RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

TSUE przypomniał Niemcom o solidarności. Wyrok ws. OPAL-u pomoże w walce z Nord Stream 2

Wyrok ws. OPAL-u pomoże w walce z Nord Stream 2 (fot. Vitaly Nevar\TASS via Getty Images)
Wyrok ws. OPAL-u pomoże w walce z Nord Stream 2 (fot. Vitaly Nevar\TASS via Getty Images)

Wyrok TSUE w sprawie OPAL-u jest sukcesem przeciwników Nord Stream 2 i rosyjskiej dominacji energetycznej w Europie, w tym Polski, państw bałtyckich i Ukrainy. To co szczególnie ważne, to fakt, że utrudnia również wykorzystanie zarówno NS1, jak i NS2. Decyzja sędziów świadczy też o tym, że Berlin ma poważną lekcję do odrobienia z solidarności energetycznej.

TSUE oddalił odwołanie Niemiec od wyroku Sądu UE ws. odnogi Nord Streamu

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oddalił odwołanie wniesione przez Niemcy od wyroku Sądu UE w sprawie gazociągu OPAL, odnogi Nord...

zobacz więcej

W całej sprawie nie tylko jednak oburza postawa Niemiec, które dla zacieśniania współpracy z Rosją, gotowe są lekceważyć podstawowe zasady unijne, ale także Komisji Europejskiej, która, gdy inwestorzy rosyjscy i niemieccy zwrócili się do niej o ekskluzywne wyłączenie spod prawa unijnego zarządzania OPAL-em i o przyznanie wyłączności dla Gazpromu, po początkowym odrzuceniu wniosku, później się na niego zgodziła.

  Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Zwróćmy przy tym uwagę, że z całą premedytacją KE dałaby w ten sposób Rosjanom monopol na linii NS-OPAL, który ci mogliby wykorzystać do nasycenia Europy Środkowo-Wschodniej gazem rosyjskim, by, jak oceniał Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl., „blokować zmiany, utrudniać rozwój konkurencji, a przez to utrzymując się w roli narzędzia polityki zagranicznej Kremla z użyciem gazu.”

 

Solidarność energetyczna to podstawa


Co więcej, „Niemcy w ogóle nie uznawali, że Polacy są stroną sporu na gruncie prawa niemieckiego, na którym została podjęta decyzja regulatora niemieckiego Bundesnetzagentur dająca sto procent mocy Gazpromowi – zaznaczył ekspert.

  Jak argumentowały niemieckie władze, solidarność energetyczna nie jest pojęciem prawnym, a jedynie o charakterze politycznym. I na bazie tej argumentacji, chciały wymusić, by UE poszła na ustępstwa wobec Gazpromu.

  Z taką argumentacją nie zgodził się Trybunał Sprawiedliwości UE, który ocenił, że zasada solidarności stanowi podstawową zasadę unijnego prawa i leży u podstaw wszystkich celów polityki UE w dziedzinie energetyki.

TK: Polska nie musi respektować postanowienia TSUE o zawieszeniu Izby Dyscyplinarnej SN

Przepis traktatu unijnego, na podstawie którego Trybunał Sprawiedliwości UE zobowiązuje państwa członkowie do stosowania środków tymczasowych w...

zobacz więcej

A to oznacza, że każdy akt prawny unijnych instytucji związany z energetyką należy oceniać przez pryzmat jego zgodności z prawem w odniesieniu do zasady solidarności energetycznej, która nie ogranicza się jedynie do sytuacji nadzwyczajnych, ale powinna być również stosowana w przypadku legislacji dotyczącej wewnątrzunijnego rynku gazu.

  Dzięki wyrokowi TSUE, jak zwraca uwagę w analizie Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW), ograniczona zostanie możliwość wykorzystania przepustowości gazociągu OPAL przez Gazprom.

 

Problem dla Gazpromu


Dostępne dla rosyjskiego koncernu moce wyniosą 50 procent przepustowości nań przypadających w niemiecko-czeskim punkcie granicznym Brandov. Jednocześnie na mocy wcześniejszej decyzji KE i niemieckiego regulatora BNetzA, Gazprom utrzyma opcję dostępu do stu procent przepustowości, ale pod warunkiem, że wdroży program uwalniania 3 mld m3 gazu (np. przez aukcje). Wiązało by się to jednak najprawdopodobniej m.in. z koniecznością ujawnienia tajemnic handlowych, jak choćby cena gazu przesyłanego przez OPAL.

  Wyrok może mieć też wpływ na stosowanie przepisów znowelizowanej dyrektywy gazowej w przypadku gazociągu NS2 przez Niemcy, jak i ocenę podejmowanych w tym zakresie decyzji przez KE. Może też utrudnić pełne wykorzystanie NS2, to zaś może, jak przekonuje OSW, przyczynić się do większego zainteresowania kontynuacją przesyłu dotychczasowymi szlakami, a także utrzymania tranzytowej roli Ukrainy.

Czytaj także: Zieloni nie chcą Nord Stream 2. Jest szansa na zakończenie „dialogu” Berlina z Moskwą

Budowa gazociągu Nord Stream 2. Jest termin zakończenia prac

Prace związane z budową gazociągu Nord Stream 2 zakończymy w sierpniu – informuje Matthias Warnig, szef realizującej ten projekt spółki Nord Stream...

zobacz więcej

Tego zaś Rosjanie chcieliby uniknąć. Jednym z głównych celów powstania NS2 jest właśnie chęć ominięcia dostawami na Zachód tego kraju.

 

Gazprom już naciska


Strona rosyjska na razie stara się unikać komentowania tego bardzo negatywnego dla siebie wyroku. Eksperci zwracają uwagę, że w najbliższym czasie może dojść do ponownego nasilenia się presji na partnerów europejskich, by doprowadzić do jak najszybszego uruchomienia gazociągu NS2, poprzez rezygnację ze sprzedaży dodatkowych wolumenów surowca na rynkach i poprzez to utrzymywanie wysokich cen gazu. To już dziś powinno stać się przedmiotem debaty w UE, w szczególności, że zapełnienie magazynów w krajach unijnych jest na rekordowo niskim poziomie.

  W Programie 1 Polskiego Radia Piotr Naimski, pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej, komentując werdykt TSUE ws. gazociągu OPAL ocenił, że mamy do czynienia jedynie z „połowicznym zwycięstwem”.

  - Ograniczyliśmy w ten sposób bezpośrednie oddziaływanie Gazpromu, jeżeli chodzi o monopolizację dostaw gazu w środkowej Europie - wyjaśnił. Jak ocenił, służy to rynkowi i gospodarce oraz stanowi „ograniczenie imperialnych, monopolistycznych działań strony rosyjskiej”. Wskazał przy tym, że w praktyce oznacza to kłopot z rozprowadzeniem gazu, który będzie wtłaczany do sieci niemieckiej przez NS1 i ewentualnie NS2.

  - Ten projekt energetyczny to jest wyraz głębokiego sojuszu strategicznego rosyjsko-niemieckiego, który nie bierze pod uwagę interesów krajów sąsiednich - podkreślił Piotr Naimski.

Czytaj także: Zełenski: Nord Stream 2 to zagrożenie i pułapka

Müller: Orzeczenie TSUE w sprawie gazociągu OPAL nie budzi wątpliwości. To wynika z traktatów

Rozstrzygnięcie TSUE w sprawie gazociągu OPAL nie budzi wątpliwości, ponieważ kwestia solidarności energetycznej jest elementem kognicji Trybunału,...

zobacz więcej

Groźba zimowych niedoborów gazu


Z kolei Bartosz Bieliszczuk i Szymon Zaręba zwracają uwagę w analizie dla PiSM, że Gazprom i Niemcy mogą zabiegać o zmianę decyzji KE z 2009 r., starając się wykazać, że zwiększenie przesyłu gazociągiem OPAL nie wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo energetyczne regionu. Mogą również przekonywać, że werdykt godzi w odbiorców gazu i dyskryminuje Gazprom, a także może posłużyć jako argument na rzecz ukończenia i uruchomienia NS2.

  „Groźba zimowych niedoborów gazu posłuży do nacisku na instytucje UE i kraje członkowskie, by zezwoliły na szybkie uruchomienie NS2, np. z pominięciem procedur wymaganych przez prawo UE lub z wyłączeniem spod części przepisów unijnych” – czytamy w analizie PiSM.

  Wyrok w sprawie OPAL-u pokazuje, że niemiecko-rosyjskie plany można zatrzymać, albo chociaż zahamować, czy uczynić miej opłacalnymi. To zaś nauka, która pomoże w walce z NS2, nawet w sytuacji, gdy widać, że Waszyngton godzi się na zakończenie realizacji tego projektu.

Petar Petrović

  Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia

  Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Czytaj także: Nord Stream 2: Komisja Izby Reprezentantów przyjęła poprawkę, która uchyla zniesienie sankcji

 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej