RAPORT:

#FabrykahejtuPO

Tokio 2020: Sensacja na korcie. Djoković bez medalu

Novak Djoković kończy turniej singlistów bez medalu (fot. Getty Images)
Novak Djoković kończy turniej singlistów bez medalu (fot. Getty Images)

Miała być kolejna cegiełka do Złotego Wielkiego Szlema, ale w półfinale Novak Djoković przegrał niespodziewanie z Alexandrem Zverevem. Miał być brązowy medal „na pocieszenie”, ale Serb nie sprostał Pablo Carreno-Buście. To – mimo wszystko – spora sensacja.

„Mimo wszystko”, bo po przegranym półfinale Djoković nie ukrywał, że jest rozbity psychicznie. Przyleciał do Tokio po złoto i tylko ten medal go interesował. Najpierw w trzech setach przegrał jednak ze Zverevem, teraz również „na dystansie” ograł go Hiszpan.

To nie był słaby mecz Serba. Carreno-Buście po prostu zależało bardziej. Biegał do wszystkich piłek, walczył za trzech, nie dając się zamęczyć Djokoviciowi. Cierpliwie wytrzymywał kolejne wymiany, które Serb – zupełnie nie w swoim stylu – próbował skracać.

Nade wszystko: Hiszpan był zwyczajnie pewniejszy przy własnym serwisie. Nie dał się przełamać ani razu, w żadnym z 33 rozegranych gemów. Jeśli mistrzowi returnu, jakim bez wątpienia jest Serb, odbiera się taki oręż, narasta frustracja. Rakiety Djokovicia, którymi kilka razy rzucił o tokijski kort, coś na ten temat wiedzą...

Najwięcej emocji dostarczył ostatni gem spotkania: Carreno-Busta, prowadząc 5:3, podawał na wygranie meczu. Djoković obronił aż pięć piłek meczowych, często po wspaniałych akcjach. Udało się za szóstym razem. Hiszpan wygrał 6:4, 6:7(6), 6:3.

W niedzielę finał z udziałem Karena Chaczanowa i Alexandra Zvereva. Przed Djokoviciem jeszcze jedna szansa na krążek: jeszcze dziś zagra o brąz w mikście przeciwko parze australijskiej: Ashleigh Barty/John Peers.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej