RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nowe limity CO2 mogą uśmiercić auta spalinowe

Branża motoryzacyjna boi się nowych limitów CO2 (fot. Shutterstock/oa55)
Branża motoryzacyjna boi się nowych limitów CO2 (fot. Shutterstock/oa55)

Pomysł przestawienia się w krótkim czasie przemysłu motoryzacyjnego w Polsce wyłącznie na elektromobilność może okazać się nierealny i mieć katastrofalne skutki ekonomiczne – pisze w środę „Rzeczpospolita”.

KE podtrzymuje plan zwiększenia celów redukcji emisji na 2030 r.

Wiceszef KE Frans Timmermans ogłosił, że Komisja Europejska podtrzymuje swój plan zwiększenia celu redukcji emisji CO2 do 2030 r. do 50-55 proc. w...

zobacz więcej

Dziennik przypomina, że w środę Komisja Europejska ma przedstawić pakiet legislacyjny dotyczący klimatu i energii – Fit for 55, który jest integralną częścią polityki Europejskiego Zielonego Ładu. Pakiet ma zawierać m.in. nowe, mocno zaostrzone cele redukcji emisji CO2 z transportu.

„Rzeczpospolita” podkreśla, że branża motoryzacyjna obawia się radykalnego scenariusza, który przewidywałby redukcję emisji z nowych samochodów o 60 proc. do 2030 roku i o 100 proc. do 2035 r. Oznaczałoby to perspektywę całkowitego przestawienia europejskiego przemysłu motoryzacyjnego na produkcję aut elektrycznych i zarazem uśmiercenie napędów spalinowych.

Kto torpeduje plany zaostrzenia celów emisji?


Według szacunków Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) połowa biznesu motoryzacyjnego i produkcji części oraz komponentów wytwarzanych w Polsce jest dedykowana samochodom z silnikiem spalinowym. „Przestawienie zakładów w tak krótkim czasie na produkcję związaną z technologią elektromobilności jest zwyczajnie niemożliwe” – twierdzi dyrektor zarządzający Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) Tomasz Bęben.

Jego zdaniem efektem byłyby duże zwolnienia: nie tylko pracowników zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji, ale także w przedsiębiorstwach poddostawców i obsługi.

Gazeta zauważa, że plany zaostrzenia celów emisji już torpedują Niemcy i Francja. „Problemem może okazać się także infrastruktura. Według obliczeń Komisji Europejskiej do 2030 r. w państwach członkowskich potrzebnych będzie około 2,8 mln publicznych punktów ładowania. To 15 razy więcej niż obecnie” – czytamy.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej