SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Donald Tusk deklarował, że każdy może zadać mu pytanie. Jest inaczej

O tym, że Donald Tusk nie dotrzymuje obietnic mogą w ostatnim czasie przekonać się dziennikarze. Chociaż ponad dwa tygodnie temu b. premier deklarował, że każdy może zadać mu pytanie, to ostatnie dni pokazują coś zupełnie innego.

Tusk prowokuje dziennikarzy. Skandaliczne zachowanie szefa PO wobec dziennikarki TVP

Donald Tusk atakuje Telewizję Polską. Podczas briefingu prasowego w Senacie były premier po pytaniu od przedstawicielki innej redakcji zwrócił się...

zobacz więcej

– Każdy z państwa będzie mógł zadać oczywiście pytanie i to jest standard, któremu będę także wierny w przyszłości – mówił jeszcze 4 lipca 2021 roku Donald Tusk podczas swojego wystąpienia.

– Wiem, że będzie bolało czasami. Ja nie mam żadnych iluzji, że to będą zawsze przyjemne spotkania dla mnie. Przyjemne, jeżeli chodzi o treść, ale jestem do państwa dyspozycji – dodał wtedy do swojej wypowiedzi.

Jednak już 6 lipca Donald Tusk nie chciał odpowiedzieć na pytanie zadane przez dziennikarkę TVP Info. – Panie premierze, czy odpowie mi pan na to pytanie? – chciała dowiedzieć się dziennikarka. – Nie – odpowiedział.

Kolejna sytuacja miała miejsce w Senacie we wtorek, podczas brefingu prasowego. Donald Tusk po pytaniu, które zadała inna redakcja, zwrócił się do dziennikarki TVP Info i nazwał ją „funkcjonariuszką telewizji PiS-owskiej”. – Ja nie będę odpowiadał na pytania – powiedział w jej kierunku.

Te słowa skomentował na Twitterze Jarosław Olechowski, szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. „Pan Donald Tusk kolejny raz w poniżający sposób potraktował dziennikarkę Telewizji Polskiej. Dlaczego wyładowuje Pan frustracje na młodej kobiecie? Maniery godne Farmazona” – napisał we wpisie.



Czytaj także: „Dobrze, to cenzurujemy”. Co robiła TVP, gdy nie przeszkadzała Tuskowi [WIDEO]

 

źródło:
Zobacz więcej