Niedopuszczalne praktyki w domu opieki?

Wstrząsające zdjęcie związanej kobiety przysłali na platformę Twoje Info podopieczni Domu Pomocy Społecznej w Koronowie. Twierdzą, że w placówce takie incydenty się powtarzają. Niezapowiedziana kontrola nie potwierdziła co prawda stosowania przemocy, za to na jaw wyszły inne nieprawidłowości. Sprawa trafiła do prokuratury.

Kobieta chora na Alzheimera była rzekomo rajstopami przywiązana do wózka. W taki sposób staruszkę mieli potraktować opiekunowie. Jeden z mieszkańców Domu twierdzi, że puściły mu nerwy, kiedy kobieta siedziała w tej pozycji już ósmą godzinę. Kupił w pobliskim sklepie telefon komórkowy z aparatem fotograficznym, zrobił zdjęcie przywiązanej kobiecie i wysłał na platformę Twoje Info.

Izabela Ciesielska, dyrektorka Domu Pomocy Społecznej w Koronowie zaprzecza, by do takich sytuacji dochodziło. Świadkowie zdarzenia, których wskazał wzburzony podopieczny, nie potwierdzili jego wersji wydarzeń.

Konflikt podzielił mieszkańców placówki. Większość z nich stoi jednak po stronie personelu. – Nikt tu nikogo nie przywiązuje, a jeśli nawet to dla bezpieczeństwa. Ale rajstopami? Nie ma tu rajstop do wiązania – twierdzi jeden z mieszkańców.

Sprawą zajęli się pracownicy z wydziału Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego. W trakcie niezapowiedzianej kontroli nie potwierdzono stosowanie przemocy wobec podopiecznych. – W momencie kiedy kontrolowaliśmy placówkę, zastrzeżeń takich nie było. Były za to inne. Chodzi między innymi o brak reakcji personelu na bijących się między sobą podopiecznych, czy zlecanie wzajemnego karmienia się przez upośledzonych – informuje Dorota Hass z wydziału Polityki Społecznej Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy.

Psycholog, która pracuje z niepełnosprawnymi umysłowo mieszkańcami placówki twierdzi, że dzięki karmieniu się na wzajem, podopieczni czują się potrzebni.

Sprawa trafiła już do prokuratury. Śledczy analizują dokumenty i doniesienia. – Chodzi o organizację pracy. Chodzi o fakt, że osoby te były nienależycie dopilnowane, część osób była karmiona przez samych penitencjariuszy – przekonuje Adam Lis z Prokuratury Bydgoszcz-Północ.

Jeżeli zarzuty się potwierdzą zostanie wszczęte postępowanie wyjaśniające.

źródło:
Zobacz więcej