RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Duże zmiany w Zjednoczonej Prawicy. „PiS pokazało siłę. To m.in. efekt Tuska”

Prezes PiS Jarosław Kaczyński (fot. PAP/Paweł Supernak)
Prezes PiS Jarosław Kaczyński (fot. PAP/Paweł Supernak)

Zaledwie kilkanaście dni po tym, jak media grzmiały o utracie większości sejmowej przez PiS, partia rządząca znów odzyskała kontrolę w parlamencie. W środę do Zjednoczonej Prawicy wróciła kolejna posłanka. – PiS pokazało, że jest silne, ale to m.in. efekt powrotu Donalda Tuska. Pojawienie się go w Sejmie zawęziło pole gry – tłumaczy w rozmowie z portalem tvp.info politolog prof. Kazimierz Kik. Ocenia, że „w związku z tym nawet sam Jarosław Gowin zaczął się dyscyplinować”.

Posłanka wraca do klubu PiS. Ujawniła powód

„Długie analizy i rozmowy z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, premierem Mateuszem Morawieckim i Adamem Bielanem zaowocowały kompromisem” – przyznała...

zobacz więcej

W ostatnich dniach do parlamentarnego klubu PiS wrócili Lech Kołakowski (odszedł z PiS jesienią 2020 r.) oraz Arkadiusz Czartoryski (odszedł pod koniec czerwca), a w środę Zjednoczoną Prawicę ponownie zasiliła Małgorzata Janowska, która rozstała się z frakcją kierowaną przez Jarosława Kaczyńskiego kilkanaście dni temu.

– Mamy już 232 osoby w naszym klubie – ogłosił Jarosław Kaczyński, co oznacza szybkie odzyskanie większości w Sejmie.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Profesor Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach Kazimierz Kik uważa, że nagłe powroty to nie tylko efekt rozmów, jakie „władze PiS odbyły z niepokornymi parlamentarzystami”. Wskazuje, że „PiS pokazało, że jest silne”, ale inny ważny powód to m.in. powrót Donalda Tuska i zawężenie „pola gdy oraz pola manewru różnych polityków”.

– Tusk powoduje ostrą polaryzację i na tym bazuje. Myślę, że w związku z tym nawet sam Jarosław Gowin zaczął się dyscyplinować i zrozumiał, że musi się odnaleźć w Zjednoczonej Prawicy. Wie, że dla niego też nie ma miejsca koło Tuska – przekonuje Kik.

Ekspert „GW” o konieczności dogadania się UE z Putinem: To ma sens, nie oburzajcie się

„Nieprzypadkowo od czasu spotkań z Bidenem prezydent Francji i kanclerz Niemiec wzywają do resetu stosunków UE z Rosją” – pisze na łamach „Gazety...

zobacz więcej

„Gowin myślał, że zmieści się w opozycji”


Politolog uważa, że powrót lidera Platformy sprawił, iż „wszystko to, co z PiS wypłynęło i wypłynie, znajdzie się na marginesie”. – Oni musieli wrócić, bo w warunkach dominacji Tuska w opozycji nie mieliby czego szukać – komentuje.

W rozmowie z portalem tvp.info ekspert zaznacza, że Donald Tusk dyscyplinuje całe swoje środowisko i stawia ostre granice: my kontra oni.

Zobacz także ->  232 posłów w klubie PiS. Prezes Kaczyński podał kolejne nazwisko

– A to sprawia, że w jego okolicach nie ma miejsca dla nikogo z dzisiejszego otoczenia Prawa i Sprawiedliwości – przekonuje.

– Gdy Tuska nie było, opozycja była rozdrobniona. Podziały były tak głębokie, że nawet Gowin myślał, że gdzieś się tam zmieści. Ale powrót Tuska na nowo zaostrzył fronty – dodaje.

„Pilne!”. Zobacz, co w 2005 r. sędziowie mówili o konstytucji RP i prawie UE

Trybunał Konstytucyjny przychylił się do wniosku premiera i orzekł, że zaskarżone przez Mateusza Morawieckiego przepisy Traktatu o UE, w rozumieniu...

zobacz więcej

Lustrator z Brukseli


Kazimierz Kik uważa, że teraz „opozycja będzie miała jeden program: wytrzebić zło, czyli walczyć z PiS–em”.

– Tusk zdaje sobie sprawę, że nie może byś liberalny dla żadnego przeciwnika. Nie ma sensu nikogo pozyskiwać, bo PiS nie reprezentuje większości, a największą mniejszość. Dostali 40 proc. ważnych głosów, czyli poparcie około 25 proc. uprawnionych do głosowania. Chociaż jest to niezwykle skomplikowane, Tusk będzie starał się zagospodarować jak największą grupę z tej reszty wyborców – mówi profesor.

Jego zdaniem „Tusk chce się stawiać w roli lustratora z Brukseli”.

Zobacz także ->  „Panowie, policzmy głosy”. Czy możliwa jest nowa „nocna zmiana”?

Kik wskazuje, że PO ani tym bardziej Polska 2050 czy Lewica też nie mają poparcia większości Polaków, ale polityk Platformy będzie próbował się wykreować na lidera, który mówi głosem wszystkich tych środowisk.

– Już widzimy, że prezentuje się jako przedstawiciel szerokiego liberalno–lewicowego establishmentu unijnego. Będzie chciał zagarnąć pod swoje skrzydła jak największy elektorat, ale nie polityków, którzy mieli cokolwiek wspólnego z PiS–em – przekonuje.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej