RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dlaczego Szymon Hołownia klaszcze na powrót Donalda Tuska?

Szymon Hołownia (fot.  PAP/Wojciech Olkuśnik)
Szymon Hołownia (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)

Powrót Donalda Tuska do polskiej polityki wywołał efekt dokładnie taki, jak przewidywali liczni politolodzy i komentatorzy życia publicznego. PO zaczęła odrabiać sondażowe straty, ale odbywa się to nie kosztem Zjednoczonej Prawicy, a innych partii opozycyjnych, głównie formacji Szymona Hołowni.

Powrót Donalda Tuska nie byłby korzystny dla pracowników

A jednak stało się to o czym komentatorzy przez lata rozmawiali w sezonie ogórkowym – potencjalny powrót Donalda Tuska trafiał na agendę wtedy, gdy...

zobacz więcej

   Pełen uznania


  Co ciekawe, eksperci od ruchu w sieci zauważają w ostatnich dniach wyraźnie spada zainteresowanie wirtualnymi kanałami komunikacji Hołowni i Polski 2050. Wiele wskazuje na to, że wkrótce tę „nowalijkę” polityczną może czekać pierwszy poważny kryzys.

Hołownia jednak nie wydaje się specjalnie przejęty; wręcz przeciwnie, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” stwierdził, że po powrocie Tuska „spodziewa się przepływu kilkuprocentowego, ale paradoksalnie to dobrze”.

Również w rozmowie w TVN 24 Hołownia nie udawał szczególnej troski wynikającej z powrotu byłego premiera.

– Myślę o tym jako o wyzwaniu (...), ale dla mnie wyzwanie jest czymś pozytywnym, nie martwi mnie. Jest czymś, z czym trzeba się zmierzyć i mnie cieszy. Może jestem dziwny, ale mnie wyzwania cieszą – mówił polityk.

Tuska ocenił jako „wielkiego aktora polskiej sceny politycznej, który wraca po wielu sezonach". Zaznaczył, że do osiągnięć Tuska ma „duży szacunek". – To naprawdę zawodnik wagi ciężkiej – dodał.

  Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo 

Donald marzy, żeby było miło. Dla niego

Donald Tusk wyobraża sobie media takie jak sprzed 2015 roku. Z kabaretami wychwalającymi jego geniusz, dziennikarzami uśmiechającymi się od ucha do...

zobacz więcej

   Strategia Nowoczesnej


  Oczywiście, że dla Hołowni powrót Tuska to dobra informacja. Wciąż warto przypominać – Polska 2050 i sama kandydatura dziennikarza w wyborach prezydenckich to całkiem sprytny zadaniowy projekt, który wyrasta z tej samej politycznej rodziny, z której pochodzi PO.

W tym projekcie tak naprawdę chodzi tylko o to „żeby było tak jak było”, a wiara w to, że Hołownia, który rozpoznawalność zdobył na antenie stacji telewizyjnej będącej pieszczochem PO, jest nową jakością, to naiwniactwo. Głównym zadaniem Polski 2050 było stworzenie złudnego poczucia, że powstała formacja będąca alternatywą wobec duopolu PO-PiS.

Chociaż Szymon Hołownia z uporem maniaka będzie powtarzał, że on tak naprawdę to daleki jest od PO, będzie przypominał wybrane grzechy rządów Tuska i Ewy Kopacz (ale nie za dużo, by przez przypadek jego wyborca nie nabrał wrażenia, że w latach 2008-15 według Hołowni było gorzej niż dzisiaj), zaklinał się, że nawet przez myśl mu nie przechodzi współrządzenie z PO, nie mówiąc już o wspólnych listach wyborczych.  

Szef z licencją na hejt. O czym kumple Tuska powinni pamiętać

Pomysł na powrót Donalda Tuska nie jest szczególnie oryginalny, ale na jego zwolenników działa. Agresywny ton przyjmują jako zapowiedź twardej...

zobacz więcej

Uważnym wyborcom te czary mogą przypominać zabiegi stosowane przez polityków Nowoczesnej, którzy co kilka dni podkreślali, że nie są w żadnym wypadku PO bis. Gdy okazało się, że ich projekt bankrutuje, bez cienia żenady zmieniali polityczne barwy i wpisywali się na listy układane przez Grzegorza Schetynę.

Zresztą wystarczy spojrzeć na listę nazwisk członków koła parlamentarnego Polski 2050, by przekonać się, że zdecydowana większość miała w przeszłości wiele wspólnego z PO i w zasadzie nie ma na niej polityka, którego nie można by wyobrazić sobie w przyszłości we współpracy z Donaldem Tuskiem.

    Część totalnej opozycji


  Jaka przestroga z pozornej rywalizacji między partią Tuska i Hołowni może płynąć do ekspertów wizerunkowych dobrej zmiany? Powrót Donalda Tuska nie może sfokusować dyskusji publicznej wyłącznie wokół nowego-starego przewodniczącego PO. Potężnym zagrożeniem jest fakt, że we wszystkich badaniach przeprowadzonych w pierwszej połowie lipca PO i Polska 2050 mają razem więcej punktów procentowych niż Zjednoczona Prawica.

Przypominając grzechy Tuska nie można zapominać, że równie ważne jest skupienie się na Szymonie Hołowni. Tu przede wszystkim istotne powinno być punktowanie miałkości programowej, brak konkretów i niezdecydowanie samego lidera.

W przyszłych wyborach parlamentarnych dużo ważniejsze od tego, o ile procent PO wyprzedzi Polskę 2050, może okazać się to, ile głosów sumarycznie zbierze totalna opozycja, a do tej mimo wszystko zaliczam również formację Hołowni.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej