RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Absurdalna narracja”. Tusk i Lis w podobnym tonie o powstaniu warszawskim

Tomasz Lis i Donald Tusk (fot. arch.TVP/PAP/Ireneusz Sobieszczuk)
Tomasz Lis i Donald Tusk (fot. arch.TVP/PAP/Ireneusz Sobieszczuk)

Tomasz Lis ocenił, że narodowcy upamiętniający powstanie warszawskie to „faszyści”, „Newsweek” winą za tysiące ofiar obarczył AK-owców, a Donald Tusk mówiąc o 1 sierpnia 1944 r. ani razu nie zająknął się, że sprawcami pogromów byli Niemcy. – Prawda historyczna polega na tym, aby o niej mówić. Można mieć własne zdanie i badać różne wątki, ale należy sięgać do faktycznych wydarzeń – apeluje w rozmowie z portalem tvp.info Jan Mosiński (poseł PiS). Podkreśla, że to Niemcy wywołali II wojnę światową, a próba zatarcia tej prawdy jest absurdalna.

Trzaskowski przemilczał ważny fakt. Chodzi o 2,4 mld zł

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski stwierdził, że gdyby nie Polski Ład, stolica miałaby w kasie o 1,7 mld zł więcej i mogła kupić np. tysiące...

zobacz więcej

Na stronie tygodnika „Newsweek” zamieszczono wywiad z historykiem, a tekst zatytułowano: „Powstanie warszawskie. »Dowódcy AK wydali wyrok na Warszawę«”. Takie ujęcie tragicznej historii stolicy wywołało lawinę komentarzy.

Redaktor naczelny pisma Tomasz Lis odniósł się w sieci do uroczystości organizowanych 1 sierpnia przez narodowców i stwierdził: „W moim kraju, w rocznicę wielkiej bitwy wydanej nazistom i faszystom, najgłośniej manifestują faszyści, uznający się za największych patriotów.”

Zobacz także:   Przemowa Donalda Tuska z okazji rocznicy powstania. Z kim według niego walczyła Warszawa?

– Czytając przez lata tweety Tomasza Lisa wiele osób może już pogodziło się z ich treścią. Ja się z nimi nie godzę, ale szczególnie nie zgadzam się z tymi ostatnimi, gdzie pisze, że była jakaś bitwa z nazistami i faszystami – mówi portalowi tvp.info Jan Mosiński. Poseł PiS ocenia, że „część dziennikarzy angażujących się w politykę, a redaktor Lis do takich należy, przy omawianiu historii razi nagle słowo Niemcy”.

Można wyzywać PiS, nie wolno LGBT. Zaskakująca teza autorytetu opozycji

Na festiwalu Jerzego Owsiaka ze sceny namawiano ludzi do wulgarnego obrażania polityków PiS. Jeden z publicystów ocenił, że gdyby w ten sposób ktoś...

zobacz więcej

– A przecież prawda historyczna polega na tym, aby o niej mówić. Można mieć własne zdanie i badać różne wątki, ale należy sięgać do faktycznych wydarzeń. Prawda jest taka, że to Niemcy wymordowali podczas powstania warszawskiego dziesiątki tysięcy ludzi, w tym kobiet, dzieci, osób starszych i schorowanych – stwierdza.

Zobacz także:   Wspomnienia uczestników powstania warszawskiego

Poseł przypomina, że Rzeź Ochoty czy Rzeź Woli to masowe pogromy, w których mordowano tysiące osób, gwałcono, okradano i podpalano. – Różne źródła podają, że licząc tych, którzy po kapitulacji zostali wywiezieni do różnych obozów, w powstaniu życie straciło około 200 tys. osób – mówi.

Czy było warto? „Gdyby nie powstanie, rozpoczęłyby się represje na ogromną skalę”

1 sierpnia 1944 roku wybuchło Powstanie Warszawskie.

zobacz więcej

„Najpierw wyjaśnić, dopiero potem przebaczyć”


Jan Mosiński zaznacza, że wie, iż w niedzielę w Warszawie był obecny kandydat na kanclerza Niemiec i być może Tomasz Lis nie chciał urazić tego polityka.

– Ale prawda powinna prowadzić do wyjaśnienia pewnych rzeczy, a dopiero potem do ewentualnego przebaczenia. Nie można dążyć do przebaczenia na podstawie fałszu – podkreśla polityk.

Zobacz także:  Godzina „W”. Tysiące warszawiaków oddało hołd powstańcom [WIDEO]

W rozmowie z portalem tvp.info wieloletni działacz podziemnych struktur Solidarności przyznaje, że młodzież, która czyta wpisy takie jak Tomasza Lisa, „może nie wiedzieć, że to Niemcy okupowali naszą część Europy, a na swoim sumieniu mają w sumie dziesiątki milionów ofiar”. – Tweet o jakichś „nazistach i faszystach” wyjątkowo razi – zaznacza.

– Nie rozumiem tym bardziej paraleli i przenoszenia tamtych wydarzeń na dzień dzisiejszy. Sugerowanie, że 1 sierpnia najgłośniej w Warszawie krzyczeli faszyści, to absurd. W stolicy najgłośniej śpiewali wczoraj powstańcy i rodziny z dziećmi, którzy pojawili się w Muzeum Powstania Warszawskiego. Tam Tomasza Lisa nie było. Pytanie dlaczego, bo mógł się włączyć w ten ogólnopolski śpiew – mówi Mosiński.

Fogiel: Chcemy powiązać wynagrodzenia polityków z wynagrodzeniami Polaków

– Chcemy powiązać wynagrodzenia polityków z wynagrodzeniami Polaków – jeśli te będą rosnąć, wynagrodzenia polityków też będą rosnąć – powiedział w...

zobacz więcej

Donald Tusk pomija ważny wątek


– Myślę, że w podobnym tonie co Tomasz Lis wypowiadał się również Donald Tusk – podkreśla Mosiński.

Chodzi o specjalne nagranie opublikowane przez PO z okazji 77. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Internauci zwrócili uwagę, że w swoim wystąpieniu Donald Tusk ani słowem nie wspomniał o tym, że powstańcy musieli bić się o wolność z Niemcami. Co ważne, Donald Tusk jest historykiem.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

– Jak wielu polityków Platformy celowo nie używa słowa „Niemcy”, gdy chodzi o agresora i okupanta, który ma na swoim sumieniu piekło II wojny światowej. To Niemcy budowali obozy śmierci na terenach polskich i nie tylko. To Niemcy zacierali ślady po tych wszystkich zbrodniach – zaznacza poseł PiS.

Mosiński przyznaje, że nie ma na to konkretnych dowodów, ale może ze strony Europejskiej Partii Ludowej, której przewodzi Donald Tusk, jest to strategia narzucania narracji o „nazistach i pomijania faktu, że chodzi o Niemców”. Jak ocenia, taka narracja jest „absurdalna”. Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej