SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Polak zniknął bez śladu na Maderze. Niedawno w tym samym rejonie zaginął Niemiec

Michał Kozek zniknął w tajemnicznych okolicznościach (fot. fb)
Michał Kozek zniknął w tajemnicznych okolicznościach (fot. fb)

Portugalskie służby ratownicze poszukują 35-letniego polskiego turysty, który zaginął 7 lipca w okolicach miasta Porto Moniz na Maderze, wyspie położonej na Atlantyku u północno-zachodnich brzegów Afryki. Wieczorem tego dnia, Polak podjechał taksówką w rejon miasta Porto Moniz, skąd miał dotrzeć do hotelu. Media zwracają uwagę, że kilka miesięcy wcześniej w tym rejonie zniknął turysta z Niemiec.

Tragiczny finał poszukiwań turysty w Tatrach. Ratownicy zobaczyli ciało ze śmigłowca

Tragicznie zakończyły się poszukiwania 42-letniego turysty, który zaginął w niedzielę w Tatrach. Ratownicy TOPR z pokładu śmigłowca zobaczyli na...

zobacz więcej

Jak powiedział PAP Christopher Kozek, brat zaginionego, ostatni raz Michał widziany był w rejonie miasta Porto Moniz. Zostawił w hotelu żonę i dzieci, aby odbyć wieczorny trening. Do miasta zawiózł go lokalny taksówkarz.

– Mój brat Michał wyjechał z hotelu w miejscowości Calheta taksówką około 18.30. Planował bieg, który miał zakończyć się przed 1.00 w nocy. Samodzielnie miał dotrzeć do hotelu – wyjaśnił Kozek, który bierze udział w poszukiwaniach zaginionego.

Grupy wykorzystujące dzieci. Międzynarodowa akcja z udziałem polskiej Policji

Na przełomie czerwca i lipca przeprowadzona została międzynarodowa operacja przeciw przestępcom wykorzystującym dzieci. Wzięli w niej udział...

zobacz więcej

To kolejne tajemnicze zaginięcie


W trwające od 13 dni poszukiwania 35-letniego turysty włączyła się ambasada RP w Lizbonie, która krótko po zgłoszeniu zaginięcia mężczyzny nawiązała kontakt z maderskimi władzami. Rzecznik prasowy polskiej ambasady Bogdan Jędrzejowski poinformował, że w poszukiwaniach naszego rodaka bierze udział kilka formacji służb porządkowych regionu Madery.

Jak donosi maderski dziennik „Diario de Noticias”, 35-letni Polak, rezydujący w Szwajcarii, zaginął w rejonie wyspy, gdzie siedem miesięcy temu zaginął inny turysta, 28-letni obywatel Niemiec.

Z informacji gazety wynika, że ostatni ślad po polskim turyście pochodzi z anteny GSM, która w okolicach szczytu Pico da Urze zarejestrowała około godz. 20 w dniu zaginięcia mężczyzny sygnał emitowany przez jego telefon komórkowy.

źródło:

Zobacz więcej