RAPORT:

#FabrykahejtuPO

Ratownicy w Niemczech pomagają po powodzi. Są obrzucani śmieciami i słyszą obelgi

Ratownicy zamiast podziękowań często otrzymują wyzwiska i zniewagi (fot. PAP/EPA)
Ratownicy zamiast podziękowań często otrzymują wyzwiska i zniewagi (fot. PAP/EPA)

Około 4 tys. ochotników Federalnej Agencji Pomocy Technicznej (THW) pracuje przy usuwaniu skutków katastrofalnych powodzi w Niemczech. Niestety zamiast podziękowań często otrzymują wyzwiska i zniewagi.

„Marsz o wolność” kamieniem w głowę i kopniakiem. Dwoje policjantów w szpitalu [WIDEO]

Uczestnicy „Marszu o wolność”, którzy demonstrowali przeciw szczepieniom i środkom ostrożności stosowanym w związku z pandemią, sami nie...

zobacz więcej

„Za atakami stoją przede wszystkim koronasceptycy lub ludzie ze środowiska preppersów , którzy udają, że zostali dotknięci klęską powodzi i celowo podsycają nastroje. Niekiedy są także sfrustrowani powodzianie” – pisze portal dw.com. Na terenach dotkniętych powodzią stacjonuje około 4 tys. funkcjonariuszy THW, którzy zapewniają m.in. dostęp do wody pitnej i awaryjnego zasilania. Dostępu do prądu, wody lub obu mediów nie ma obecnie ok. 30 tys. osób.

− Doszło już do tego, że nasi pomocnicy są obrażani, a kiedy są w drodze pojazdami ratunkowymi obrzuca się ich śmieciami – powiedziała wiceprezes THW Sabine Lackner w jednym z programów telewizyjnych.

Lackner ujawniła, że w niektórych miejscach pracownicy THW byli filmowani przez nieznane osoby, które nie przedstawiały się jako dziennikarze, dlatego ze względów bezpieczeństwa zleciła im usunięcie z odzieży plakietek z nazwiskami.

Koronasceptycy podważają zaufanie do działań i struktur rządowych


Jednocześnie, jak informuje niemieckie MSW, zarówno przeciw THW jak i Bundeswehrze podnosi się zarzuty niewystarczającej obecności w regionach kryzysowych i złej koordynacji pomocy. Według resortu ma to na celu podważenie zaufania do działań i struktur rządowych.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Dw.com wyjaśnia, że koronasceptycy i nacjonaliści (w Niemczech zwani „prawicowymi radykałami”) na obszarach dotkniętych kataklizmem „próbują wykorzystać cierpienie ludzi do swoich celów”. Zdarza się, że na działalność grup negujących pandemię reagują władze. Tak było w przypadku „ośrodka rodzinnego” w Bad Neuenjahr-Ahrweiler w Nadrenii Palatynacie, który zamknięto – jak tłumaczyli urzędnicy – dla bezpieczeństwa dzieci”. Prowadzący ośrodek twierdzili, że chcą dla swoich pociech „możliwości zdrowego rozwoju bez masek, bez odstępu, bez przymusu szczepień”.

Ponadto koronasceptycy publikują liczne apele o datki. „Zaleca się korzystanie z szerokiej oferty informacyjnej, aby dowiedzieć się o możliwościach skutecznej pomocy, oraz uczestniczenie wyłącznie w zbiórkach pieniędzy organizowanych przez oficjalne organizacje pomocowe” – ostrzega niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

Przeczytaj także: Dezinformacja na temat COVID-19 specjalnością Rosjan

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej