RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Czy szczepionki na Wyspach to placebo? Skandal z powodu fake newsa

Fake news ws. szczepień w Wielkiej Brytanii (fot. Jacob King/PA Images via Getty Images)
Fake news ws. szczepień w Wielkiej Brytanii (fot. Jacob King/PA Images via Getty Images)

Opublikowany w mediach społecznościowych wpis i dołączone do niego wideo sugerują, że grupa Brytyjczyków, w ramach szczepień populacyjnych, otrzymuje zamiast szczepionki placebo. To nieprawda. Udostępniony fragment parlamentarnego wystąpienia Nadhima Zahawiego, ministra odpowiedzialnego w Wielkiej Brytanii za szczepienia przeciwko COVID-19 został wyrwany z kontekstu.

„Mikrochipy Gatesa”. Mnożą się fake newsy o szczepionkach przeciw COVID-19

Optymistyczne zapowiedzi wprowadzenia do użycia pierwszych szczepionek przeciwko COVID-19 sprawiły, że coraz częściej w internecie pojawiają się...

zobacz więcej

Opublikowana wypowiedź ministra Nadhima Zahawiego to fragment wyrwany z kontekstu, dlatego trudno się domyślić, że odnosi się on do problemów uczestników testów klinicznych szczepionek przeciwko COVID-19, których National Health Service (brytyjska służba zdrowia) nie uwzględnia w swojej aplikacji obejmującej zaszczepionych. Z powodu tego niedopatrzenia w Wielkiej Brytanii wybuchł skandal, o którym pisały najważniejsze krajowe media, a także m.in. amerykański „Washington Post”.

Problemy uczestników testów klinicznych nad szczepionkami


System NHS nie uznaje na razie szczepień przeciwko COVID-19 przeprowadzonych w ramach testów klinicznych, co wzburzyło około 40 tys. brytyjskich ochotników, którzy wzięli w nich udział. Problemy uczestników badań sprowadzają się nie tylko do tymczasowego braku tzw. paszportu szczepionkowego wystawianego przez NHS w formie aplikacji, z którym można podróżować po świecie. Jo Wiggans z Littleborough, o której 9 lipca br. napisała na swojej stronie BBC, pod koniec 2020 roku wzięła udział w testowaniu preparatu Novavax.

Okazało się, że Novavax nie został zarejestrowany do użytku w Wielkiej Brytanii, w związku z czym Wiggans nie może oficjalnie udowodnić, że została zaszczepiona. Jeszcze inna sytuacja zdarzyła się Henry’emu Scowcroftowi, o czym napisał na łamach magazynu medycznego BMJ. Uczestniczył on w III fazie badań nad szczepionką J&J, w trakcie których część ochotników otrzymała placebo, a część szczepionkę.

Zobacz także: COVID-19 i fake news. Kto odpowiada za dezinformację?


Czy 60 proc.ciężkich zachorowań na COVID-19 dotyka zaszczepionych? Kolejny fake news

Według izraelskiego ministerstwa zdrowia, szczepionki chronią w 91 proc. przed poważnymi przypadkami COVID-19. Z kolei, polski resort zdrowia...

zobacz więcej

Testy odbywały się na początku 2021 roku (wtedy J&J nie była jeszcze zarejestrowana w Wielkiej Brytanii). W kwietniu, zarządzający badaniami zdecydowali się ujawnić, kto został zaszczepiony, a kto otrzymał placebo. Tej drugiej grupie zaproponowano szczepienie jedną dawką J&J. Scowcroft zapisał się więc na szczepienie. Wtedy jednak okazało się, że mimo szczepienia, NHS nie uwzględnia tego w swoim systemie.

Jak wielu innych ochotników Scowcroft ostrzega, że sposób, w jaki zostały potraktowane osoby ryzykujące zdrowiem dla dobra innych, może w przyszłości zniechęcić do uczestniczenia w badaniach klinicznych.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Minister Zahawi w czasie swojego wystąpienia z 22 lipca br. w brytyjskim parlamencie zapewnia jednak, że dane uczestników badań klinicznych wszystkich etapów, łącznie z uczestnikami badań nad szczepionką Novavax, znajdą się w systemie NHS i w specjalnej aplikacji, która pozwoli im m.in podróżować za granicę.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej