RAPORT

Wojna na Ukrainie

„Polska wybija się na niepodległość od Rosji”. Newralgiczny etap wielkiej inwestycji za nami

Baltic Pipe – uruchomienie przesyłu gazu jest planowane na październik 2022 r. (fot. tt/@BalticPipe_PL)
Baltic Pipe – uruchomienie przesyłu gazu jest planowane na październik 2022 r. (fot. tt/@BalticPipe_PL)

Chociaż wiele osób spodziewało się najgorszego, Baltic Pipe skrzyżował się z Nord Stream 2 bez incydentów ze strony Rosji. Co więcej, ułożono już ponad połowę z 275-kilometrowej trasy podmorskiego gazociągu Norwegii, Danii i Polski. – Oczywiście między firmami, które to realizują, było podpisane porozumienie, ale wiadomo, że Rosjanie stają na głowie, żeby przeszkadzać nam w uniezależnieniu – mówi portalowi tvp.info Zbigniew Kuźmiuk (europoseł PiS). Jak zaznacza, po latach z „gazowym pistoletem Moskwy przy głowie” i niekorzystnych umowach m.in. rządu Donalda Tuska wreszcie to my będziemy decydować, z kim robimy interesy.

Budowa Baltic Pipe

zobacz więcej

Układanie podmorskiego gazociągu Baltic Pipe rozpoczęło się pod koniec czerwca, a już pod koniec lipca poinformowano, że statki ułożyły 140 km, czyli ponad połowę z mającego mieć 275 km gazociągu.

Wbrew licznym obawom, teraz udało się także przeprowadzić skrzyżowanie z Nord Stream 2.

Zobacz także:   Naimski o energetyce gazowej i nuklearnej: Polski Ład budujemy o wiele wcześniej

– To było kluczowe i spodziewaliśmy się najgorszych rzeczy. Oczywiście między firmami, które to realizują, było podpisane porozumienie, ale wiadomo, że Rosjanie stają na głowie, żeby przeszkadzać nam w uniezależnieniu. Na szczęście wiemy, że to skrzyżowanie przeszło bezkolizyjnie i zostało już do ułożenia tylko drugie 140 km – komentuje w rozmowie z nami Zbigniew Kuźmiuk.

Niezwykłe nagranie pod Świną. Zobacz kilometrowy tunel od środka

Tunel w Świnoujściu ma już prawie kilometr. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opublikowała film pokazujący postęp prac. „Jeszcze około...

zobacz więcej

Europoseł PiS ocenia, że do czasu dużych sztormów na Bałtyku, czyli końca lata, uda się dokończyć pozostały odcinek. Wtedy zostanie już tylko dokończenie odcinka duńskiego.

Zobacz także:   Naimski: Termin uruchomienia Baltic Pipe niezagrożony

– To niezwykle ważne wydarzenie z punktu widzenia energetycznego, ale również politycznego. W końcu nasz wschodni sąsiad nie będzie na nas wymuszał żadnych decyzji. Jak zaoferuje nam gaz na takich warunkach, jak od lat sprzedaje Niemcom i z możliwością reeksportu, to oczywiście chętnie go kupimy. Jeśli nie, będziemy mieli gaz z innych źródeł. Dlatego ta inwestycja jest dla Rosjan solą w oku i byli gotowi zapłacić wiele, żeby nam się to nie udało – relacjonuje.


Fot. Zbigniew Kuźmiuk (European Union 2021, EP, Jean-Christophe VERHAEGEN)

Kontrowersje po deklaracji Niemiec ws. reparacji. „Polska zasługuje na większą kwotę”

Kandydat na kanclerza Niemiec Armin Laschet stwierdził, że kwestia reparacji finansowych została już dawno uregulowana, a teraz powinniśmy się...

zobacz więcej

Ogromna rola gazoportu w Świnoujściu


Zbigniew Kuźmiuk przekonuje, że gazociąg łączący Norwegię, Danię i Polskę to inwestycja o wymiarze historycznym, bo kluczowa z punktu widzenia ochrony polskich interesów.

– Przez tyle lat wolnej Polski nie udawało nam się uniezależnić od rosyjskiego gazu. Teraz jest duża szansa, że pod koniec następnego roku to uzależnienie nastąpi – ocenia.

Zobacz także:   Gaz-System rozpoczął układanie gazociągu Baltic Pipe na Morzu Bałtyckim

Podkreśla, że takie możliwości dał nam również gazoport w Świnoujściu. Przypomina, że tam również trwają kolejne prace, bo zdolność odbiorcza jest zwiększana do 7,5 mld metrów sześciennych.

– Ta inwestycja i krajowe wydobycie dają nam pokrycie naszych potrzeb z nadwyżką. Po latach możemy nagle powiedzieć Rosjanom „dziękujemy”. I nie chodzi o to, że mamy być na nich obrażeni, ale przez lata w kluczowych sytuacjach wykorzystywali surowce jako broń i Moskwa przykładała nam gazowy pistolet do głowy. Musieliśmy polec, bo byliśmy w sytuacji bez wyjścia. Teraz wciąż będziemy mogli kupować od nich gaz, ale już na naszych warunkach – zaznacza poseł PiS w Parlamencie Europejskim.

Certyfikacja NS2 niezgodna z prawem UE? PGNiG hamuje niemiecko-rosyjski projekt

PGNiG i jego niemiecka spółka córka PST złożyły wniosek o dopuszczenie do udziału w certyfikacji operatora gazociągu Nord Stream 2. Polski koncern...

zobacz więcej

Plan Tuska udało się zatrzymać


Kuźmiuk przypomina, że przez lata Polska była zmuszona płacić Rosjanom natychmiast, a gaz musieliśmy brać nawet jeśli nie byliśmy w stanie go zużyć.

– Nie mieliśmy nawet prawa do reeksportu. Takie były warunki umowy z Rosjanami, więc była ona niezwykle uciążliwa. Rząd Tuska chciał wydłużyć ten niekorzystny kontrakt aż do 2037 r., ale po awanturze w Unii i interwencji prezydenta Lecha Kaczyńskiego udało się zawrzeć ten kontrakt jedynie do 2022 r. Później był słynny i skuteczny proces przed międzynarodowym trybunałem i udowodnienie, że Rosja zawyżała nam ceny za gaz – przypomina polityk.

Zobacz także:   Gaz–System potwierdza, że jest zgoda na wznowienie prac przy Baltic Pipe

Ocenia, że teraz „Polska wybija się w końcu na niepodległość od Rosji” i „będziemy mogli odbierać gaz z dowolnych kierunków poprzez gazoport, ale też poprzez Baltic Pipe”.

Zaznacza, że jest to niewątpliwy sukces rządu, w tym odpowiedzialnego za ten projekt pełnomocnika rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimskiego. Wskazuje, że to „ekipa Naimskiego skutecznie realizuje kolejne zadania i prowadzi porozumienia międzyrządowe”.

Wskazuje tu m.in. na doniesienia mediów, że Baltic Pipe w Danii będzie potrzebował nowej decyzji środowiskowej oraz to, jak szybko udało się „ugasić ten chwilowy pożar”. – Interweniowali premier i prezydent, więc wszystko wskazuje na to, że mimo kwestionowania pewnych pozwoleń na odcinku duńskim do jesieni następnego roku się wyrobimy – podsumowuje. Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej