RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Włoska prasa: Polska ratuje Kryscinę przed reżimem Łukaszenki

Cimanouska otrzymała wizę humanitarną w Polsce (fot. PAP/EPA/FRANCK ROBICHON; TT/Paweł Milewski)
Cimanouska otrzymała wizę humanitarną w Polsce (fot. PAP/EPA/FRANCK ROBICHON; TT/Paweł Milewski)

„Polska ratuje Kryscinę przed reżimem Łukaszenki” – taki tytuł zamieścił we wtorek na pierwszej stronie włoski dziennik „La Stampa”, informując o pomocy, jakiej białoruskiej biegaczce Kryscinie Cimanouskiej udzieliła ambasada RP w Tokio i władze w Warszawie.

Szef Domu Białoruskiego na Ukrainie powieszony w parku

Ciało szefa Domu Białoruskiego na Ukrainie Witala Szyszowa zostało znalezione w jednym z kijowskich parków. Jak informuje ukraińska policja,...

zobacz więcej

Białoruska lekkoatletka ujawniła w niedzielę, że w związku z krytyką działań władz sportowych swojego kraju została odsunięta od udziału w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio i na tamtejszym lotnisku próbowano zmusić ją do powrotu na Białoruś. Zgłosiła się jednak na policję i w rezultacie nie wyleciała z Tokio. W ambasadzie RP otrzymała polską wizę humanitarną. Polscy dyplomaci zaoferowali jej opiekę i pomoc w podróży do Polski.

Zarówno „La Stampa”, jak i inne gazety obszernie informują we wtorek o sprawie Cimanouskiej i pomocy, jaką zapewniły jej polskie władze, udzielając schronienia w ambasadzie i przyznając jej wizę humanitarną.

Przytaczane są słowa wiceszefa MSZ Marcina Przydacza, który ogłosił, że Polska jest gotowa pomóc Cimanouskiej i że może ona swobodnie kontynuować karierę sportową w Polsce, jeśli taka będzie jej wola.

„Corriere della Sera” wyjaśnia, że szykany spotkały biegaczkę dlatego, że sprzeciwiła się białoruskiemu reżimowi. Największa włoska gazeta pisze o azylu zaoferowanym jej przez władze Polski, a także o tym, że mąż zawodniczki wyjechał z Białorusi na Ukrainę.

„Ona tylko chciała biegać” – podkreśla „La Repubblica”. Dodaje, że krajowa mistrzyni z 2016 roku po udziale w Mistrzostwach Europy w 2018 i Mistrzostwach Świata w 2019 roku przyjechała w wieku 24 lat na swoje pierwsze Igrzyska Olimpijskie. „Była nieznana w Tokio do momentu, gdy nie oskarżyła władz swojego kraju o to, że chcą ją siłą odesłać do kraju” – zaznacza gazeta. Podkreśla, że na rzecz biegaczki zmobilizowały się europejskie rządy, a Polska, Słowenia i Czechy zaoferowały jej azyl.

Polska wiza pozwoliła jej „uniknąć przymusowej repatriacji” – zauważa rzymski dziennik. „Cimanouska jest bezpieczna, ale Białoruś pozbawiła się wszystkiego” – podsumowuje sprawę biegaczki dziennik „Il Foglio”. Według komentatora gazety „Łukaszenka po to, aby pozostać u władzy gotów, jest pozbyć się wszystkiego ze swojego kraju, a na Igrzyskach pozostał już prawie bez sportowców”.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej