RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Co za finał! Karne puentują Euro 2020. Włosi ze złotem! [SKRÓT]

Od narodowej klęski w eliminacjach mistrzostw świata 2018, do mistrzostwa Europy w 2020 roku. To była długa podróż reprezentacji Włoch, zakończona zwycięstwem nad Anglią w finale Euro 2020. Po 120 minutach było 1:1, a w karnych to Italia wygrała wojnę nerwów i zgarnęła pełną pulę!

Wyborni bramkarze, Bonucci jak wino, Chiesa i tiramisu [OCENY]

Włosi pokonali po rzutach karnych Anglię (1:1, k. 3:2) w finale Euro 2020 na Wembley i po raz drugi w historii zostali piłkarskimi mistrzami...

zobacz więcej

Gareth Southgate i rzuty karne to jedna z najbardziej dramatycznych par w dziejach futbolu. Niestrzelona „jedenastka" na Euro 1996 ciągnęła się za nim całą karierę. Koszmar dopadł go również ćwierć wieku później i tym razem znów jego decyzje zaważyły na ostatecznym rozstrzygnięciu.

Wiele wyborów Southgate'a mogło budzić wątpliwości. Na finał zaryzykował po raz kolejny. Postawił na ustawienie z trójką obrońców i tutaj miał rację. Jego zawodnicy długo neutralizowali atuty rywala, a wahadła w postaci duetu Luke Shaw – Kieran Trippier już w 2. minucie przeprowadziły akcję bramkową.


Włosi od początku mieli pod górkę. Szybko stracony gol i kontuzja Jorginho (wrócił do gry), potężnie zachwiały pewnością siebie piłkarzy Italii, którym emanowali przez całe Euro. Anglicy cierpliwie czekali na własnej połowie i patrzyli, jak rywal bije głową w mur. Roberto Mancini zmieniał, szukał właściwego rytmu. Sukces przyniosła najpewniejsza broń... rywala, czyli stały fragment gry.

Druga połowa to właściwie dominacja Azzurrich. Anglia została zepchnięta do głębokiej defensywy, a mimo to Southgate niechętnie decydował się na wprowadzanie nowych graczy. Czekał do ewentualnej dogrywki i w niej zrobiły one różnicę, bo rezerwowi dali Anglikom nową energię i nadzieję na zadanie decydującego ciosu.

Ostatecznie wszystko rozstrzygnęły jednak rzuty karne, co było doskonałym podsumowaniem tych niezwykle emocjonujących mistrzostw. Z jedenastu metrów mylili się kolejno Andrea Belotti, Marcus Rashford, Jadon Sancho oraz Jorginho. Gdy ostatni sztrzał Bukayo Saki obronił Gianluigi Dornarumma, angielska część Wembley zamarła, ze łzami w oczach obserwując eksplozję włoskiej radości.

Włochy – Anglia 1:1, 3:2 – k. (0:1, 1:1)

Bonucci 67 – Shaw 2.

Włochy: Donnarumma – Di Lorenzo, Bonucci, Chiellini, Emerson (118. Florenzi); Barella (54. Cristante), Jorginho, Verratti (96. Locatelli); Chiesa (86. Bernadeschi), Immobile (54. Berardi), Insigne (91. Belotti).
Anglia: Pickford – Trippier (71. Saka), Walker (120. Sancho), Stones, Maguire, Shaw; Rice (74. Handerson, 120. Rashford), Phillips, Mount (99. Grealish), Sterling; Kane.
Żółte kartki: Barella, Bonucci, Insignie, Chiellini, Jorginho – Maguire.
Sędzia: Bjoern Kuipers (Holandia).

Jak padły gole?


2' – fantastyczny start Anglików! Harry Kane rozpoczął akcję, Kieran Trippier dośrodkował w pole karne, a Luke Shaw wykończył wszystko precyzyjnym strzałem z powietrza! Włosi tylko stali i patrzyli.

67' – stały fragment gry pozwolił Italii wrócić do meczu! Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, w zamieszaniu w polu karnym, najprzytomniej zachował się Leonardo Bonucci i to on pokonał Jordana Pickforda.

Wnioski po finale:


  • Turniej wygrała najpiękniej grająca drużyna, ale też i najlepiej reagująca na boiskowe wydarzenia. Właściwie przez całą fazę pucharową Włosi musieli zmieniać swoje nastawienia, odwracać losy spotkań, czy radzić sobie z trudnymi momentami, jak choćby kontuzja Leonardo Spinazzoli albo Federico Chiesy. To wielkie zwycięstwo Roberto Manciniego, który zbudował prawdziwą drużynę.


  • Southgate, na przestrzeni całego turnieju, podjął szereg kontrowersyjnych decyzji. Ale najbardziej pamiętana będzie mu chyba ta z końcówki finału, gdy wprowadził na boisko Marcusa Rashforda oraz Jadona Sancho. Obaj weszli tylko po to, by strzelić rzuty karne i obaj spudłowali.


  • Niekwestionowanym bohaterem finału był Donnarumma, który obronił trzy rzuty karne. To on został również uznany przez UEFA najlepszym zawodnikiem całego turnieju.


  • Pandemia, puste trybuny na niektórych stadionach, dalekie podróże – to wszystko pójdzie w zapomnienie, bo Euro 2020 było turniejem fantastycznym, być może najlepszym w historii. Dramaturgia finału, jego tło i emocje, jakich dostarczyli piłkarze, były jego doskonałym podsumowaniem.
  • Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
    źródło:
    Zobacz więcej