RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Prezes PZPN wrzucił filmik z nagim chłopcem. „Usuń to dla dobra dziecka!”

Film wywołał oburzenie internautów (fot. TT/Zbigniew Boniek)
Film wywołał oburzenie internautów (fot. TT/Zbigniew Boniek)

Ustępujący prezes PZPN Zbigniew Boniek, opublikował na Twitterze nagranie z nagim chłopcem (prawdopodobnie swoim wnukiem) kopiącym piłkę. Film wywołał oburzenie internautów. Tymczasem Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę przypomina, że umieszczając zdjęcie dziecka w internecie, tracimy nad nim kontrolę i wskazuje, że takie materiały to prezent dla pedofilów.

Ojciec Britney Spears może być odsunięty od jej majątku

Nowo zatrudniony prawnik Britney Spears zwrócił się w poniedziałek do kalifornijskiego sądu z wnioskiem o odsunięcie jej ojca od nadzoru nad...

zobacz więcej

Boniek opublikował nagranie, na którym instruuje chłopca, zapewne swojego wnuka, jak ma strzelać gole do bramki w ogródku. „Narodowy Model” – skomentował we wpisie na Twitterze uzupełniając to „roześmianymi” emotikonami.

Na niestosowny film natychmiast zareagowali internauci. „Z troski o to dziecko, z całego serca zalecam usunąć to nagranie z sieci...” – zaapelował bloger Łukasz Dankiewicz. „Niech Pan to usunie. Dla dobra swojego wnuka (jak mniemam)” – wezwał dziennikarz WP Rafał Mrowicki. „Czy pan myślał wrzucając taki film?” – dopytywała internautka Ela.

Co będzie gdy podrośnie?


– Nieodpowiedzialne zachowanie – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info Łukasz Wojtasik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. – Dzieciom należy się szacunek i podmiotowe traktowanie z poszanowaniem ich prywatności. Dlatego powinniśmy rozważnie dysponować ich wizerunkiem i pod żadnym pozorem nie powinniśmy pokazywać ich w sieci nago. Tym bardziej w ogólnodostępnych i zasięgowych kanałach. Można się spodziewać, że jak chłopiec pokazywany w sieci nago przez pana Bońka dorośnie będzie miał o to pretensje. Dodatkowo, już w krótkim czasie film może się stać przyczynkiem do drwin ze strony rówieśników chłopca. Może on mieć też nieprzyjemności w wieku dorosłym, zwłaszcza jeżeli zostanie osobą publiczną. Zalecałbym natychmiastowe usunięcie tego materiału – podkreślił.

– Jest też wątek związany z tym, że zasoby internetu są powszechnie dostępne. Z tego co wiemy od policji o tym jak funkcjonują środowiska pedofilskie wynika, że duża część ich kolekcji pochodzi właśnie z prywatnych nagrań znalezionych w sieci. Prawdopodobieństwo, że trafi do nich film opublikowany przez pana Bońka jest marginalne, ale jednak takie sytuacje się zdarzają – przyznał Wojtasik.

Najmłodsza ofiara pedofila miała rok. Są wyniki prac komisji

349 zgłoszeń trafiło dotychczas do Państwowej Komisji ds. Pedofilii, która opublikowała w poniedziałek pierwszy pełny raport z wynikami swoich...

zobacz więcej

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (w przeszłości Fundacja Dzieci Niczyje – przyp. red.) juz kilka lat temu uruchomiła kampanię społeczną „Pomyśl, zanim wrzucisz”. Jej celem jest zwrócenie uwagi na problem bezrefleksyjnego publikowania zdjęć dzieci przez ich rodziców oraz kwestie ochrony prywatności dzieci przez ich rodziców oraz kwestie ochrony prywatności dzieci w internecie.

Odpowiedzialność za prywatność dzieci


– Chcemy zwrócić uwagę rodziców na kwestię ich odpowiedzialności za prywatność dzieci. Zdarza się, że umieszczając zdjęcie w internecie, tracimy nad nim kontrolę. Próby jego usunięcia skazane są na niepowodzenie, bo każde zdjęcie, które spotkało się z zainteresowaniem internautów, zostaje natychmiast powielone, jest poddawane przeróbkom, może stać się motywem złośliwych memów – zwracał uwagę Wojtasik.

Materiały kampanii zostały przygotowane właśnie na wzór popularnych w sieci memów – obrazków z zabawnymi podpisami. Zdjęcia dzieci, pozornie niewinne, zostały opatrzone opisem „Znajdziesz mnie w sieci” czy „Ściągnij nas do siebie”. Pod wizerunkiem dziecka znajduje się pytanie „Czy wiesz, co inni mogą zrobić ze zdjęciem Twojego dziecka umieszczonym w internecie?”.
Informacje można uzyskać dzwoniąc na numer 116 111, który służy wsparciem w przypadkach cyberprzemocy wobec dzieci
. – Nie chcemy zabraniać rodzicom publikowania zdjęć dzieci, ale chcemy, żeby to robili odpowiedzialnie i świadomie, wykorzystując narzędzia, które pozwalają na ochronę prywatności ich dziecka. I żeby zdawali sobie sprawę z konsekwencji własnych działań, zarówno tych bezpośrednich, jak i tych odroczonych, kiedy to bezrefleksyjnie opublikowane zdjęcie zostanie dziecku przypomniane, zazwyczaj w najbardziej niefortunnych okolicznościach. Bo internet nie zapomina – podkreślał Wojtasik.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej