RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Tokio 2020: ile medali zdobędą Polacy? Oto prognoza!

Anita Włodarczyk, Paweł Fajdek, Bartosz Kurek (fot. Getty Images)
Anita Włodarczyk, Paweł Fajdek, Bartosz Kurek (fot. Getty Images)

Na igrzyska olimpijskie do Tokio pojedzie 211 polskich sportowców, którzy wezmą udział w 137 konkurencjach, w 28 dyscyplinach. Kadra liczy o 25 osób mniej niż przed pięcioma laty w Rio de Janeiro. Mimo to mamy prawo spodziewać się nawet rekordowego dorobku medalowego. Kto ma największe szanse na sukces?

Wioślarstwo, czyli polska gwarancja na medal olimpijski?

Polscy wioślarze od 2000 roku nieprzerwanie przywożą medale z igrzysk olimpijskich. Liczymy, że nie inaczej będzie podczas imprezy w Tokio, na...

zobacz więcej

Pewniacy do medali:


Paweł Fajdek (lekkoatletyka, rzut młotem) – lider światowych list, do którego należą też trzy inne najlepsze wyniki tego sezonu. Cztery razy cieszył się ze złotego medalu mistrzostw świata, a jeden zostawił nawet w japońskiej taksówce. Trudno uwierzyć, że w dorobku nie ma ani jednego medalu olimpijskiego. Ma za to wszystko, by w tym roku sięgnąć po ten z najcenniejszego kruszcu. Musi poradzić sobie „tylko” z własną głową.

Reprezentacja Polski siatkarzy – na olimpijski sukces w tej dyscyplinie czekamy już od 1976 roku, kiedy to Biało-Czerwoni wrócili z Montrealu ze złotymi krążkami. Kolejne podejścia, jak chociażby te w Rio, gdzie jechaliśmy jako mistrzowie świata, kończyły się wielkim rozczarowaniem. Do Tokio siatkarze jadą jako najlepsza drużyna globu, ale jednocześnie z doświadczeniem porażek w półfinale mistrzostw Europy i finale Ligi Narodów. Oby zadziałały mobilizująco.
Siatkarze reprezentacji Polski (fot. PAP/Maciej Kulczyński)
Siatkarze reprezentacji Polski (fot. PAP/Maciej Kulczyński)

Faworyci do medali:


Wojciech Nowicki (lekkoatletyka, rzut młotem) – w przeciwieństwie do Fajdka ma już w dorobku brązowy medal igrzysk, zdobyty przed czterema laty. Do Tokio jedzie jako wicelider światowych list, ustępując jedynie swojemu koledze z kadry. Pokazał już w tym sezonie, że potrafi rzucić poza granicę 81 metrów, co w Tokio będzie oznaczało pewne miejsce na podium.

Anita Włodarczyk (lekkoatletyka, rzut młotem) – po ciężkiej i długiej kontuzji wróciła do dalekiego rzucania, chociaż tym razem nie jedzie na igrzyska jako murowana faworytka do złota. Optymizm w serca polskich kibiców wlał przede wszystkim Memoriał Ireny Szewińskiej, gdzie rzuciła 77,93 m. Lepsze rezultaty w tym sezonie osiągały jedynie Amerykanki DeAnna Price i Brooke Andersen. Nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby tak wyglądało podium japońskiego finału.

Maria Andrejczyk (lekkoatletyka, rzut oszczepem) – chociaż otwiera światową tabelę wyników z wynikiem 71,40 m, to kontuzja barku bardzo utrudniła jej przygotowania do najważniejszego startu. Nie pomaga fakt, że konkurencja też jest spora i bardzo wyrównana. Nie zmienia to faktu, że Andrejczyk stać co najmniej na miejsce na podium.

Agnieszka Kobus-Zawojska, Maria Sajdak, Marta Wieliczko, Katarzyna Zillmann (wioślarstwo, czwórka podwójna kobiet) – z Rio przywiozły brąz. Od tego czasu robią systematyczne postępy. Są mistrzyniami świata z 2018 roku oraz wicemistrzyniami z 2017 i 2019 r. Przed Tokio są bardzo pewne siebie i świadome swoich umiejętności. Oby to zaprocentowało.

Karolina Naja, Anna Puławska (kajakarstwo, K2 500 m) – pierwsza ma już w dorobku dwa brązowe medale IO, wywalczone w Londynie i Rio. Oba zdobywała z Beatą Mikołajczyk (obecnie Rosolską), która jednak zakończyła sportową karierę. Nowy duet też ma już sukcesy na swoim koncie. W czerwcu w Poznaniu zdobył srebro mistrzostw Europy.
Karolina Naja i Anna Puławska (fot. Getty Images)
Karolina Naja i Anna Puławska (fot. Getty Images)

Karolina Naja, Anna Puławska, Justyna Iskrzycka, Helena Wiśniewska (kajakarstwo, K4 500 m) – optymistyczny scenariusz zakłada, że Naja i Puławska wrócą do kraju nawet z dwoma krążkami. Przed pięcioma laty na tym dystansie Polki zajęły 4. miejsce, ale z tej drużyny ostała się tylko pierwsza z wymienionych zawodniczek. Nowy skład ma szansę, by poprawić tamten rezultat.

Agnieszka Kobus-Zawojska, Maria Sajdak, Marta Wieliczko, Katarzyna Zillmann (wioślarstwo, czwórka podwójna kobiet) – wicemistrzostwo świata na pewno zobowiązuje. Tym bardziej, że na poprzedniej imprezie to Polki sięgały po złoto. Dwie pierwsze zawodniczki pamiętają udane IO w Rio, skąd przywiozły brązowe medale. W wywiadach wielokrotnie przekonywały, że szczyt formy tej osady przyjdzie w Tokio.

Aleksandra Jarecka, Martyna Jelińska, Renata Knapik-Miazga, Ewa Trzebińska (szermierka, szpada kobiet drużynowo) – w światowym rankingu zajmują trzecie miejsce, dzięki czemu mogą liczyć na wysokie rozstawienie i łatwiejszą drogę do strefy medalowej. Do ich największych sukcesów można zaliczyć mistrzostwo Europy, wywalczone po dramatycznym finale z Rosjankami, oraz brązowy medal mistrzostw świata z Lipska z 2017 roku.

Justyna Święty-Ersetic, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik, Dominika Baćmaga, Kinga Gacka, Anna Kiełbasińska, Kornelia Lesiewicz (lekkoatletyka, sztafeta 4x400 m kobiet) – rekordzistki Polski (3:21,89) z Doha, to mieszkanka młodości z doświadczeniem. Pierwsze trzy mają pewną pozycję w sztafecie, pozostałe powalczą o czwarte miejsce i ta rywalizacja również powinna wpłynąć korzystnie na cały zespół.

Justyna Święty-Ersetic (fot. Getty Images)
Justyna Święty-Ersetic (fot. Getty Images)

Z szansami na medale:


Marcin Lewandowski (lekkoatletyka, 1500 m) – już podczas mistrzostw świata w Doha pokazał, że potrafi wygrywać z rywalami z Afryki, zdobywając brązowy medal. O tym, że jest w wysokiej formie, świadczy rekord Polski z mityngu Diamentowej Ligi w Monako (3:30,42), pobity tuż przed wylotem do Japonii.

Patryk Dobek (lekkoatletyka, 800 m) – jego kariera nabrała rozpędu, odkąd zamienił płotki na dwa okrążenia. Pod nieobecność Adama Kszczota to on będzie naszą największą nadzieją na tym dystansie. Chwilowa obecność na pierwszym miejscu światowych tabel daje nadzieję, że w Tokio również sprawi niespodziankę.

Piotr Lisek (lekkoatletyka, skok o tyczce) – Szwed Armand Duplantis wydaje się być poza zasięgiem, podobnie jak Amerykanin Sam Kendricks. Obaj regularnie skaczą ponad 6 m i to powinna być bariera, która pozwoli sięgnąć po medal. Liska z pewnością stać na taki rezultat.

Michał Haratyk (lekkoatletyka, pchnięcie kulą) – na poprzednich igrzyskach nie przebrnął eliminacji, teraz taki wynik byłby jeszcze większym rozczarowaniem. Niedawno zmagał się z kontuzją łokcia i wciąż odczuwa jej skutki. Czwarty wynik na świecie uprawnia go jednak do tego, by marzyć o podium.

Marcin Krukowski (lekkoatletyka, rzut oszczepem) – wszedł na zupełnie inny poziom, bijąc rekord Polski (89,55 m). Choć sam przekonuje, że jest w życiowej formie i jedzie po złoto, to medal z każdego kruszcu będzie na pewno wielkim sukcesem.

Malwina Kopron (lekkoatletyka, rzut młotem) – na Festiwalu Rzutów im. Kamili Skolimowskiej w Cetniewie rzuciła 75,42 m, czym udowodniła, że jest dobrze przygotowana do igrzysk. Konkurencja jest jednak bardzo silna, choćby w postaci jej koleżanki z kadry – Anity Włodarczyk.
Piotr Lisek (fot. Getty Images)
Piotr Lisek (fot. Getty Images)

Marta Walczykiewicz (kajakarstwo, K1 200 m) – jej największym sukcesem jest srebro z IO w Rio. Indywidualnie nie udało jej się także wywalczyć złota mistrzostw świata, ale niemal z każdej większej imprezy wraca z medalem. Chociaż dogonienie Lisy Carrington z Nowej Zelandii wydaje się niemożliwe, to każdy inny wynik już tak.

Mateusz Rudyk (kolarstwo torowe, sprint indywidualny) – startuje również w drużynie oraz w keirinie, ale to w sprincie ma największe szanse na sukces. W tej konkurencji jest bowiem brązowym medalistą mistrzostw świata z Pruszkowa z 2019 r.

Zofia Klepacka (żeglarstwo, klasa RS:X) – krajowe eliminacje wygrała w cuglach, a przecież polski team należy do jednych z najlepszych w Europie. Do Rio nie pojechała, bo przegrała rywalizację z Małgorzatą Białecką. Teraz ma szansę przynajmniej powtórzyć sukces z Londynu, gdzie zajęła 3. miejsce.

Piotr Myszka (żeglarstwo, klasa RS:X) – dla 40-letniego dwukrotnego mistrza świata będzie to prawdopodobnie ostatnia impreza w karierze. Jak sam przyznaje, jego marzeniem jest zakończyć karierę medalem olimpijskim.

Michael Hicks, Paweł Pawłowski, Szymon Rduch, Przemysław Zamojski (koszykówka 3x3): dyscyplina debiutująca w programie igrzysk i od razu z udziałem Biało-Czerwonych. Nasi zawodnicy głośno mówią nawet o złocie, ale nie ma co ukrywać, że o najwyższy stopień podium będzie bardzo trudno. Medal? Jak najbardziej w zasięgu.

Zofia Klepacka (fot. Getty Images)
Zofia Klepacka (fot. Getty Images)

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej