RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Ekspert: Jesteśmy w połowie drogi do osiągnięcia odporności populacyjnej

Według eksperta, czwarta fala zakażeń przypadnie w Polsce na przełom sierpnia i września (fot. Dominika Zarzycka/NurPhoto via Getty Images)
Według eksperta, czwarta fala zakażeń przypadnie w Polsce na przełom sierpnia i września (fot. Dominika Zarzycka/NurPhoto via Getty Images)

Chory zakażony koronawirusem w wariancie delta może zarazić 5 do 8 osób. Dlatego uważa się, że próg odporności populacyjnej dla tego wariantu wynosi 80-85 proc. - Jesteśmy w połowie drogi do osiągnięcia takiej odporności. Ta droga będzie dość długa i żmudna - ocenił w rozmowie z PAP były szef GIS dr Andrzej Trybusz. Ekspert zaznaczył, że odporność po przechorowaniu COVID-19 jest mniej stabilna niż po zaszczepieniu.

Niedzielski: Linia trendu nowych zakażeń przestała maleć

Od tempa szczepień i naszej ostrożności zależy to, co będzie się działo dalej. Dlatego szczepmy się – napisał w niedzielę na Twitterze minister...

zobacz więcej

W piątek minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że według przeprowadzonych badań przeciwciała posiada około 60 proc. populacji kraju, a wynika to z przechorowania COVID-19 lub zaszczepienia przeciw tej chorobie. Dodał, że co najmniej jedną dawkę szczepionki przyjęło dotychczas 54-55 proc. dorosłych. W Polsce wykonano dotąd ponad 31 mln szczepień, a w pełni zaszczepionych jest ponad 14,7 mln osób.

„Odporność po przechorowaniu nie jest zbyt stabilna”


Były główny inspektor sanitarny dr Andrzej Trybusz zaznaczył w rozmowie z PAP, że minister zdrowia powołuje się na badania przesiewowe poziomu przeciwciał. – Odporność po przechorowaniu nie jest zbyt stabilna, występuje w różnym stopniu i zdarza się, że jej poziom dość szybko się obniża. Przechorowanie nie daje gwarancji, że osoba ponownie się nie zakazi SARS-CoV-2 – podkreślił.

Według eksperta „problem odporności trochę spłaszczamy w dyskusji medialnej odnosząc się tylko do poziomu przeciwciał, czyli tzw. odporności humoralnej. Oprócz tego bardzo istotna jest odporność komórkowa, oparta o limfocyty T, które żyją długo, miesiącami jak nie latami, i jest to bardzo istotny element odporności”.

– Tylko z odpornością komórkową jest taki problem, że nie mamy prostych metod jej pomiaru. O ile sprawa poziomu przeciwciał jest prosta, bo mamy dużo laboratoriów to mierzących, to z odpornością komórkową sytuacja jest bardziej skomplikowana i nie ma możliwości jej powszechnego sprawdzenia – powiedział były szef GIS.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Szefowa KE: Dostarczone szczepionki pozwolą uodpornić 70 proc. populacji

Unia Europejska osiągnęła swój cel, jakim było dostarczenie państwom członkowskim ilości szczepionek na koronawirusa, wystarczającej do pełnego...

zobacz więcej

Odporność po szczepieniu


Jak zaznaczył ekspert zdecydowanie bardziej stabilna jest odporność po szczepieniu. – Definiuje się, że próg odporności populacyjnej to taki odsetek osób uodpornionych, po osiągnięciu którego liczba nowych zakażeń zaczyna się zmniejszać.

Dla odry, która jest bardzo zaraźliwą chorobą, ten próg wynosi 95 proc. Jeden chory na odrę może zakażać do 15-18 osób. Chory zakażony koronawirusem w wariancie delta może zarazić 5 do 8 osób. Dlatego uważa się, że próg odporności populacyjnej dla wariantu delta wynosi 80-85 proc. – wyjaśnił Trybusz.

„Na razie ta droga będzie dość długa i żmudna”


– Biorąc pod uwagę, że w pełni zaszczepionych jest około 40 proc. społeczeństwa, oznacza to, że obecnie jesteśmy w połowie drogi do osiągnięcia odporności populacyjnej. Jak widać, na razie ta droga będzie dość długa i żmudna, biorąc pod uwagę jednak zmniejszającą się liczbę zgłoszeń na szczepienia, zwłaszcza jeśli chodzi o pierwsze dawki – powiedział.

Były szef GIS przywołał dane przedstawione przez berliński Instytut Ochrony Zdrowia im. Roberta Kocha, które wskazują, że osoby zaszczepione stanowią 0,29 proc. wszystkich przypadków COVID-19 u osób poniżej 60. roku życia i 1 proc. u osób starszych. – Czyli skuteczność szczepionek cały czas przekracza 90 proc., czyli jest bardzo wysoka. Skuteczność szczepionki przeciw grypie jest na poziomie 50-60 proc. – dodał.

Holandia przywraca obostrzenia. Odnotowano znaczny wzrost zakażeń COVID-19

Premier Mark Rutte poinformował na konferencji prasowej o przywróceniu od soboty części obostrzeń wprowadzonych w związku z pandemią COVID-19,...

zobacz więcej

Spadek chętnych


– Trzeba apelować o to, żeby osoby szczepiące się nie poprzestawały na zaszczepieniu jedną dawką. Obserwujemy jednak pewien spadek chętnych do przyjęcia drugiej dawki szczepionki, a jej przyjęcie jest bezwzględnie konieczne, biorąc pod uwagę chociażby wariant delta, przed którym chronić się możemy przez pełne zaszczepienie – zaznaczył ekspert.

Podkreślił, że nadal należy przekonywać do szczepień, stosując do tego różne środki i metody, zwłaszcza na szczeblu samorządów gminnych, lekarzy rodzinnych, czy w zakładach pracy. Dodał, że wśród seniorów powyżej 70. roku życia zaszczepionych lub zapisanych na szczepienia jest około 77 proc. – A to są ludzie najbardziej narażeni na ciężki przebieg choroby i na zgony – zaznaczył.

Antyszczepionkowcy i wątpiący


W rozmowie Trybusz wspomiał też o „antyszczepionkowcach”. – Z różnych badań, które były przeprowadzane wynika, że osób, które nie deklarują na razie chęci zaszczepienia – których jest około 30-40 proc. – mniej więcej połowa to osoby wątpiące, a więc takie, do których można jeszcze dotrzeć z argumentami i jest nadzieja na ich przekonanie. 15-20 proc. to osoby, z którymi wszelka rozmowa traci sens i to są ci „antyszczepionkowcy” – powiedział.

Kiedy będzie czwarta fala?


Były szef GIS wskazał, że według modeli matematycznych czwarta fala masowych zakażeń SARS-COV-2 przypadnie w Polsce na przełom sierpnia i września, z możliwym szczytem zachorowań na przełomie września i października.

Przewodnicząca KE chwali Polskę. „Imponujące tempo szczepień”

„W pierwszy zdaniu dzisiejszego przemówienia przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wskazała Polskę jako przykład państwa, które...

zobacz więcej

– Myślę, że poziom zachorowań będzie bardzo zróżnicowany regionalnie i jednak w tych rejonach, gdzie odsetek szczepień jest niski, a więc na wschodzie i południu kraju, będzie bardziej nasilona skala zachorowań niż na północy i zachodzie Polski, gdzie poziom wyszczepienia jest dość duży – ocenił.

Dawka optymizmu


Trybusz przypomniał, że XX-wieczna pandemia grypy hiszpanki zaczęła wygasać po około dwóch latach. – Wówczas nie znano przyczyny zachorowań, bo wirus grypy został w wyizolowany w 1933 r., a więc po 15 latach od pandemii, a szczepionka powstała w 1943 r.

Każda pandemia kiedyś wygaśnie, tylko pytanie jakim kosztem? Hiszpanka doprowadziła do 25-50 mln zgonów. My mamy szansę pozbyć się pandemii w skali kraju i globalnie kosztem już zupełnie niewielkim – po prostu szczepiąc się. Jeśli tego nie zrobimy, będziemy wygaszali tę epidemię poprzez przechorowania z wszystkimi tego konsekwencjami, takimi jak zgony i powikłania – podsumował Trybusz.

Sprawdź też: Koronawirus w Polsce. Nowe dane o zakażeniach i zgonach

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej