RAPORT:

#FabrykahejtuPO

PGE do Tuska: stop fake news; bloku w Turowie nikt nie zepsuł

PGE pisze o  nieprawdziwych informacjach nt. Turowa (fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK)
PGE pisze o nieprawdziwych informacjach nt. Turowa (fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK)

„@donaldtusk stop #fakenews. Bloku w Turowie nikt nie zepsuł. Poddany jest zaplanowanemu w kontrakcie przeglądowi” – napisano na Twitterze PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Turów: negocjacje z Czechami zawieszone

Rozmowy z Czechami w sprawie Turowa weszły w trudny etap technicznych rozstrzygnięć wielu kwestii, ze względu na przypadające na początek...

zobacz więcej

To reakcja na słowa Donalda Tuska, który na wiecu w Gdańsku powiedział: „Wczoraj dowiadujemy się, że w Turowie zbudowali kolejny blok węglowy i zepsuli go, zanim zaczął działać. To jest kwintesencja działań PiS-u” – stwierdził Tusk. Teraz PGE na Twitterze odpowiada.

Uruchomiony w maju tego roku nowy blok w Elektrowni Turów w Bogatyni (Dolnośląskie) jest w postoju zaplanowanym i uzgodnionym z generalnym wykonawcą inwestycji – konsorcjum firm Mitsubishi Hitachi Power Systems Europe GmbH, Budimex SA oraz Técnicas Reunidas SA – podała we wtorek w komunikacie PGE.

Z komunikatu PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. wynika, że „postój bloku energetycznego o mocy 496 MW w Elektrowni Turów” rozpoczął się 19 czerwca. „Postój bloku został zaplanowany i uzgodniony z wykonawcą jeszcze przed przejęciem bloku do eksploatacji przez Elektrownię Turów, a ustalenia te zostały zawarte w kontrakcie podpisanym 14 maja 2021 r.” – podano.

Nie ma żadnej awarii


Wskazano, że podczas planowego postoju wykonawca dokonuje przeglądu technicznego urządzeń po pierwszym miesiącu eksploatacji. „W ramach przeglądu wykonywane są prace dotyczące optymalizacji i konserwacji w obszarze związanym m.in. z pompami wody zasilającej, elektrofiltrem, młynami węglowymi oraz dobudowaniem nowych odpływów rezerwowych w rozdzielniach” – podano w komunikacie. Wskazano przy tym, że PGE GiEK nie ponosi żadnych kosztów wynikających z zaplanowanego postoju bloku.

„Celem jest porozumienie”. Będą kolejne rozmowy nt. Turowa

Bez porozumienia zakończyły się dwudniowe negocjacje dotyczące kopalni Turów. Rozmowy zostaną wznowione we wtorek. Delegacje Polski i Czech...

zobacz więcej

Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej, zapewnił, że nowy blok w Elektrowni Turów został zaprojektowany i wykonany prawidłowo. „Blok nie ma żadnej awarii, a jego postój został zaplanowany w zawartym z wykonawcą kontrakcie. Chcę podkreślić, że przy tak dużej inwestycji energetycznej niezbędny jest czas na odpowiednie wyregulowanie nowej jednostki właśnie po to, aby przez kolejne lata była w jak największej dyspozycyjności do produkcji energii dla milionów polskich gospodarstw domowych” – podkreślił cytowany w komunikacie Dąbrowski.

Spełnia surowe normy ochrony środowiska


Jak przypomniała energetyczna spółka, nowy blok w Elektrowni Turów zasilany jest paliwem pochodzącym z Kopalni Turów. „Do nowego bloku dostarczany jest węgiel o parametrach spełniających wymagania określone w kontrakcie inwestycyjnym. Przywoływane przez media osuwisko z 2016 r. nie ma wpływu na parametry dostarczanego węgla, a elektrownia nie stwierdziła pogorszenia jego jakości” – podano.

W komunikacie podkreślono też, że nowy blok spełnia surowe normy ochrony środowiska. „Emisja SO2 w porównaniu z wyłączonymi wcześniej blokami nr 8, 9 i 10 jest prawie 20-krotnie niższa, a emisja pyłów około 10-krotnie. Nowa jednostka jest przystosowana do rygorów emisyjnych wynikających z konkluzji BAT, które zaczną obowiązywać od sierpnia 2021 roku i zakładają wdrożenie najlepszych i najbardziej proekologicznych dostępnych technologii” – podano.

Podkreślono przy tym, że inwestycja w Turowie była ostatnim projektem budowy bloku energetycznego opalanego paliwem węglowym w Grupie PGE.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej