RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Polowanie na dziennikarzy w Chinach? „Wściekły tłum szukał ekipy BBC”

Dziennikarze AFP zostali zmuszeni do usunięcia nagrań Henanie (fot. PAP/EPA/STRINGER)
Dziennikarze AFP zostali zmuszeni do usunięcia nagrań Henanie (fot. PAP/EPA/STRINGER)

Dziennikarze zachodnich mediów relacjonujący tragiczną powódź w Chinach byli atakowani na ulicach i w internecie, gdzie padały groźby śmierci. Agresję podsycały organy partii komunistycznej – oświadczył we wtorek Klub Korespondentów Zagranicznych (FCC) w Pekinie.

Białoruscy dziennikarze wypuszczeni z aresztu

Niezależni białoruscy dziennikarze: Studzińska, była wieloletnia reporterka Radia Swaboda oraz Hruzdziłowicz i Daszczyński z tej samej redakcji a...

zobacz więcej

W mieście Zhengzhou, gdzie w wyniku powodzi zginęły dziesiątki osób, rozgniewany tłum otoczył reporterów niemieckiej stacji Deutsche Welle i amerykańskiego dziennika „Los Angeles Times”. Przerwano też pracę ekipy agencji AP i zgłoszono ją na policję, a dziennikarze AFP zostali zmuszeni do usunięcia nagrań - wynika z oświadczenia FCC.

„Retoryka organizacji związanych z rządzącą Chinami partią komunistyczną bezpośrednio zagraża fizycznemu bezpieczeństwu zagranicznych dziennikarzy w Chinach i utrudnia swobodne opisywanie wydarzeń” – napisano.

Klub wymienia przykład oddziału młodzieżówki Komunistycznej Partii Chin w prowincji Henan. Poprosił on 1,6 mln internautów obserwujących jego konto o donoszenie, gdzie znajduje się korespondent BBC Robin Brant, który stał się celem szczególnie zaciekłej nagonki w sieciach społecznościowych.

Zobacz także: Powiększa się ognisko COVID-19 w Chinach. Najwięcej infekcji od stycznia

„Wśród komentarzy pod tym wpisem znalazły się groźby śmierci pod adresem naszego zespołu. Dziennikarze innych mediów relacjonujący sytuację w Henanie napotykali później rozgniewany tłum szukający ekipy BBC” – napisała brytyjska stacja w oświadczeniu zamieszczonym na Twitterze.

Instrukcja dla mediów. Tusk mówi, kto może być dziennikarzem i jakie można zadawać pytania

Jeśli ktoś chce nazywać się dziennikarzem, to wie, że trudne pytania należy zadawać władzy, nie opozycji – podkreślił podczas konferencji prasowej...

zobacz więcej

„Konieczne jest natychmiastowe działanie chińskiego rządu, by powstrzymać te ataki, które zagrażają zagranicznym dziennikarzom” – dodała BBC.

FCC zwrócił uwagę, że groźby otrzymywali nie tylko obcokrajowcy, ale również pracujący dla zagranicznych mediów Chińczycy. „W internecie krytycy fałszywie oskarżali ich o szpiegostwo i zdradę, i wysyłali im groźby, tylko z powodu ich wartościowej pracy dla zagranicznych organizacji medialnych” – napisał Klub, wzywając władze do zapewnienia ludziom bezpieczeństwa.

MSZ napiętnowało zagraniczne media


Chińskie MSZ publicznie napiętnowało wcześniej niektóre zagraniczne media, w tym BBC, oskarżając je o szerzenie fake newsów między innymi na temat pandemii COVID-19 i traktowania Ujgurów w regionie Sinciang. Jeden z dziennikarzy brytyjskiej stacji przeniósł się na Tajwan, ponieważ uznał dalszą pracę w Pekinie za zbyt ryzykowną. Według oficjalnych danych w wyniku ulewnych deszczy w Henanie w środkowych Chinach zginęło co najmniej 71 osób. 12 z nich zmarło w zalanym przez wodę metrze w Zhengzhou. Ofiary śmiertelne były również wśród kierowców i pasażerów pojazdów w zalanym tunelu drogowym. Lokalne biuro meteorologiczne oceniło, że tak silne opady zdarzają się „raz na tysiąc lat”.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej