RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zwłoki w Parczewie. Tak zginęło małżeństwo przedsiębiorców

Śledztwo toczy się dalej (fot. arch.PAP/J.Bednarczyk)
Śledztwo toczy się dalej (fot. arch.PAP/J.Bednarczyk)

Kilka tygodni temu w Parczewie na Lubelszczyźnie doszło do przerażającej zbrodni. W jednym z mieszkań odnaleziono ciała kobiety i mężczyzny; małżeństwo prowadziło zakład pogrzebowy w tym mieście. Prokuratura poinformowała właśnie o wynikach sekcji zwłok.

Atak na taksówkarza w Warszawie. „Przyłożył pistolet do siedzenia i strzelił”

Do taksówki stojącej przy ulicy Puławskiej w Warszawie wsiadł mężczyzna. Przyłożył broń do siedzenia i strzelił w kierowcę. Ofiara została...

zobacz więcej

Do tej zbrodni doszło pod koniec maja br. przy ul. Kościelnej w Parczewie. Na zwłoki swoich rodziców natrafił syn i to on zawiadomił śledczych.

Na miejsce udali się policjanci, którzy potwierdzili zgon 60-letniego mężczyzny i jego 54-letniej małżonki.

Jak wiadomo, doszło tam do tzw. rozszerzonego samobójstwa. Mężczyzna miał najpierw zabić żonę, a potem siebie. Nieoficjalnie wiadomo, że kobieta poinformowała wcześniej swojego męża, iż zamierza się z nim rozstać.

Narzędziem zbrodni był nóż. Według lokalnych mediów mężczyzna był znanym w Parczewie przedsiębiorcą branży pogrzebowej.

Jak poinformowała w rozmowie z portalem tvp.info prokurator Agnieszka Kępka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie, znane są już pełne wyniki sekcji zwłok małzeństwa.

– U kobiety stwierdzono głębokie rany kłute szyi, klatki piersiowej i brzucha. Biegli stwierdzili, że przyczyną śmierci był krwotok spowodowany ranami szyi – opisuje prokurator.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Kępka przekazała, że mężczyzna miał bruzdę wisielczą na szyi, złamany mostek i żebra. Przyczyną jego śmierci było powieszenie.

Rzeczniczka dodaje, że śledztwo trwa. Prokuratura bada ślady i przesłuchuje świadków.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej