RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Wiceszef MSZ: Niemcy lekceważą nasze oczekiwania

Szymon Szynkowski vel Sęk zaznaczył, że Paradoks polega na tym, Polska z Niemcami ma intensywne relacje gospodarcze, społeczne” (fot. Sean Gallup/Getty Images)
Szymon Szynkowski vel Sęk zaznaczył, że Paradoks polega na tym, Polska z Niemcami ma intensywne relacje gospodarcze, społeczne” (fot. Sean Gallup/Getty Images)

Liczymy na zdecydowaną postawę wobec Rosji przyszłego kanclerza Niemiec – stwierdził w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Rosyjska presja ws. Nord Stream 2. Gazprom odetnie Europę od gazu?

Surowa zima sprawiła, że magazyny gazu ziemnego w Niemczech i Austrii stoją niemal puste. „Rosyjski Gazprom mógłby zwiększyć wielkość dostaw. Ale...

zobacz więcej

Wiceminister spraw zagranicznych został spytany między innymi, czy wierzy w pojednanie z Niemcami.

– Paradoks polega na tym, że mamy intensywne relacje gospodarcze, społeczne, wymianę młodzieży, otwarte, intensywnie wykorzystywane kanały polityczne na wszystkich poziomach. A jednak w wielu sprawach od lat nie możemy doczekać się od Niemców konkretnych działań koniecznych, by mówić o realnym pojednaniu i partnerskich relacjach – przyznał.

Skaza na relacjach


– Od lat mamy po niemieckiej stronie deklaracje, które niewiele kosztują, gorzej z wprowadzeniem ich w życie. Zaczynając od zapisów polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie z 1991 r. W celu wypełnienia jego zapisów przeznaczamy około 150 mln złotych rocznie na nauczanie języka niemieckiego wśród niemieckiej mniejszości. Za Odrą polska mniejszość, jakieś 1,5-2 mln osób, jest zaś dziesięciokrotnie większa, a środki, jakie władze landów przeznaczają na naukę polskiego, zamykają się w ledwie kilku milionach euro rocznie. To duża skaza na naszych relacjach – ocenia Szynkowski vel Sęk .

„Izrael stosuje szantaż”. Mocne słowa wiceszefa MSZ [WIDEO]

Izrael naciska na Polskę, aby wstrzymać pracę nad nowelizacją Kodeksu postępowania administracyjnego. – W tej sprawie nie chodzi PiS czy PO....

zobacz więcej

„Rzeczpospolita” zauważa, że Niemcy może boją się precedensu, który powstrzyma integrację innych mniejszości, jak choćby Turków, co mogłoby doprowadzić do rozpadu społeczeństwa.

– Słyszę takie argumenty. Ale sądzę, że powodem jest raczej lekceważenie naszych oczekiwań. Bo jak inaczej tłumaczyć, że potężny majątek stuletniego Związku Polaków w Niemczech, który skonfiskowali Niemcy, nigdy nie doczekał się restytucji? Sami Polacy zdołali w latach 50. ubiegłego wieku nie odzyskać, ale odkupić tylko jedną nieruchomość: Dom Polski w Bochum. Niemcy obiecały, że go przynajmniej wyremontują. Czekamy na to już ćwierć wieku! Stan tej nieruchomości to wstydliwa wizytówka relacji polsko-niemieckich. Jeśli nie potrafimy rozwiązać tak małych spraw, to jak mamy to zrobić z większymi? W tej sprawie są konkretne, obiecujące deklaracje premiera Lascheta (Nadrenii Północnej-Westfalii – red.), ale nauczeni latami rozczarowujących doświadczeń czekamy na działania – podkreślił wiceszef MSZ.

Zobacz także: „Intensywny czas”. MSZ podsumował polską prezydencję w Grupie Wyszehradzkiej

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej