RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Tusk szykuje kolejne zmiany personalne. Ujawniono plan

Co z Rafałem Trzaskowskim? (fot. PAP/Tomasz Gzell)
Co z Rafałem Trzaskowskim? (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Lider PO Donald Tusk buduje zaplecze w partii, rozmawia z parlamentarzystami, ale też planuje dokonać zmian w statucie PO i Zarządzie Krajowym partii m.in. po to, by zwiększyć w nim liczbę kobiet. Na 20 września zaplanowano Konwencję, która miałaby zatwierdzić proponowane przez Tuska zmiany.

Hołownia: Gdyby Trzaskowski to zrobił, być może nie byłoby powrotu Tuska

Gdyby Trzaskowski przyszedł wtedy do mnie i powiedział: słuchaj, Szymon, pomyślmy out-of-the-box i zacznijmy robić zupełnie inną politykę, ja w...

zobacz więcej

Były premier przejął stery w Platformie 3 lipca i od tamtej pory stopniowo przebudowuje partię i klub parlamentarny Koalicji Obywatelskiej. Doprowadził m.in. do zmian w składzie wiceszefów partii, a w zeszły czwartek także na funkcji przewodniczącego klubu, którym znów, po niespełna roku przerwy, został Borys Budka. Zastąpił kojarzonego z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim, Cezarego Tomczyka.

Borys Budka, który podczas lipcowego posiedzenia Rady Krajowej zrezygnował na rzecz Tuska z kierowania Platformą, to obecnie jeden z najbliższych współpracowników nowego szefa Platformy. Kolejni to sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński oraz Paweł Graś, który choć nie ma żadnego formalnego stanowiska w ugrupowaniu, od lat współtworzy ścisłe zaplecze Tuska. Na dotychczasowej funkcji pozostał też rzecznik partii Jan Grabiec.

Roszady partyjno-klubowe


Spodziewane są jednak dalsze zmiany w partii. Od polityków Platformy można usłyszeć, że były premier buduje właśnie drużynę, z którą będzie współpracował przez najbliższe lata. – Przewodniczący rozmawia z parlamentarzystami – w tym tygodniu ma zaplanowany szereg spotkań – powiedział jeden z jego współpracowników.

Lider Platformy chce, by podobnie jak w przeszłości, więcej kobiet znalazło się we władzach ugrupowania. W zeszły czwartek, przy okazji zmiany przewodniczącego klubu, zapowiedział przywrócenie parytetów we władzach partyjnych i klubowych. – Zaproponuję pewne zmiany, które utworzą przestrzeń, gdzie będzie możliwa ta nowa kompozycja, która uwzględnia równowagę między kobietami, a mężczyznami w polityce – teraz klubową, a we wrześniu także partyjną – mówił Tusk w zeszły czwartek.

„Takiej obniżki nie było w historii wolnej Polski”. Buda o podatkach w Polskim Ładzie

9 mln osób przestanie w ogóle płacić podatek dochodowy, 90 proc. emerytów będzie miało emerytury bez podatku – wynika z założeń tzw. Polskiego...

zobacz więcej

Dzień później Zarząd Krajowy przyjął uchwałę, która zakazuje parlamentarzystom łączenia funkcji w kierownictwie klubu i partii. Nowa reguła, która też już kiedyś obowiązywała, dotyczy pięciorga posłów i większość z nich (Izabela Leszczyna, Sławomir Nitras, Rafał Grupiński i Marcin Kierwiński) już zapowiedziała, że odejdzie z władz klubu, by móc pozostać w Zarządzie.

Decyzji nie podjął jeszcze wiceszef klubu KO Robert Kropiwnicki, ale już samo ustąpienie trzech innych wice (Nitrasa, Kierwińskiego i Grupińskiego) ma właśnie – jak mówił Tusk – stworzyć przestrzeń do awansu dla innych posłów i posłanek Koalicji. Ewentualne zmiany we władzach klubowych mają zapaść już po wakacjach. – Tu nie ma pośpiechu, zmiany prawdopodobnie będą, ale podchodzimy do tego bardzo spokojnie. To stanie się pod koniec sierpnia lub na początku września – podkreślił Budka.

Według niego nie ma na razie jeszcze mowy o jakichkolwiek personaliach, podobnie jak w przypadku zapowiedzianych przez byłego premiera zmianach w kierownictwie Platformy. – Żadne nazwiska ze strony przewodniczącego jeszcze nie padły – zapewnił szef klubu KO.

Kopacz powróci


Donald Tusk potwierdził jedynie w czwartek już wcześniej sygnalizowany zamiar przywrócenia na stanowisko wiceprzewodniczącej PO byłej premier, obecnie europosłanki Ewy Kopacz. Jej ustąpienie podczas Rady Krajowej 3 lipca było – obok rezygnacji Budki – konieczne do tego, aby obecny szef mógł przejąć władzę w partii. Zgodnie ze statutem PO, po rezygnacji przewodniczącego, jego obowiązki pełni najstarszy z wiceprzewodniczących. Po odejściu Kopacz, Tusk spełniał już kryterium wieku.

Autorytarna demokracja. Tak Tusk rozstawił koleżanki i kolegów po kątach

Gdy Tusk wrócił, Budka nie miał nic do gadania i musiał oddać przywództwo. Kopacz też nie miała nic do gadania, bo jest rok starsza od Tuska i...

zobacz więcej

Zgodnie z deklaracją lidera PO na funkcję wiceprzewodniczącego ma także wrócić europoseł Bartosz Arłukowicz, który podczas Rady Krajowej ustąpił z kolei po to, aby Budka mógł zostać wiceszefem partii (był to jeden z warunków ustąpienia ówczesnego szefa PO). Tusk wielokrotnie dziękował mu za ten gest i obojgu – jemu i Kopacz obiecał przywrócenie do kierownictwa partii.

Nowym wiceprzewodniczącym Platformy ma być również Cezary Tomczyk, którego były premier zamierza także uczynić osobą odpowiedzialną w partii za kampanie wyborcze.

Rozmówcy PAP w Platformie twierdzą, że projektu zmian w statucie jeszcze nie ma. – Przewodniczący Tusk zapoznaje się obecnie z propozycjami, które pojawiały się w toku konsultacji wewnątrz Platformy, bo przypomnę, że pracowaliśmy nie tylko nad nową Deklaracją Ideową, ale też właśnie nad zmianami w statucie – podkreśla Budka.

Tusk mówi o skróceniu tygodnia pracy i... wini ministra edukacji. „Grepsy z soku z buraka”

Donald Tusk wrócił z urlopu. W poniedziałek nowy-stary szef Platformy Obywatelskiej przemawiał w Gdańsku na Długim Targu. Były premier mówił m.in....

zobacz więcej

Politycy PO nie są też pewni co oznacza deklaracja Tuska dotycząca parytetów we władzach partyjnych – czy ma dotyczyć wiceprzewodniczących, czy ogólnie Zarządu. Gdyby miała dotyczyć także wiceszefów, konieczne byłoby zwiększenie ich liczby do dziesięciu. – Myślę, że sam przewodniczący nie podjął jeszcze takiej decyzji – uważa osoba dobrze zorientowana w przebiegu rozmów, które prowadzi obecnie szef PO.

Trudno też powiedzieć, które członkinie Platformy miałby skorzystać na nowej regule parytetowej. Część najbardziej znanych posłanek PO, m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, Izabela Leszczyna, Agnieszka Pomaska i Marzena Okła-Drewnowicz, pracuje już w Zarządzie Krajowym; z kolei Monika Wielichowska jest jedną z zastępczyń sekretarza generalnego partii

Pozycja Trzaskowskiego osłabiona


W Zarządzie nie ma za to żadnej z obecnych senatorek PO, nawet tak znanych jak Magdalena Kochan, Beata Małecka-Libera czy Barbara Zdrojewska. Niektórzy rozmówcy PAP spekulują, że być może Tusk będzie chciał wyciągnąć rękę do którejś z posłanek młodego pokolenia, np. do obecnej wiceprzewodniczącej stołecznych struktur PO Aleksandry Gajewskiej.

Zmiany, których do tej pory dokonał były premier, osłabiły pozycję Rafała Trzaskowskiego w partii. Jeszcze przed lipcową Radą Krajową prezydent stolicy chciał ubiegać się o władzę w PO, jednak jego pomysł przyspieszonych wyborów powszechnych nowego lidera nie zyskał akceptacji w Platformie. W zeszłym tygodniu z kolei z funkcji szefa klubu odwołany został jeden z jego najbliższych współpracowników.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej