RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Samolot Dnia Sądu Ostatecznego

Prezydent Rosji Władimir Putin (fot. PAP/EPA/ALEXEI NIKOLSKY/SPUTNIK /KREMLIN POOL)
Prezydent Rosji Władimir Putin (fot. PAP/EPA/ALEXEI NIKOLSKY/SPUTNIK /KREMLIN POOL)

Prezydent Rosji na ostatniej morskiej defiladzie znów groził wrogom morderczą bronią. Władimir Putin nie waha się straszyć nawet wojną atomową. Ale taki konflikt, to również zagrożenie dla Rosji. Przywódca musi być przygotowany na taką ewentualność.

Ciężka klęska Putina. „Koniec rządów złodziei”

Smutek na Kremlu. Zwycięstwo prozachodniej partii PAS w przedterminowych wyborach otwiera przed Mołdawią niewidzianą od trzech dekad szansę: na...

zobacz więcej

W Woroneżu rozpoczęto właśnie prace nad budową specjalnego samolotu przeznaczonego do ewakuacji najwyższego kierownictwa państwa, z pokładu którego będzie można dowodzić wojskami w razie wybuchu wojny atomowej. Z pokładu nowego typu „samolotu Doomsday” będzie można wydawać rozkazy siłom lądowym, lotnictwu strategicznemu, podwodnym okrętom atomowym i strategicznej broni jądrowej w promieniu 6 tysięcy kilometrów. W porównaniu do poprzednika, podwoi się też zasięg lotu takiego „latającego Kremla”.

Projekt nosi nazwę „Ogniwo-3S”. W jego ramach Siły Powietrzno-Kosmiczne (taką nazwę nosi rosyjskie lotnictwo) otrzymają dwa powietrzne punkty dowodzenia – samoloty zbudowane na bazie maszyny Ił-96-400M. Jak dowiedziała się agencja RIA Nowosti, pierwszy taki samolot jest już budowany. Nie jest też wykluczone, że władze zamówią jeszcze trzeci taki super-samolot.

Produkcją Ił-96-400M zajmuje się Woroneska Samolotowa Spółka Akcyjna (WASO). W lipcu firma ogłosiła, że szuka podwykonawcę do przebudowy i doposażenia technicznego produkcji tego samolotu. Z racji na brak zamówień od linii lotniczych i zamrożenia dalekosiężnych rejsów (pandemia) władze WASO zrezygnowały z pomysłu produkcji seryjnej takich maszyn.

„Latający Kreml”


„Samoloty Doomsday” są przeznaczone do ewakuacji najwyższego kierownictwa kraju oraz dowodzenia siłami zbrojnymi w przypadku zniszczenia infrastruktury naziemnej i satelitarnej w wyniku ataku nuklearnego. Dowódcy okręgów wojskowych mają prawie takie same samoloty lub analogi systemów dowodzenia, które mogą znajdować się w powietrzu i na ziemi. Istnieją główne stanowiska dowodzenia, jak i rezerwowe. „Samoloty Doomsday” mogą być tankowane w powietrzu. Poruszają się w eskorcie myśliwców.

Morze Czarne to nie prywatny basenik Putina. NATO pokazało siłę

To były potężne ćwiczenia, największe od pierwszych z 1997 roku. Manewry Sea Breeze-2021 pokazały Kremlowi, że swoje rojenia o przejęciu kontroli...

zobacz więcej

Teraz do takich celów w Rosja używa się samolotów Ił-80, których eksploatacja rozpoczęła się w 1992 roku. Na pokładzie takiego samolotu rozmieszczone są środki obrony przed bronią masowego rażenia, w tym zabezpieczenie przed skażeniem radioaktywnym. Sprzęt zainstalowany na tym samolocie pozwala z jego pokładu dowodzić wszystkimi rodzajami sił zbrojnych. W kadłubie maszyny nie ma ani jednego okienka, może on nieprzerwanie pozostawać w powietrzu przez około trzy doby.

Ił-80 skonstruowano na bazie pasażerskiego liniowca Ił-86. Dlaczego właśnie taki wybór? Samolot ma szeroki kadłub, dzięki czemu na pokładzie można zmieścić sprzęt o dużych gabarytach i niezbędną elektronikę. Jeden z rosyjskich „samolotów Doomsday” można było zobaczyć nad Moskwą podczas defilady 9 maja 2010 roku z okazji rocznicy zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej.

Stany Zjednoczone mają też swój „samolot Doomsday” – to Boeing E-4B Nightwatch, który czasem towarzyszy amerykańskiemu prezydentowi w zagranicznych podróżach. Pod koniec lipca 2021 roku Pentagon opublikował film pokazujący tankowanie takiego samolotu w powietrzu.



Władimir Putin dysponuje obecnie czterema „samolotami Doomsday”. W grudniu 2020 roku okazało się, że jedna z tych maszyn jest niezdolna do wykonywania misji, ponieważ ukradziono z niej część sprzętu. Kierownictwo służby ochrony bezpieczeństwa na lotnisku wykryło ślady otwierania luku ładunkowego Iła-80 i zwróciło się do policji. Okazało się, że z przedziałów samolotu zniknęło 39 bloków radiostacji i pięć tablic z pięciu takich samych zdemontowanych bloków. Policja wszczęła sprawę karną.

Jesienią ubiegłego roku poinformowano, że nowe samoloty Dnia Sądu Ostatecznego, czyli Ił-96-400M – zastąpią dotychczasowe Ił-80. Nowy samolot ma być nie tylko lepszy pod względem zasięgu i czasu pozostawania w powietrzu, ale też jakości systemów łączności. Podobno wykorzystane mają być wyłącznie komponenty rosyjskiej produkcji. Ił-96-400M to głęboko zmodernizowany Ił-96-300. Szczegółowa techniczna charakterystyka „samolotu Doomsday” pozostaje oczywiście tajemnicą państwową. Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej