RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Certyfikacja NS2 niezgodna z prawem UE? PGNiG hamuje niemiecko-rosyjski projekt

Niemcy i Rosja za przyzwoleniem USA kończą budowę Nord Stream 2 (fot.  Alexander Demianchuk\TASS via Getty Images)
Niemcy i Rosja za przyzwoleniem USA kończą budowę Nord Stream 2 (fot. Alexander Demianchuk\TASS via Getty Images)

PGNiG i jego niemiecka spółka córka PST złożyły wniosek o dopuszczenie do udziału w certyfikacji operatora gazociągu Nord Stream 2. Polski koncern powołuje się na unijne przepisy i dyrektywę gazową i stara się powstrzymać niemiecko-rosyjski projekt. O certyfikację do niemieckiego regulatora zwrócił się właściciel gazociągu – spółka Nord Stream 2 AG.

Wielkie zwycięstwo Putina. TVN już nikogo nie oszuka

„Tak złych stosunków na linii Moskwa-Waszyngton nie było od upadku ZSRR” – przekonywała niedawno swoich widzów stacja TVN. Zapewniano, że Donald...

zobacz więcej

Jak poinformowało w poniedziałek PGNiG, w ocenie polskiej spółki zatwierdzenie Nord Stream 2 AG w charakterze operatora byłoby nielegalne w świetle prawa europejskiego.

Obowiązek posiadania niezależnego operatora przez gazociągi – takie jak Nord Stream 2 – nakładają regulacje dyrektywy gazowej. Zarejestrowana w Szwajcarii Nord Stream 2 AG wystąpiła w czerwcu 2021 r. do niemieckiego regulatora BNetzA o certyfikację w tzw. modelu niezależnego operatora systemu przesyłowego (ITO). Model ITO umożliwia operatorowi działanie pomimo braku pełnego rozdzielenia własnościowego od spółki-właściciela zajmującego się produkcją i dostawami gazu ziemnego, w tym przypadku – Gazpromu.

PGNiG: Certyfikacja NS2 niezgodna z unijnym prawem


Jednak – w ocenie PGNiG – certyfikacja Nord Stream 2 AG, jako ITO byłaby niezgodna z prawem UE, które dopuszcza taki model jedynie dla systemów przesyłowych istniejących przed 23 maja 2019 r. W tym momencie nie można było mówić o istnieniu systemu przesyłowego, ponieważ gazociąg nie był nawet wybudowany – argumentuje polska spółka.

„Ciekawą strategię przyjął Tusk i jego media”. Ostry spór ws. Putina

Donald Tusk i lewicowo–liberalne media sugerują bliskie relacje PiS i Kremla. – Nie mają na to żadnego dowodu. Ani jednego – odpowiada w rozmowie z...

zobacz więcej

„W naszej ocenie nie ma podstaw prawnych do udzielenia szwajcarskiej spółce Gazpromu certyfikacji operatorskiej, a tym samym dla uruchomienia gazociągu. Wniosek Nord Stream 2 AG powinien zostać odrzucony ze względów formalnych i merytorycznych. Stawką jest bezpieczeństwo dostaw i prawidłowe funkcjonowanie rynku energetycznego UE” – oświadczył prezes PGNiG Paweł Majewski.

Polski koncern wskazuje też, że w dyrektywie gazowej nie przewidziano możliwości funkcjonowania spółek operatorskich spoza UE, a jedynie dopuszczono, aby spółki te były kontrolowane przez osobę lub osoby z kraju trzeciego lub z krajów trzecich.

„Zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego UE”


Jednak w takim przypadku przeprowadza się procedurę certyfikacji operatora, wymagającą oceny wpływu na bezpieczeństwo dostaw, w kontekście wpływu krajów trzecich. Organ regulacyjny ma obowiązek odmówić certyfikacji, jeżeli stworzyłaby ona zagrożenie dla bezpieczeństwa dostaw energii w danym państwie członkowskim, jak również w UE – podkreśla PGNiG.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Według prezesa Majewskiego Nord Stream 2 AG nie chce podporządkować się ogólnym zasadom III pakietu energetycznego, których celem jest zagwarantowanie konkurencji i równych warunków dla wszystkich uczestników rynku. „W szczególności właściciel Nord Stream 2 chce uniknąć stosowania przepisów dotyczących rozdzielenia własnościowego, dostępu stron trzecich do infrastruktury oraz przejrzystych taryf, uwzględniających koszty całości gazociągu. Istotną okolicznością jest także negatywny wpływ gazociągu NS2 na bezpieczeństwo energetyczne Unii i poszczególnych państw członkowskich” – wskazał Majewski.

Żaryn zaniepokojony zgodą na Nord Stream 2. Obawia się destabilizacji

Zgoda na ukończenie i pracę gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec po dnie Morza Bałtyckiego daje Rosji możliwość destabilizacji regionu...

zobacz więcej

Jak dodał, „te argumenty muszą wybrzmieć, dlatego PGNiG zdecydowało się dołączyć do postępowania certyfikacyjnego prowadzonego przez BNetzA oraz powiadomić Komisję Europejską o swoim stanowisku”.

Czekając na wyrok niemieckiego sądu


„Po wyroku TSUE ws. OPAL nikt nie może już ignorować zasady solidarności energetycznej i pomijać skutków swoich decyzji dla bezpieczeństwa innych państw UE” – oświadczył prezes PGNiG.

Według PGNiG, wniosek o certyfikację operatorską w modelu ITO stanowi kolejną próbę podjętą przez Nord Stream 2 AG i Gazpromu w celu uzyskania uprzywilejowanej pozycji na rynku gazu UE. Jak przypomniała polska spółka, w osobnym postępowaniu Nord Stream 2 AG wystąpiła o derogację od stosowania wobec NS2 prawa Unii Europejskiej. Wyrok w sprawie derogacji ma wydać 25 sierpnia niemiecki Wyższy Sąd Krajowy w Düsseldorfie. PGNiG i PST, które biorą udział w tym postępowaniu, stoją na stanowisku, że przyznanie derogacji byłoby nielegalne.

Zobacz także: Robota u Putina. Zachodni politycy na rosyjskiej liście płac
teraz odtwarzane
Zachodni politycy na rosyjskiej liście płac

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej