RAPORT:

#FabrykahejtuPO

Sędzia Wytrykowski: wyrok ETPCz usiłuje zakłócić porządek prawny w Polsce

Sędzia wydał oświadczenie w związku z wyrokiem ETPCz   (fot. Shutterstock)
Sędzia wydał oświadczenie w związku z wyrokiem ETPCz (fot. Shutterstock)

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka usiłuje zakłócić porządek prawny Rzeczypospolitej, dokonując segregacji polskich sędziów - napisał w przesłanym PAP oświadczeniu sędzia Izby Dyscyplinarnej SN Konrad Wytrykowski. „Wyrok składającego się z wybranych w politycznej procedurze sędziów ETPCz próbuje unieważnić polską Konstytucję, polskie ustawy, prerogatywy Prezydenta i orzeczenia polskiego Trybunału Konstytucyjnego, które mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne" – przekonuje sędzia.

Marszałek Sejmu zabiera głos ws. orzeczenia ETPCz. „Bezprawna ingerencja w suwerenność”

Orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ws. statusu sędziów Trybunału Konstytucyjnego stanowi niebezpieczny precedens i bezprawną...

zobacz więcej

Sędzia Wytrykowski był przewodniczącym składu Izby Dyscyplinarnej, który orzekał w sprawie adwokatki Joanny Reczkowicz. Po złożeniu skargi przez mecenas Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał w ubiegły czwartek wyrok w tej sprawie, w którym stwierdził „poważne nieprawidłowości w powoływaniu sędziów do nowo utworzonej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego po reformie legislacyjnej”.

Według ETPCz w sprawie prawniczki, zawieszonej na trzy lata, doszło do naruszenia prawa do sądu ustanowionego ustawą. Trybunał uznał, że naruszono procedurę powoływania sędziów do Sądu Najwyższego, ponieważ zostało to powierzone KRS, „organowi, który nie miał wystarczających gwarancji niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej”.

Zdaniem ETPCz, naruszenie procedury powoływania sędziów do Izby Dyscyplinarnej było tak poważne, że naruszyło samą istotę prawa do sądu ustanowionego ustawą. W konsekwencji Trybunał orzekł, że skarżąca ma otrzymać 15 tys. euro odszkodowania.

Premier odpowiedział KE. Żądała wycofania wniosku do TK ws. nadrzędności Konstytucji RP

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że nie zamierza wycofywać swojego wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, w którym chodzi m.in. o pytanie o...

zobacz więcej

Groźba chaosu


W poniedziałek sędzia Wytrykowski przesłał PAP 12-punktowe oświadczenie w związku z wyrokiem europejskiego trybunału. „Wyrok ETPCz usiłuje zakłócić porządek prawny Rzeczypospolitej, dokonując segregacji polskich sędziów opartej na kryterium okoliczności związanych z procesem powołania i uchwałami KRS, które wskutek aktów powołania przez Prezydenta nie kształtują już sytuacji prawnej poszczególnych sędziów” – napisał Wytrykowski.

Jego zdaniem, orzeczenie to może też wywoływać skutki wobec wszystkich sędziów powołanych w procesie przy udziale KRS w nowym składzie. Jak dodał, może to spowodować „niewyobrażalny chaos prawny poprzez zerwanie z zasadami stabilności orzeczeń sądowych i pewności obrotu prawnego". „Wyrok składającego się z wybranych w politycznej procedurze sędziów ETPCz próbuje unieważnić polską Konstytucję, polskie ustawy, prerogatywy Prezydenta i orzeczenia polskiego Trybunału Konstytucyjnego, które mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne" – przekonuje sędzia. "Wyrok ETPCz oznacza faktyczną gratyfikację dla tych wszystkich prawników, którzy popełnili delikty dyscyplinarne (nierzadko stanowiące równocześnie przestępstwa) i zostali osądzeni zgodnie z obowiązującym prawem polskim przez sąd składający się z sędziów Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Prawnicy ci, nie tylko ukarani za działanie na szkodę klientów, ale też za kradzieże, oszustwa czy prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości, dzięki ETPCz mają dużą szansę otrzymania finansowej premii od Rzeczypospolitej Polskiej - skarżąca J.R. otrzymała 15 tys. euro za szkodę niemajątkową” – napisał w oświadczeniu Wytrykowski.

W jego opinii, jest to wyraźna zachęta ze strony ETPCz do polskich prawników, by popełniali przewinienia dyscyplinarne, co jest - jak dodał - równoznaczne z anarchizowaniem Rzeczypospolitej przez podmiot zewnętrzny.

„Pilne!”. Zobacz, co w 2005 r. sędziowie mówili o konstytucji RP i prawie UE

Na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego Trybunał Konstytucyjny ocenia, co powinno być ważniejsze: Konstytucja UE czy unijne traktaty. Poseł PiS...

zobacz więcej

Trybunał wpadł w pułapkę?


Wytrykowski zwrócił przy tym uwagę, że istotą wykonywania urzędu sędziego jest prawo i obowiązek sprawowania wymiaru sprawiedliwości, a odsunięcie od orzekania może nastąpić tylko w przypadkach wskazanych w konstytucji. „Powstrzymanie się od czynności orzeczniczych wskutek uzurpatorskiego i błędnego orzeczenia ETPCz stanowiłoby naruszenie ślubowania sędziowskiego złożonego wobec Prezydenta Rzeczypospolitej i sprzeniewierzenie się aktowi powołania” – dodał.

Wydanie tak kontrowersyjnego orzeczenia stawia pod znakiem zapytania nie legitymację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, ale legitymację ETPCz, którego działanie w żaden sposób nie realizuje praw człowieka. O ile bowiem za prawo człowieka można uznać prawo obywateli do uzyskania pomocy prawnej wykonywanej przez adwokata w sposób etyczny, to nie jest prawem człowieka prawo adwokata do bezkarności i uzyskiwania gratyfikacji finansowej za popełniane przewinienia dyscyplinarne” – oświadczył sędzia Izby Dyscyplinarnej.

Sędzia Wytrykowski zaznaczył, że ETPCz formułując tezę o „rażącym naruszeniu prawa krajowego”, nie wskazał, jaki przepis prawa polskiego naruszono rażąco. Zwrócił przy tym uwagę, że europejski trybunał udowodnieniu istnienia „rażącego naruszenia prawa” poświęcił 39 paragrafów. „Naruszenie, które dla udowodnienia, że jest rażące, wymaga 39 paragrafów, nie może być rażące” – dodał.

Dziś decyzja TK ws. pytań premiera. Ekspert: Nie może być innej decyzji

Trybunał Konstytucyjny orzeknie we wtorek w sprawie pytań Mateusza Morawieckiego o wyższość prawa polskiego nad europejskim. Profesor nauk prawnych...

zobacz więcej

Zapomniano o innych izbach


„ETPCz oparł swoje rozumowanie wyłącznie na jednym, wyjętym z kontekstu, zdaniu uzasadnienia wyroku TK z 1 lipca 2007 (K 25/07), gdzie, mimochodem, rozstrzygając zupełnie inne kwestie i w innym stanie prawnym, TK wspomniał, iż sędziowie - członkowie KRS powinni być wybierani przez sędziów. Tym samym ETPCz zlekceważył zasady polskiego prawa, gdzie moc wiążącą ma wyłącznie sentencja orzeczenia, a nie tezy zawarte w jego uzasadnieniu” – napisał w oświadczeniu Wytrykowski.

Jego zdaniem, wyrok ETPCz oparto na szeregu fałszywych lub nieistniejących przesłanek. „Nie jest prawdą, że ustawą z 8 grudnia 2017 r. powołano w Sądzie Najwyższym tylko Izbę Dyscyplinarną i Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Powołano również nową Izbę Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Nieprawdą jest, że sędziowie z już istniejących Izb nie mogli przejść do Izby Dyscyplinarnej; pominięto też, że miały już miejsce przesunięcia sędziów z i do Izby Dyscyplinarnej z innych Izb, również decyzją ówczesnej Pierwszej Prezes SN Małgorzaty Gersdorf” – wskazał Wytrykowski.

Sprawa rozstrzygnięta przez ETPC dotyczy adwokat Joanny Reczkowicz, która w lipcu 2017 r. została zawieszona przez sądy adwokackie w czynnościach na trzy lata w związku z obwinieniem o m.in. nierozliczenie się z klientem i wykonywanie zawodu mimo zawieszenia. Jej sprawa została rozpoznana przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Prawniczka złożyła w tej sprawie skargę do ETPCz.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej