RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kajakiem po polskich rzekach

Bartek Szaro w ciągu roku zamierza przepłynąć kajakiem 50 polskich rzek (fot. Bartek Szaro)
Bartek Szaro w ciągu roku zamierza przepłynąć kajakiem 50 polskich rzek (fot. Bartek Szaro)

Promuje zrównoważony rozwój i turystykę wodną. Niestraszne mu są upały, anomalie pogodowe, a nawet mrozy. Bartek Szaro – podróżnik, autor bloga „Paragon z Podróży” i założyciel fundacji Modern Tourism Center w ciągu roku zamierza przepłynąć kajakiem 50 polskich rzek. Wszystko po to żeby pokazać piękno naszego kraju. W ramach projektu powstaną cyfrowe przewodniki o szlakach kajakowych, a także filmy o polskich rzekach.

Cuda natury – TOP5 przyrodniczych perełek Meksyku

Meksyk to nie tylko rajskie plaże, tropikalne dżungle, znakomita kuchnia i tajemnicze ruiny opuszczonych miast Majów czy Azteków. To także parki...

zobacz więcej

Agnieszka Wasztyl: “50 rzek” w ciągu roku. To bardzo ambitny i oryginalny projekt. Skąd wziął się ten pomysł?

Pomysł na projekt „50 rzek” to konsekwencja mojego zainteresowania kajakarstwem w ostatnich latach. Kajaki stały się główną aktywnością, którą łączę z podróżowaniem. Doszedłem do wniosku, że chcę aby moje kajakowe wycieczki miały jakiś wspólny cel, ideę, która z jednej strony da mi z pływania więcej satysfakcji, a z drugiej rzuci światło na wodą turystykę przez konkretny pryzmat. Stąd pomysł, aby wybrać, przepłynąć i opisać 50 najciekawszych jednodniowych odcinków na spływy kajakowe w Polsce i zrobić to w zgodzie z zasadami zrównoważonego rozwoju.

AW: Dlaczego zdecydowałeś się na polskie rzeki?

Czasami myślę sobie, że gdybym miał zaczynać swoją przygodę z podróżowaniem raz jeszcze, od samego początku - zacząłbym od dobrego poznania Polski. Znajomość „własnego podwórka” jest znakomitym kapitałem do odkrywania dalszych zakątków świata – to świetny punkt odniesienia, baza wyjściowa. Chciałbym, żeby według takiego scenariusza mogła się spełniać moja przygoda z rzekami. Najpierw rzeki polskie, a dopiero później to, co dalej.

AW: Czyli taki sposób podróżowania ma na celu promowanie Polski i turystyki wodnej?

Promowanie turystyki wodnej to jeden z głównych celów projektu. Mam przypuszczenie, że Polska jest jednym z najciekawszych krajów do turystyki wodnej, rzecznej w Europie. Mamy setki rozmaitych rzek. Chcę pokazać chociaż część mniej znanych i zachęcić do odkrywania świata wody, który jest fascynujący nie tylko ze względów przyrodniczych.

Maluchem dookoła Polski

Tylko w 2020 roku odwiedził 9 krajów. I choć mieszka w Wielkiej Brytanii, to teraz chce objechać Polskę dookoła, by pokazać jej piękno. Piotr...

zobacz więcej

AW: Jak biegnie Twoja trasa?

Staram się pływać regionami. Co jakiś czas wybieram się do wybranego województwa i tam spływam jednodniowymi odcinkami konkretnych rzek, które z różnych względów uważam za najatrakcyjniejsze. Do tej pory pływałem rzekami Warmii i Mazur, Lubelszczyzny, Śląska, a także Kociewia.

AW: Jak wybierasz rzeki i jak planujesz trasę? Masz gotowy plan czy są to spontaniczne decyzje?

Wybór rzek to wynik studiowania przewodników, relacji, rozmów z innymi kajakarzami, atlasów a nawet… słownika etymologicznego. Spływy planuję z wyprzedzeniem i z góry wiem, jaką rzeką i kiedy będę spływał.

Zobacz także: Podróże i praca w pandemii. Oni nie zostali w domu

AW: A dlaczego akurat 50 rzek? Rozumiem, że musiałeś mieć upatrzone rzeki skoro postanowiłeś wybrać 50.

50 to taka ilość, która pozwoli mi dowiedzieć się już całkiem sporo o polskim świecie wody, ale nie jest jeszcze przytłaczająca i możliwa do zrealizowania na spokojnie w rok z haczykiem.

Tajemnicze miasta Majów [WIDEO]

Znali się na astronomii, matematyce i astrologii. Opracowali własny kalendarz, a założone przez nich miasta były potęgami gospodarczymi. Ich upadek...

zobacz więcej

AW: Ile km dziennie pokonujesz kajakiem? Jak dzielisz trasę?

Pokonuję trasy o różnych długościach, w zależności od trudności odcinka bądź jego charakterystyki. Do tej pory najkrótszy odcinek miał 11 km. Najdłuższy ponad 30. Natomiast „wynik” dystansowy nie jest dla mnie specjalnie istotny. „50 rzek” w żaden sposób nie jest projektem wyczynowym. Chodzi przede wszystkim o poznawanie różnych rzek i ich rozmaitych walorów oraz zachęcanie odbiorców do uprawiania turystyki wodnej.

AW: Z kim płyniesz?

Najczęściej sam, ale na niektórych trasach mam przyjemność pływać także z przyjaciółmi.

AW: Wcześniej miałeś doświadczenie w pływaniu kajakami na tak dalekich trasach?

Zanim rozpocząłem projekt pływałem ok. 4 lata. Najdłuższa trasa jaką pokonałem to ok. 250 km przez Pojezierze Fińskie.

Zobacz także: Meksyk: tajemnice indiańskich chrześcijan [GALERIA]

AW: Skąd wzięło się zainteresowanie spływami kajakowymi?

Spływy wciągnęły mnie przede wszystkim z dwóch względów: rzeki prowadzą przez tereny najbardziej dzikie i odludne. Dają niepowtarzalną możliwość docierania do miejsc najciekawszych przyrodniczo. Kajak jest nieinwazyjnym sposobem przemieszczania się. Płynąc, nie zostawiam po sobie żadnych śladów.

Półwysep Jukatan w pigułce

Turkusowe wody Morza Karaibskiego, świetnie zachowane ruiny majańskich miast, tropikalne lasy i wreszcie klimatyczne kolonialne miasta. Turyści...

zobacz więcej

AW: Jak przygotowywałeś się do tej wyprawy?

Przed startem musiałem przygotować się logistycznie. Sprawdzałem kiedy , jak i na jak długo pojechać. Przygotowywałem się także merytorycznie. Czytałem przewodniki, zapoznawałem się z relacjami podróżników, rozmawiałem z ludźmi.

AW: Pogoda Cię nie odstrasza? Ostatnio mamy naprzemiennie upały z gwałtownymi burzami…

Lubię zmieniającą się scenerię, bo można wtedy oglądać krajobraz rzek w różnych okolicznościach i to jest też na swój sposób fascynujące. Przed upałami można się zabezpieczyć. Pływania w czasie burz unikam, bo może to być niebezpieczne.

AW: Projekt ruszył w maju. Ile do tej pory rzek udało Ci się przepłynąć?

W tym momencie mam za sobą 13 rzek.

AW: Która rzeka do tej pory Ci się najbardziej podobała?

Ciężko wskazać jedną, ale w ścisłej czołówce pod względem atrakcyjności są na pewno Bug, Wel, Wierzyca, Łyna, Ruda i Biała Przemsza.

AW: Zdarzyły się już nieprzewidziane sytuacje?

Najbardziej nieprzewidzianą sytuacją był chyba widok wrony próbującej odstraszyć bielika z okolic swojego gniazda. To na rzece Drwęca. Póki co bez żadnych wypadków.

AW: Która rzeka do tej pory była największym wyzwaniem?

Pod względem technicznym najtrudniejszy był do tej pory odcinek prowadzący przez rezerwat „Piekiełko” na rzece Wel.

AW: Dlaczego?

Wel ma w tym miejscu górski charakter. Nurt jest dość szybki, a do tego dochodzą jeszcze liczne przeszkody w postaci powalonych drzew i głazów.

Agnieszka Wasztyl: Ale Meksyk!

Chaotyczny moloch. Miejska dżungla pełna kontrastów. Od nowoczesnych drapaczy chmur, azteckich ruin, kolorowych kolonialnych willi i zadbanych...

zobacz więcej

AW: Słyszałam, że płyniesz pompowanym kajakiem...Dlaczego akurat taki rodzaj kajaka wybrałeś?

Pływam kajakami pneumatycznymi, czyli dmuchanymi oraz packraftami. To jednostki, które dają mi pełną mobilność. Mogę rozpoczynać spływy w miejscach, w których chcę i o porach, które sam sobie wyznaczę. Korzystam ze sprzętu wysokiej jakości, którego walorem jest również wytrzymałość.

AW: Jak się spakować na taką wyprawę?

Mój bagaż zoptymalizowałem pod wieloma kątami. Korzystam np. z butelek filtrujących wodę, żeby minimalizować ryzyko pozostawienia śmieci i nie zabierać ciężkiej wody na pokład. Korzystam z anty-komarowych ubrań, które chronią mnie przed ukąszeniami oraz innymi owadami. Mam zestaw składanych, silikonowych garnków, co pozwala mi na zaoszczędzenie przestrzeni. Bagaż powinien być przede wszystkim kompaktowy, lekki, ergonomiczny i ekologiczny.

AW: Twoja podróż będzie trwać rok bez przerwy czy planujesz na jakiś czas powrót do bazy by odpocząć i znów wyruszyć?

Spływy realizuję partiami. Wyjeżdżam w jeden region na tydzień i płynę np. 4 rzekami. Potem przerwa i znów ruszam na jakiś czas. Nigdzie się nie spieszę, nie nakładam na siebie żadnej presji. Ważna jest jakość realizowanych materiałów i przyjemność z pływania.

AW: A nie obawiasz się spływu kajakiem jesienią i zimą?

Jesień i zima to bardzo ekscytujące pory roku na kajak. W styczniu tego roku miałem okazję zacząć przygodę z zimowym kajakarstwem i jestem zachwycony. W sumie to już nie mogę się doczekać tych mniej oczywistych pór na kajak!

Zobacz także: Monte Alban i Mitla – śladami plemion Mezoameryki

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej