RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Hurkacz: zatrułem się, brakowało mi energii

Hubert Hurkacz (fot. Getty Images)
Hubert Hurkacz (fot. Getty Images)

Hubert Hurkacz zdradził po porażce z Brytyjczykiem Liamem Broadym 5:7, 6:3, 3:6 w drugiej rundzie olimpijskiego turnieju w Tokio, że we wtorek nie był w pełni dyspozycji. – Zatrułem się trochę i brakowało mi tej energii, którą zwykle mam – zaznaczył tenisista.

– Niestety, nie zagrałem na 100 procent możliwości. Byłem trochę zatruty i brakowało mi tej energii, którą zwykle mam. Dlatego musiałem się skupić na szybkim rozwiązywaniu akcji, bo po dłuższych wymianach trochę mnie odcinało – relacjonował.

Na pytanie, kiedy zaczęły się jego kłopoty zdrowotne, zdradził, że właściwie od początku pobytu w stolicy Japonii nie czuł się dobrze.

– Od przyjazdu jakoś nie podpasowało mi tutejsze jedzenie, a dziś rano było gorzej – zaznaczył półfinalista tegorocznej edycji wielkoszlemowego Wimbledonu.

24-letni zawodnik stwierdził, że choć nie poleciały mu łzy po wtorkowej porażce, to jest mu z jej powodu smutno i jest ona dla niego bardzo bolesna.

– Przyjeżdżając na igrzyska, marzy się, by być w najlepszej formie i grać jak najlepiej człowiek tylko potrafi. Będąc w tej niesamowitej atmosferze - szkoda tego, bo igrzyska nie odbywają się zbyt często. Gdy jest się w wiosce olimpijskiej razem z innymi polskimi sportowcami, to chce się walczyć dla kraju i dla reszty reprezentacji oraz zachodzić jak najdalej. Możliwość reprezentowania kraju na igrzyskach to niesamowite wyróżnienie. Bycie olimpijczykiem, przebywanie w wiosce olimpijskiej to niezapomniane chwile – podsumował.

Debiutujący w igrzyskach Hurkacz zapewnił, że mimo pechowych okoliczności i szybkiego pożegnania się z rywalizacją w stolicy Japonii nie zniechęcił się do olimpijskich zmagań.

– Wierzę, że w przyszłości będę mógł zdziałać w nich coś większego – zadeklarował.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej