RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Liczy się rewolucja kulturowa, a nie sypiąca się gospodarka. Hiszpańska lewica na światopoglądowym froncie

Najgorzej wiedzie się rodzinom z dziećmi, które są biedniejsze od rodzin bez dzieci (fot. Javier Segovia/NurPhoto via Getty Images)
Najgorzej wiedzie się rodzinom z dziećmi, które są biedniejsze od rodzin bez dzieci (fot. Javier Segovia/NurPhoto via Getty Images)

Wysokie bezrobocie, pogorszająca się sytuacja materialna rodzin, niska dzietność - to nie są zmartwienia, które by jakoś szczególnie zajmowały rządzącą w Hiszpanii lewicę. Jej głównym celem jest bowiem wykorzystanie władzy to przeprowadzania kolejnej rewolucji kulturalnej i osłabiania Kościoła katolickiego.

„Dzieci nie należą do rodziców”. Przymus indoktrynacji LGBT w Hiszpanii

Zakaz leczenia homoseksualizmu (kary do 120 tysięcy euro), rządzący, którzy uważają, że dzieci nie należą do rodziców i wprowadzają przymusową...

zobacz więcej

Gabinet premiera Pedro Sáncheza wiernie podąża śladami José Luisa Zapatero, który w latach swoich rządów skupiał się na promowaniu lewicowych ideologii i zamiast mierzyć się z coraz gorszą sytuacją ekonomiczną i społeczną kraju wprowadzał do obowiązującego prawa kolejne hasła z arsenału skrajnej lewicy.

Głosami rządzącej koalicji Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) i skrajnie lewicowego bloku Unidas Podemos przyjął ostatnio projekt Ustawy o Rzeczywistej i Efektywnej Równości Osób Transpłciowych oraz gwarancji praw osób LGBTI, który pozwala m.in. na zmianę płci w rejestrach osobom nieletnich. Ustawa trafi teraz do parlamentu, ale nic nie wskazuje, by mogła tam zostać zatrzymana.

Do tej pory do zmiany płci w rejestrach administracyjnych wymagane jest badanie lekarskie, zaświadczające o „dysforii płciowej”, a także wcześniejsze, co najmniej dwuletnie leczenie hormonalne.

Bez wsparcia, bez badań


Teraz w dokumencie przewidziano, że zmiana imienia i płci będzie możliwa od 14 roku życia, a osoba taka nie będzie musiała przechodzić żadnych badań lekarskich, psychologicznych, a także uprzedniego leczenia hormonalnego czy procedury sądowej.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Zgoda rodziców czy opiekunów będzie wymagana od osób w przedziale wiekowym 14-16, jednak już po przekroczeniu 16 roku życia wystarczy dowód osobisty i deklaracja niezgodności płci odczuwalnej z fizyczną. Wniosek ten trzeba będzie następnie ponowić po okresie trzech miesięcy, a administracja będzie miała miesiąc na wydanie decyzji.

„Antydyskryminacja” LGBT na UJ. Organizacje prorodzinne proszą o informację publiczną

Grupa organizacji prorodzinnych wystosowała do rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego list otwarty z prośbą o udostępnienie w trybie dostępu do...

zobacz więcej

Młodsze dzieci też będą mogły „zmieniać płeć” – te od 12 do 14 roku potrzebować będą zgody sądu, a młodsze będą mogły zmienić w dokumentach tylko swoje imię, ale nie płeć.

Zastanawiające jest również w kontekście projektu ustawy to, że jeśli ktoś dojdzie do wniosku, że popełnił błąd, to dużo trudniej będzie można wrócić do płci metrykalnej. Wtedy będzie osoba taka będzie musiała skorzystać z drogi sądowej.

„Pogarda wobec ludzi, którzy cierpią”


Zapisy ustawy spotkały się z krytyką ze strony prawicowej opozycji i Kościoła katolickiego. O oszukiwaniu i manipulowaniu dziećmi mówił bp José Mazuelos z komisji ds. rodziny hiszpańskiego episkopatu. Zwracał on uwagę, że nawet w tak „postępowej” Holandii zmiana płci ma miejsce po badaniach psychologiczno-emocjonalnych. O „pogardzie wobec ludzi, którzy cierpią” i proponowaniu im w zamian zmiany dowodu mówił z kolei rzecznik episkopatu bp Luis Argüello.

Nowe prawo zakazuje również stosowania psychologicznych terapii konwersyjnych, stanowiących pomoc w zmianie orientacji osób homoseksualnych na heteroseksualną, nawet wtedy, gdy osoba zainteresowana wyraziłaby na nią zgodę.

W projekcie znalazły się też kary za „dyskryminowanie” osób LGBT+, którymi mogą być objęte osoby, które np. odmówią wynajęcie mieszkania parom tej samej płci. Za coś takiego narażają się na grzywnę w wysokości 150 tysięcy euro.

Realizacja postulatów ideologów gender


Hiszpańska lewica jak widać otwiera się szeroko na wypełnianie postulatów środowisk szermujących hasłami gender i z jednej strony liczy, że w ten sposób rozwiąże dramaty często młodych, zagubionych ludzi, potrzebujących rzeczywistej pomocy medycznej i duchowej, z drugiej zaś wprowadza cenzurę dotyczącą kwestii światopoglądowych na jeszcze wyższy poziom.

Wicemarszałek Sejmu o Paradzie Równości: Podzielam poglądy ministra Czarnka

Podzielam poglądy ministra Przemysława Czarnka – powiedział wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, pytany, czy podobają mu się krytyczne wypowiedzi...

zobacz więcej

Rządzący przekonują tymczasem, że dzięki nowemu prawodawstwu Hiszpania znajduje się w awangardzie Europy w walce o tolerancję i prawa wszelkich mniejszości.

Jak się urzeczywistnia wizja – nowoczesnej, lewicowej, awangardowej Hiszpanii – w praktyce? Najlepszym tego przykładem jest niedawne zawieszenie w obowiązkach nauczyciela biologii w publicznej szkole średniej w Alcala de Henares pod Madrytem Jesusa Luisa Barrona Lopeza za to, że nauczał, że są tylko dwie płcie: męska i żeńska.

Uciszyć inaczej myślących


Podczas zajęć dotyczących seksualności człowieka, zgodnie z treścią podręcznika do biologii, który obowiązuje w pierwszej klasie szkoły średniej, nauczyciel tłumaczył, że pomimo tego, że istnieją osoby transseksualne, które operacyjnie mogą zmienić swoje genitalia, to jednak genetycznie zachowują chromosomy swojej płci urodzenia.

Kilka dni później dyrektorka szkoły udzieliła mu reprymendy, a następnie został zawieszony na pół roku w wykonywaniu zawodu nauczyciela i obniżono mu pensję.

Lopez złożył skargę do sądu twierdząc, że jest ofiarą prześladowań ideologicznych. Broniąca go organizacja Prawników Chrześcijańskich stoi na stanowisku, że nie było żadnych skarg rodzicielskich na nauczyciela, a inicjatorką jego ukarania była dyrektorka szkoły, która wywodzi się ze skrajnej lewicy.

Okazuje się, że już wcześniej w szkole organizowane były w godzinach lekcyjnych m.in. pogadanki na temat „ideologii gender”, które oskarżony nauczyciel ocenił jako prowadzące do demoralizacji nieletnich. Zajęcia te odbywały się bez wiedzy i zgody rodziców.

- Chcą mnie uciszyć, mnie i tysiące innych nauczycieli biologii czy innych przedmiotów, gdyż odrzucamy jednolite myślenie po totalitarnej linii ideologicznej XXI wieku – powiedział portalowi Okdiario Barron Lopez.

Węgrzy chcą chronić dzieci przed pornografią. Spurek: To łamanie praw człowieka

W Parlamencie Europejskim odbyła się debata na temat węgierskiej ustawy dot. ochrony osób do 18. roku życia przed pornografią oraz propagowaniem...

zobacz więcej

Zamiast pomocy, eutanazja


Lewicowe władze w Madrycie nie tylko realizują agendę środowisk LGBT+ ale także promotorów eutanazji.

To pod ich rządami Hiszpania dołączyła pod koniec czerwca do powiększającej się grupy państw, w których obowiązuje tzw. wspomagane samobójstwo.

Nowe prawo dotyczy pełnoletnich osób, które są nieuleczalnie i przewlekle chore, cierpią fizycznie lub psychicznie „w sposób nie do zniesienia”, a także są niepełnosprawne lub zagrożone poważnym kalectwem. W ustawie zaznaczono, że powinny one mieć możliwość samodzielnego podjęcia decyzji w tej sprawie. Jeśli już takowej nie mają, to akceptowana jest ich wcześniejsza zgoda na piśmie.

Co prawda, eutanazja w wersji hiszpańskiej obwarowana jest kilkuetapową procedurą, w tym decyzjami lekarzy, ci zaś będą mogli odmówić udziału w niej na podstawie klauzuli sumienia, jednak jak pokazują doświadczenia takich krajów jak choćby Belgia i Holandia, w szybkim tempie zachodziły w tej kwestii zmiany w kierunku poszerzania jej na kolejne grupy.

Społeczeństwa tych krajów przyzwyczajały się zaś w tym czasie do traktowania jej jako normalnej formy śmierci. Nie zmieniły tego liczne doniesienia o dramatycznych przypadkach zmuszania, czy nakłaniania do eutanazji, a także skali tego procederu, który nie wywołuje żadnej refleksji.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Chorzy jako obciążenie


Prawicowa opozycja nie pozostawia tymczasem na nowym prawie suchej nitki zarzucając rządzącym, że w ten sposób chcą się pozbyć chorych i cierpiących, których traktują oni jako obciążenie ekonomiczne dla kraju. Uchwalone w marcu prawo nie przeszło przez konsultacje społeczne i zostało przepchnięte przez rządzących w czasie dyskusji o walce z pandemią.

Przeciwnicy ustawy przekonują, że jest ona sprzeczna z konstytucją i apelują o potrzebę rozwoju systemu opieki paliatywnej. Episkopat zaś zachęca do pisania tzw. testamentów życiowych, które miałyby stanowić obronę przed zapisami nowej ustawy.

Partner Rabieja wściekły na ministra Czarnka: Życzę ci homoseksualnych dzieci

Zdecydowana postawa ministra edukacji Przemysława Czarnka w sprawie ochrony szkół i dzieci przed ideologiami wywołała opór wielu środowisk. „Po...

zobacz więcej

Lewica nie byłaby także sobą, gdyby nie wykorzystywała sprawowanej władzy centralnej i lokalnej do walki z krzyżem. Od dłuższego czasu na terenie całego kraju jej przedstawiciele usiłują wyburzyć setki symboli chrześcijaństwa, znajdujących się w przestrzeni publicznej, tłumacząc to chęcią usuwania pozostałości po frankizmie. Oczywiście, w tym samym czasie symbole komunistyczne mają się tam doskonale.

Bezrobocie, bieda, brak perspektyw


Podczas gdy lewica zajmuje się prowadzeniem wojen kulturowych, dążąc do przeorania świadomości Hiszpanów, stale pogarsza się sytuacja ekonomiczna jej obywateli. Kolejny raz okazuje się, że gdy rządzący nie mają pomysłu jak poprawić gospodarkę kraju, to w zastępstwie tego szermują hasłami o „postępie”, walce z rasizmem, seksizmem, patriarchalizmem, faszyzmem itd.

W tym samym czasie bezrobocie w Hiszpanii jest największe w całej UE i wynosi 16,4 proc., podczas gdy średnia unijna to 7,5 proc. Prawdziwą katastrofą jest zaś stopa bezrobocia wśród hiszpańskiej młodzieży, która sięga 40,9 proc.

Dane te przekładają się na coraz gorszą sytuację rodzin. Tym bardziej, że ich wsparcie niezbyt interesuje hiszpańską lewicę – w ten sposób kraj ten należy do grona tych, które w UE przeznaczają najmniejsze kwoty na cele socjalne – 5 procent PKB.

Najgorzej mają młode rodziny


Najgorzej odczuwają to rodziny z dziećmi, które są biedniejsze od rodzin bez dzieci, a najbardziej różnicę tę widać w przypadku młodych rodziców (18 – 39 lat), z których jedna trzecia jest zagrożona ubóstwem - wynika z badań Krajowego Instytutu Statystycznego (INE) za rok 2019. Dochód w takich gospodarstwach domowych wynosi połowę średniej krajowej – ok. 12 tys. euro netto rocznie, a w przypadku samotnych matek od 5 do 6 tys. euro rocznie.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Warszawa: Zakaz jazdy aut, które nie podobają się władzom stolicy. „Jawne naruszenie Konstytucji”

„To jawne naruszenie Konstytucji i ustawy o samorządzie gminnym (co zresztą wytykają również miejscy prawnicy)” – tak wiceminister sprawiedliwości...

zobacz więcej

W Hiszpanii, jak wskazuje raport Obserwatorium Społecznego La Caixa, wciąż nie ma powszechnej pomocy na dziecko, która istnieje w 17 krajach UE. Obecnie rząd rozważa miesięczną pomoc dla najuboższych rodzin w wysokości 50 euro na dziecko, co jest kwotą znacznie mniejszą niż w innych unijnych krajach.

Z powodu braku środków ponad połowa z nich nie uczęszcza do przedszkola, a prawie jedna trzecia rodzin miała problemy z pokryciem ich nauki w szkole podstawowej, która jest powszechna i bezpłatna.

Hiszpania się kurczy


Lewicowy rząd nie tylko lekceważy sytuację rodzin, ale także nie wspiera kobiet na rynku pracy, jak i dzietności kraju – współczynnik ten jest najniższy po Malcie w UE – 1,2 dziecka na kobietę, przy średniej unijnej 1,6.

Jedną z przyczyn niskiego przyrostu naturalnego jest tam zła sytuacja ekonomiczna, niewielkie wsparcie dla rodzin, ale też aborcja.

W 2019 r. odnotowano w Hiszpanii największą liczbę zabiegów przerywania ciąży w ciągu ostatnich pięciu lat – ich liczba sięgnęła prawie 100 tysięcy. Ponad 90 procent aborcji było wykonanych na prośbę kobiety. Obecne władze już pracują nad ustawą, która jeszcze bardziej zliberalizuje obecne prawo.

Hiszpania zmienia się na naszych oczach. Zmiany postępują szybko, a kolejne pokolenia pod względem wyznawanych wartości i stosunku do świata i człowieka coraz bardziej oddalają się od poprzednich. To zaś powinno stanowić ostrzeżenie dla Polski, która wciąż opiera się naciskom środowisk LGBT i aborcyjnych, domagających się m.in. poprzez instytucje unijne, wymuszenia zmian prawnych.

Petar Petrović

Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia



Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej