SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Zbrodnia rosyjskich najemników w Syrii. Brat ofiary domaga się sprawiedliwości

Rosyjscy najemnicy mieli dopuścić się zbrodni w Syrii (fot. Shutterstock)
Rosyjscy najemnicy mieli dopuścić się zbrodni w Syrii (fot. Shutterstock)

Syryjski uchodźca domaga się sprawiedliwości za tortury i zabójstwo brata na pustyni w środkowej części Syrii. Zbrodni, do której doszło podczas wojny w 2017 roku, prawdopodobnie dopuścili się czterej rosyjscy najemnicy. Krewny ofiary nigdy wcześniej nie opowiadał o tej tragedii; teraz podzielił się nią z CNN.

Staranowali Amerykanów, stracili generała. Czarna passa Rosjan w Syrii

Przydrożna bomba, śmiertelna dla generała. Próba objechania amerykańskiego posterunku zakończona groźnym zderzeniem. Rosjanie mają coraz więcej...

zobacz więcej

Rosyjscy wojskowi powalili 31-letniego mężczyznę na ziemię, po czym zmiażdżyli jego dłonie i stopy, uderzając w nie młotem kowalskim. Gdy Syryjczyk wołał o pomoc, oprawcy drwili z niego po rosyjsku, zagłuszając jego krzyki śmiechem. Jak zauważa CNN, w tle nagrania słychać nacjonalistyczną rosyjską muzykę.

Mohamad był pracownikiem budowlanym i ojcem czwórki dzieci. Przez około 8 miesięcy pracował w sąsiednim Libanie.

Grupa Wagnera a Kreml


Co najmniej jeden z zabójców został zidentyfikowany w 2018 roku przez niezależną rosyjską gazetę śledczą „Nowaja Gazieta” jako najemnik z tzw. Grupy Wagnera,  prywatnego ugrupowania wojskowego. Jest ono związane z mającym koneksje z Kremlem oligarchą Jewgienijem Prigożynem, znanym jako „kucharz Putina”. Kreml jednak zaprzeczył jakimkolwiek powiązaniom z Grupą Wagnera i oznajmił, że prywatne firmy wojskowe są w Rosji nielegalne. Również Prigożyn już wcześniej negował jakiekolwiek powiązania z tym ugrupowaniem.

Jak przypomina CNN, Władimir Putin powiedział w 2019, że „ci ludzie ryzykują życiem i ogólnie jest to również wkład w walkę z terroryzmem. Ale to nie jest rosyjskie państwo ani rosyjska armia”.

Ponad pół miliona ofiar. Wojna domowa w Syrii trwa już 10 lat

Dokładnie 10 lat temu, 15 marca 2011 roku, doszło do pierwszych protestów w Syrii, które w ciągu następnych miesięcy przerodziły się w wojnę...

zobacz więcej

Rosyjskie siły zbrojne pojawiły się w Syrii w 2015 roku. Jak zaznaczają analitycy, to nieprawdopodobne, by Grupa Wagnera istniała bez poparcia Putina. Co więcej, jej obóz szkoleniowy w południowej Rosji jest połączony z rosyjską bazą sił specjalnych.

Sprawa sądowa przeciwko rosyjskim najemnikom


Cztery lata po zamordowaniu Mohamada trzy organizacje pozarządowe z Syrii, Francji i Rosji wniosły o postępowanie sądowe w Moskwie przeciwko  Grupie Wagnera za udział w tym okrutnym zabójstwie, a także za popełnienie ewentualnych zbrodni wojennych przez czterech mężczyzn widocznych na nagraniu. Pozew złożono w marcu br. w imieniu brata Mohamada, Abdullaha.

Zobacz także: Rosja przerzuca do Syrii wojsko z Czeczenii


Abdullah uciekł z Syrii w 2017 roku. Nigdy wcześniej nie opowiadał publicznie o zabójstwie swojego brata. Przerwał jednak milczenie i w wywiadzie dla CNN mówi, że chce zwrócić międzynarodową uwagę na tragedię, która spustoszyła jego rodzinę. Niektórzy jej członkowie nadal mieszkają na okupowanych terenach Syrii. – Mój brat odszedł, nigdy nie wróci. Chcę, by świat usłyszał o przypadku mojego brata, tak by ci kryminaliści zostali pociągnięci do odpowiedzialności – wyznał.

Ile Rosja wydała na wojnę w Syrii? Opozycja oszacowała koszt operacji

Od 108 mld do144,4 mld rubli (1,83-2,38 mld USD) kosztowała Rosję według szacunków opozycyjnej partii Jabłoko operacja wojskowa w Syrii – napisał w...

zobacz więcej

Jak wspomina Abdullah, po raz ostatni rozmawiał ze swoim bratem przez telefon w kwietniu 2017 roku. Mohamad został zatrzymany, po tym, jak wrócił na teren Syrii po pracy w Libanie. Zabrano go do Damaszku i zmuszono do wstąpienia do wojska. Następnie, jak relacjonował Abdullahowi, miał być wysłany do miasta Homs w zachodniej Syrii, w oazie Pustyni Syryjskiej. Planował ucieczkę. To był jego ostatni telefon do rodziny.

Jak podaje CNN, rodzina Mohamada nie wiedziała, co się z nim stało do momentu, gdy po kilku miesiącach pojawiło się w Internecie tragiczne nagranie. – On był torturowany przez żołnierzy, którzy nie byli Syryjczykami, nie rozumieliśmy, co oni mówią – opowiadał Abdullah. Rodzice mężczyzny nadal ufali, że on żyje. Ojciec pojechał do Damaszku, by szukać syn w szpitalach i w więzieniach.

– Około dwóch miesięcy później pojawiło się drugie nagranie, na którym, jak myślimy, nasz brat zmarł – powiedział 27-letni uchodźca w rozmowie z CNN. Na nagraniu widać rosyjskich namiestników, jak robią zdjęcia, palą papierosy, aż w końcu podpalają Syryjczyka.

Brat ofiary nigdy wcześniej nie słyszał o Grupie Wagnera. Chce, by zabójcy ponieśli konsekwencje.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

źródło:
Zobacz więcej