badają szereg oskarżeń o zbrodnie wojenne, które przeważnie dotyczą współudziału strażników obozów koncentracyjnych w mordowaniu więźniów – ustalił dziennik.

Precedensem w takich postępowaniach stało się skazanie w 2011 roku ukraińskiego członka kolaboracyjnej formacji SS-Wachmannschaften Iwana Demianiuka, którego uznano za współwinnego zamordowania blisko 30 tys. Żydów w obozie zagłady w Sobiborze – przypomniano.

Ruszają procesy


Według niemieckiej prasy jesienią mają się rozpocząć dwa procesy: 96-letniej kobiety, która będzie sądzona w Itzehoe w Szlezwiku-Holsztynie, i 100-letniego mężczyzny, który stanie przed sądem w Neuruppin w Brandenburgii.

Toczy się jeszcze dziewięć postępowań w podobnych sprawach, a sześć kolejnych jest w fazie wstępnych ustaleń. „JP” zwraca uwagę, że morderstwo i współudział w morderstwie nie podlegają w Niemczech przedawnieniu.

Thomas Walther adwokat, który reprezentował podczas sprawy Demianiuka część poszkodowanych i prawdopodobnie będzie również zaangażowany w kolejne procesy, powiedział w wywiadzie dla gazety „Tagesspiegel”, że jego klienci, którzy przeżyli Holokaust, są równie starzy jak oskarżeni. Nadal oczekują jednak, że winnym zostanie wymierzona sprawiedliwość. Na początku sierpnia niemieckie media poinformowały, że przed sądem stanie stuletni były strażnik Sachsenhausen. Co najmniej jeden z oskarżonych, których sprawy się dopiero rozpoczną, był strażnikiem w tym samym obozie – informuje „JP”.

Stuletniemu mężczyźnie, którego nazwiska nie ujawniono zgodnie z niemieckimi przepisami dotyczącymi oskarżonych, postawiono zarzuty współudziału w zabójstwach w 3,5 tys. przypadków. Proces ma się rozpocząć w październiku.

Oskarżony miał w latach 1942-1945 pracować jako strażnik obozu w Sachsenhausen, gdzie uwięziono około 200 tys. osób, a 20 tys. zamordowano.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej