RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

„Oddałyśmy serce. To honor startować dla Polski”. Wioślarki dumne po sukcesie

Wioślarska czwórka podwójna pań (Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Sajdak, Katarzyna Zillmann) zdobyła srebrny medal igrzysk olimpijskich w Tokio. Po wielkim sukcesie, panie nie kryły wzruszenia. – Mamy nadzieję, że dodamy otuchy wszystkim startującym zawodnikom. To wielki honor startować z Orzełkiem na piersi. To wielkie wyróżnienie. Walczymy tu dla kibiców – mówiły.

Tokio 2020: Wreszcie medal! Wielki sukces naszych wioślarek

Wioślarska czwórka podwójna pań (Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Sajdak, Katarzyna Zillmann) zajęły w finale drugie miejsce i...

zobacz więcej

Ze łzami w oczach, z trudem łapiąc oddech, szczęśliwe Polki stanęły do rozmowy z dziennikarką TVP Sport, Beatą Oryl-Stroińską. – Sama jestem w szoku. Wyszłyśmy daleko, ale dopłynęłyśmy drugie. Było w nas wiele wiary w to, co możemy. Wyprzedziłyśmy Niemki, Holenderki... Zrobiłyśmy wszystko, na co nas stać. Jesteśmy bardzo szczęśliwe – mówiła Maria Sajdak.

– Piękne uczucie. Myślę, że w żadnej innej konfiguracji by się nie udało. Jesteśmy jak taka lokomotywa, która dziś się trochę wolniej rozpędzała, ale w końcu udało nam się złapać odpowiednie tempo – to już Agnieszka Kobus-Zawojska.

Nasze bohaterki odniosły się też do ataków, jakich ofiarami padają polscy sportowcy. Na pierwszy krążek igrzysk czekaliśmy aż pięć dni. Po drodze wiele potencjalnych nadziei medalowych rozczarowało, kilkanaście minut przed Polkami o 0,3 sekundy szansę na podium przegrała czwórka podwójna mężczyzn.

Tokio 2020: Zabrakło centymetrów. Kolejna szansa zmarnowana...

Wioślarska czwórka podwójna mężczyzn (Dominik Czaja, Wiktor Chabel, Szymon Pośnik i Fabian Barański), nasi wielcy faworyci do medalu, zajęli 4....

zobacz więcej

„Przestańcie hejtować”


– Mamy apel do kibiców: przestańcie hejtować. Sportowcy robią wszystko, co w ich mocy. Mamy nadzieję, że dodamy otuchy wszystkim startującym zawodnikom. To wielki honor startować z Orzełkiem na piersi, to wielkie wyróżnienie. Walczymy tu dla was – przekonywała Sajdak.

Katarzyna Zillmann, która nie była częścią brązowej osady z Rio, nie kryła łez. – Bardzo was kocham, dziewczyny. Były bardzo ciężkie warunki, bardzo dużo fala. Świetnie się zabrałyśmy po tysiącu, świetny finisz. Słyszałam tylko Agnieszkę, która krzyczała „srebro, srebro!”. Aż do mety o niczym innym już nie myślałam.

– Wiedziałyśmy, że jesteśmy mocne. Fizycznie, wiadomo, nie do zagięcia, ale musiałyśmy się trochę uspokoić. Wiedziałam, że damy radę. Wiedziałam, że oddamy serce, wszystko oddamy, byle tylko stanąć na podium – cieszyła się Marta Wieliczko.

W finale najlepsze okazały się Chinki. Polki zajęły drugie miejsce, trzecie były Australijki. Włoszki i Niemki, wielki faworytki do medali, skończyły rywalizację tuż za podium.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej