RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Jak opozycja zmieniła front ws. Banasia. [CYTATY]

Prezes NIK Marian Banaś nie zamierza rezygnować (fot. PAP/Tomasz Gzell)
Prezes NIK Marian Banaś nie zamierza rezygnować (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Kilkanaście zarzutów chce postawić prokuratura prezesowi Najwyższej Izby Kontroli Marianowi Banasiowi. Urzędnika chroni immunitet. Kwestia uchylenia go stała się dla polityków opozycji okazją do rozgrywek politycznych. Choć podejrzenia wobec Banasia są poważne, szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył, że będzie rekomendował swojemu klubowi głosowanie przeciwko uchyleniu immunitetu prezesowi NIK. W obronie Banasia stanął również Borys Budka, chociaż właśnie jego partia we wrześniu 2019 r. złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa NIK.

Marian Banaś o działaniach CBA: To nie wpłynie na pracę NIK

W piątek funkcjonariusze CBA zatrzymali m.in. Jakuba B., doradcę i syna prezesa NIK.

zobacz więcej

W ubiegły piątek syn Mariana Banasia Jakub oraz dyrektor Izby Skarbowej w Krakowie Tadeusz G. zostali zatrzymani przez CBA w związku ze śledztwem, które w początkowej fazie dotyczyło składania fałszywych oświadczeń majątkowych przez prezesa NIK. W sobotę Jakub B., jego żona Agnieszka oraz Tadeusz G. stawili się w siedzibie Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, gdzie przedstawiono im zarzuty.

W przypadku syna prezesa NIK i jego żony było ich siedem; dotyczyły między innymi wyłudzenia około 120 tys. zł na renowację kamienicy oraz wyłudzenia podatku VAT w wysokości prawie 80 tys. zł. Tadeuszowi G. przedstawiono sześć zarzutów. Chodzi między innymi o bezprawne ujawnienie prezesowi NIK informacji na temat kontroli podatkowej i czynności prowadzonych wobec niego przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. G. przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Również w piątek prokuratura poinformowała, że Prokurator Generalny wystąpił do marszałek Sejmu z wnioskiem o uchylenie immunitetu prezesowi NIK, któremu śledczy chcą postawić kilkanaście zarzutów, w tym podania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Sam Marian Banaś nie zamierza ustępować. – Stwierdzam, że tryb wyboru, pozycja oraz prawa i obowiązki prezesa NIK zostały określone w przepisach konstytucji, ustawy o NIK oraz innych aktach prawnych. W tym miejscu zapewniam, że jakiekolwiek działania podejmowane wobec moich bliskich nie spowodują odstąpienia przeze mnie od wypełniania powierzonych mi konstytucyjnie obowiązków – oświadczył.

Sprawa Banasia: jeden z zatrzymanych obciąża prezesa NIK

Prezes NIK Marian Banaś otrzymał w sposób bezprawny informacje na temat kontroli podatkowej i czynności prowadzonych wobec niego przez Centralne...

zobacz więcej

Syn Banasia w spółkach


Sprawa podejrzanych interesów w rodzinie Banasia wyszła na jaw w 2019 roku. Telewizja TVN wyemitowała materiał, w którym wskazała na podejrzenie nepotyzmu, gdyż Jakub B. był zatrudniany w Polskiej Grupie Zbrojeniowej na intratnych stanowiskach, choć nie wiadomo jak odbywały się zasady rekrutacji. Pekao S.A. i PGZ poinformowały o „ochronie danych osobowych” i tajemnicy przedsiębiorstwa „co do sposobu i technik rekrutacji”. Bank zapewnił przy tym, że władze firmy kierowały się „potrzebami banku” i kompetencjami kandydata.

Z kolei spółka Maskpol przedstawiła kalendarz postępowania kwalifikacyjnego na stanowisko członka zarządu. Ogłoszony 23 lipca 2018 roku konkurs z terminem zgłaszania ofert do 3 sierpnia rozstrzygnięto 13 sierpnia, gdy rada nadzorcza powołała do zarządu właśnie Jakuba B. Miesiąc później właśnie on został pełniącym obowiązki prezesa – wskazali pracownicy TVN.

W sprawie zatrudnienia Jakuba B. w Maskpolu interweniowała posłanka PO Izabela Leszczyna. Na podstawie rozmów z pracownikami przesłała do premiera i do prezesa spółki interpelacje z konkretnymi pytaniami o rzekome nieprawidłowości – w tym pytania o wysokie pensje nowych prezesów i dyrektorów, a także o współpracę z rodzinną firmą Jakuba B. w czasie, gdy ten pełnił funkcję prezesa. – Czy poszedł tam do pracy po to, żeby podpisać jakiś intratny kontrakt ze spółką swojej żony i zarobić na tym pieniądze? To byłoby karygodne i właściwie nadawałoby się do prokuratury. Dlatego uważam, że tę sprawę trzeba po prostu sprawdzić – mówiła Leszczyna. – Uważam, że mamy do czynienia z takim nepotyzmem, w którym wysoko postawiony ojciec załatwia pracę synowi, a ten syn nie ma najmniejszych kompetencji do tego, żeby od razu zaczynać karierę od kierowania firmą – komentował Tomasz Siemoniak z PO, w latach 2011-2015 minister obrony narodowej.

Podejrzenie nepotyzmu to tylko część problemów rodziny Mariana Banasia. O zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej prezesa NIK Mariana Banasia wystąpił dziś do Marszałka Sejmu RP Prokurator Generalny na wniosek Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Wśród kilkunastu zarzutów, które prokuratura zamierza postawić Banasiowi, jest podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych. Zdaniem prokuratorów Banaś miał zaniżyć w deklaracjach podatkowych za lata 2015-2020 przychody z dzierżawy kamienicy w Krakowie. Według prokuratury naraziło to Skarb Państwa na stratę ponad 50 tys. zł z należnego podatku dochodowego. Media informowały także, że w kamienicy działa dom schadzek, a sam Banaś miał czerpać zyski z wynajmu pokoi na godzinę.

Doradca szefa NIK w prokuraturze. Jakub Banaś usłyszy zarzuty

W Prokuraturze Regionalnej w Białymstoku trwa przesłuchanie doradcy społecznego prezesa Najwyższej Izby Kontroli Jakuba Banasia, zatrzymanego...

zobacz więcej

Zawiadomienia do prokuratury


Zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw przez Banasia złożyły: Centralne Biuro Antykorupcyjne, Generalny Inspektor Informacji Finansowej, a także posłowie Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska. W zawiadomieniu PO-KO pisano między innymi, że Banaś „uchylał się od opodatkowania przez działanie polegające na wynajmowaniu posiadanej przez siebie nieruchomości” za kwotę „kilkakrotnie niższą niż szacunkowa rynkowa wartość najmu tego typu nieruchomości”, a celem miałoby być „płacenie podatku od niższej kwoty wynajmu”.

Kwestia uchylenia immunitetu podejrzanemu o przestępstwa Marianowi Banasiowi stała się dla polityków opozycji okazją do rozgrywek politycznych. Wprawdzie prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie prezesa NIK właśnie na wniosek PO, teraz politycy tej partii twierdzą, złożenie wniosku o uchylenie immunitetu przez Prokuratora Generalnego to reakcja na krytykę działań rządu ze strony Mariana Banasia. Tak zasugerował Borys Budka. Poseł Cezary Tomczyk zasugerował, że prezes NIK powinien sam zrezygnować. – NIK założył Piłsudski, a teraz na jego czele stoi ktoś taki jak Marian Banaś, a cała Polska widziała w TVN jego kontakty z sutenerami i gangsterami. Nie można przejść nad tym do porządku dziennego! – grzmiał. – W tym budynku zasiada Marian Banaś, który wynajmował kamienicę w Krakowie za 5 tys. złotych. Ten człowiek ma kontrolować innych? W normalnym państwie Banaś od razu by zrezygnował. Cała Polska na to czeka panie Banaś, po tym co zobaczyła w TVN! – mówił polityk przez siedzibą Izby. Stanowisko zmienił też przewodniczący PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. – Jeżeli ktoś dzisiaj w Polsce mógłby wezwać prezesa Banasia do dymisji, to powinien to zrobić prezydent. Oczekuję poważnego traktowania tej sprawy – mówił w 2019 roku. „Nie damy się wciągnąć w wewnętrzne wojenki w PiS. Będę rekomendował klubowi Koalicja-Polska głosowanie przeciwko uchyleniu immunitetu prezesowi NIK” – napisał w czwartek na Twitterze. Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej